Wyrzuć ten gniew!!

Przechodzę kryzys.

Poważny

Nie wieku średniego, to byłoby zbyt proste.

Zaczynam zastanawiać się nad sensem swojej pracy.

Zaczynam myśleć coraz więcej o tym, czy warto tak bardzo poświęcać się, skoro potem słyszymy tylko kłamstwa i obietnice.

Trzeba coś zmienić w swoim życiu!!

Zaczęłam w końcu szukać pracy i wierzcie mi, nie jest to proste. Nigdy tego nie robiłam. To praca zawsze znajdowała mnie, w dodatku zawsze w takim momencie, w którym ja jej potrzebowałam. Jak będzie teraz??

Nie potrafię robić nic innego niż to co robię…..

Studia, wbrew pozorom, dają wykształcenie bardzo jednokierunkowe….

Boję się …

Już kiedyś żyliśmy z jednej pensji, nie chcę tego przerabiać po raz kolejny…

I chce mi się wyć, że zaledwie kilka lat temu, dokonałam tak chybionego wyboru…..

Dom zawsze był dla mnie jakimś wsparciem…..teraz tracę grunt pod nogami.

Chce mi się wyć ze złości i bezsilności!!

Chce mi się papierosa!!

Chyba powinnam zrobić to co Kasia Kowalska TU !!!!

 

PS. A gówniane słońce to teraz grzeje, jak trzeba siedzieć w pracy, a jak był długi weekend to nie łaska co!!

58 myśli w temacie “Wyrzuć ten gniew!!

    1. Oj nie:-) Ten post jest zupełnie nie dotyczy mojego małżeństwa. Tu chodziło o rozczarowania w pracy. Ale skoro już rozmawiamy o mnie, to zdradzę Ci jeden sekret……..nie wszystie notki dotyczą mnie:-) Ja nawet jak piszę jakieś „prawdy moralne”::-) jak naprzykład ta o grze wstępnej, to nie znaczy, że piszę na bazie swoich doświadczeń. Moje nie są zresztą złe. Raczej obserwuję życie, słucham ludzi. Nie chciałabym, żebyś wyciągał błedne wnioski. Dużo piszę, trochę kreuję ten swój blogowy świat. Trochę oczywiście przemycam w nim siebie. Jesli poczytasz mnie dłużej, będziesz wiedzieć na ile przemycam:-). Ważne tu sa nasze rozmowy w komentarzach, one uzupełniają tekst:-)

      Polubienie

  1. Bo słoneczko kapryśne jest… A zmiany w życiu bardzo potrzebne, choć człowiek zawsze boi się tego, co nieznane… Pozdrawiam serdecznie:-)

    Polubienie

  2. nic pochopnie a się ustabilizuje.. każdy przechodzi takie okresy w życiu….niech trawa jak najkrócej u Ciebie… :*

    Polubienie

    1. Tak naprawdę to chciałabym już jakiejś konkretnej zmiany. Jestem już na tym etapie, że to dogorywanie wykańcza bardziej niż konieczność dostosowania się do nowych warunków.

      Polubienie

        1. Własnie wysyłam CV, trzymaj kciuki……..no dobra, tego się zrobic nie da na dłuższą metę, to może chociaz chuchnij na szczęście? ;-))

          Polubienie

          1. chucham na szczęście ze słońcem i wiatrem nadmorskiej plaży posyłając wszystkie dobre fluidy kolorowe zapachu wiosny…

            Polubienie

  3. Żyję z jednej pensji. Ty masz wsparcie, więc wszystko się ułoży. Innej opcji nie ma. Gorsze dni mamy wszyscy. Spokojnie realizuj swoje plany. Trzymam kciuki***

    Polubienie

      1. Kristi a jak do nich czasem nie wracać?? Wiesz jaki jest meksykański toast??Salut: Za miłośc, zdrowie i pieniądze (oczywiście powinno być powiedziane po hiszpańsku:-)). Muszą byc w komplecie, bo:-jak nie masz zdrowia – to miłośc nie wychodzi- jak nie masz pieniędzy – to miłośc wychodzi………do innego:-))To jest co prawda wersja męska, ale widzisz jakie te pieniądze ważne:-))))U nas sie mówi, że pieniądze szczęścia nie dają, ale bez nich żyć sie nie da. Tyz prowda!

        Polubienie

    1. Ja już kilka lat żyję w takim niepokoju i chyba nawet nauczyłam się z nim żyć:-) Może właśnie dlatego pragnę już prawdziwej stabilizacji, którą miałam, z której sama zrezygnowałam bo tu miało być lepiej. Żałuję bardzo….

      Polubienie

  4. Trochę się powściekaj – zostaniesz bez energii ale za to zdrowa…;-)Pamietasz ? Przeżyjemy i NIC nas nie złamie…*

    Polubienie

    1. Masz rację, twardziele, tylko wiesz…..ja czasem chciałabym żeby ktoś za mnie był silny, wiesz żebym tak o niczym nie myślała, nie denerwowała się…Ech…..Idę się wydrzeć z balkonu:-)))

      Polubienie

      1. Kuźwa , jestem pod wrażeniem. nawet ja bym nie zaryzowała balkona, choć samochód – jak najbardziej – ale to już wiesz…;-)

        Polubienie

              1. Nie, no coś Ty!!:-) Ja z ludźmi to generalnie całkiem przyzwoicie się dogaduję….znaczy nie warczę:-)

                Polubienie

  5. Dlatego praca, która przynosi satysfakcję, może w większości, ale na przeważającej liczbie pól, to marzeniae każdego z nas. Niestety pomimo że mówi sie o rynku pracownika, to w rzeczywistości pracodawcy tego (a właściwie nas) nie szanują, a sytuacja na samym rynku pracy nie do końca potwierdza…Czas poszukiwań pracy, był dla mnie najgorszym okresem w życiu (coraz częściej dopada mnie myśl, że kolejny wcale nie jest tak daleko 😦 ). Dlatego życzę Ci, by i tym razem praca Ciebie odnalazła, właśnie teraz kiedy jej potrzebujesz. Będę trzymać kciuki.

    Polubienie

    1. Dziękuję Ci:-) Nie tracę nadziei, że będzie dobrze, nie jestem sama, mam w swoim mieście rodzinę. Ale praca…….to nie tylko pieniądze, to właśnie też ta satysfakcja, to spełnienie się nie tylko na łonie rodziny. Przecież każdy aspekt naszego życia jest ważny prawda?

      Polubienie

      1. Oczywiście, że każdy aspekt jest ważny. A praca zajmuje nam wiele z codziennego dnia, dlatego jest jednym z ważniejszych punktów w naszym życiu, nawet pomijając ta kwestię finansową (która obecnie wielu z nas spędza sen z powiek)Pozdrawiam i dotrzymuję słowa z kciukami 🙂

        Polubienie

          1. Jednego głebszego na depreche nie polecam, bo to mogłby sie skończyć zamiast spotkaniami AA. Jednak czy ty się kobieto zastanowiłaś, że wielu ludzi nie ma pracy w ogóle. Może nie warto rezygnować z tego co się ma nie mając nic innego, bo jak rozumiem nie masz. Zastanów się ….

            Polubienie

            1. Jeszcze nie mam!! Ale się staram mieć:-)) Nie mniej jednak dzięki za przywołanie do porządku, może taka ociupina realizmu przyda mi się w walce ze złością:-)

              Polubienie

  6. Doskonale rozumiem Cię, choć mój gniew nie wiąże się z durną pracą. Trzeba jednak to jakoś z siebie wyrzucić, bo strasznie wykańcza organizm i ducha. Tylko jeszcze nie opracowałam skutecznej metody ;)Ale jestem z Tobą !

    Polubienie

    1. Ja bym najchętniej tak wygarnęła komu trzeba…….ale jakoś mi nie bardzo wypada. Za to w myślach rzucam szefuńciowi takie wiązanki że szok:-). W każdym razie opracowuję plan ucieczki z tej firmy i pozbycia się tego gniewu, lęku, frustracji. Wykańcza mnie to!!Dzięki Ami za wsparcie, jak Ci się uda opracować skuteczna metodę na tę wściekłość to daj mi znać-)

      Polubienie

      1. Ja już Ci kiedyś radziłam – pamiętasz?…..las, drzewa, rower jest dobry (wczoraj zastosowałam na przykład – tak do upadłego, z całą złością i impetem, tylko nie po parku, bo tam prędkości rozwinąć nie można, gdzieś się wywieź). Piosenka jak najbardziej, dałabym tylko całą płytę w tym stylu, tak głośno, ile bym tylko wytrzymała, z darciem się – pół godziny powinno wystarczyć. W samochodzie jest dobrze, na odludziu, włącznie z wypłakaniem złości. Tylko że to na rozładowanie chwilowego napięcia.Potem usiadłabym i przemyślała to szukanie pracy, krok po kroku, rozłożone w czasie – ułożenie planu zawsze mnie uspokaja, bez negatywnego myślenia, tylko pozytywne, acz realistyczne nastawianie samej siebie.Prosiłaś, to mówię. Na każdego działa co innego;-) Trzymam kciuki – to minie, zawsze tak w życiu jest….cholera;-))

        Polubienie

        1. No wiem, radziłaś, tylko że lało ostatnio i nie można się było wyżyć tak bardziej cyklingowo:-) Darcie się teźz odpadało, bo las mokry, z drzew kapało…. i te kleszcze….;-))A teraz poważnie, to kryzys sam w sobie mnie wkurza i na pewno coś z tym zrobię. Zacznę od szefa, który za kilka dni wraca do pracy. Plan już obmyśliłam i teraz będę go usilnie wcielać w życie.Bo kto powiedział, że ma być łatwo??;-)))))

          Polubienie

          1. Myślę, że jeśli chodzi o takie stresowe sytuacje, kiedy musimy coś zrobić z własnym gniewem i frustracją, to każdy musi znaleźć na siebie swój własny sposób i tylko swoje własne możemy komuś przedstawić:-)Wcielaj, dobrze, że masz plan! Zawsze musi być w kratkę. Masz po prostu okres zmian – w życiu, w sobie… To dobrze:-) Wszystko po to, aby było Ci lepiej z tym, co wokół Ciebie. Działanie to dobra reakcja, która zawsze jest nagrodzona – w jakiś sposób, czasem najmniej przez nas oczekiwany, bo może nam się udać coś, czego nie planowaliśmy, zaś nie wyjść to, do czego zmierzaliśmy. I nie zawsze taka zamiana jest gorsza. Najgorszy jest marazm i poddanie się złemu losowi – moim zdaniem, którego absolutnie nikomu nie narzucam;-))

            Polubienie

              1. I bardzo dobrze! A tak naprawdę ta cała sytuacja to podstęp zdradliwej nikotyny, która wywołała cały ciąg zdarzeń, cobyś zapaliła jednego i w ten sposób wpadła w szpony nałogu! Uważaj!!!;-) Więc tak naprawdę problemu nie ma i wszystko rozwiąże się samo, kiedy uświadomisz sobie przyczynę własnej frustracji;-))

                Polubienie

                1. Przyczynę to ja znam….brak stabilności w pracy…. natomiast ten papierosek….hm,…..chodzi za mną niczym w linku poniżej (uśmiałam się bardzo:-)))http://pl.youtube.com/watch?v=3wg5rej8Ilg

                  Polubienie

                  1. To może zapal i zwymiotuj na paskudną rzeczywistość? Oczyszczanie organizmu z toksyn zatruwających ciało (a w tym wypadku umysł – bo zła energia itd.) to dobra rzecz;-)) Lecę obejrzeć!

                    Polubienie

                    1. A wiesz, że może to byłoby i dobre, tyle że zaczynam wariować…….do jakiego pokoju nie wejdę czuję je:-) Śmierdzi jak diabli…….a nikt w domu nie pali:-)))Nie dobrze Caffe, nie dobrze!!;-)

                      Polubienie

                    2. A co ma być za film – to znajdę, bo wchodzi ogół, a nie konkret.

                      Polubienie

                    3. Kabaret Paranienormalni tytuł „Papieros:”. Jak wrzucisz nazwę kabaretu i papieros to Ci wyskoczy w you tube:-) Miłego oglądania

                      Polubienie

                    4. Ja się uśmiałam bardzo…….chociaż zobacz, nawet z rzucania palenia można zrobić temat o podłożu erotycznym:-)

                      Polubienie

                    5. No nie;-)) Rzeczywiście choroby weneryczne (że tak makabrycznie pokontynuuję;-)) łatwiejsze do wyleczenia, ale już aids?…. I tu też analogie – kto by pomyślał?..;-))))

                      Polubienie

                    6. Wiosna w naturze i wiosna we mnie… zielono mam w głowie… sorry – mamy i w nas, najwyraźniej;-) Jakaś głupawka mnie łapie;-)) A jak tam Twój gniew?

                      Polubienie

                    7. Hi hi, ja bardzo lubię taki głupawkowy stan……..nie mysleć, nie myśleć, nie myśleć….

                      Polubienie

  7. oj bo się obrażę na dobre i nie będzie mnie przez całe lato…ps. i wcale nie jestem gówniane…

    Polubienie

    1. Słonko, ja Ci mówiłam, że ja jestem jak kolektor, że potrzebuję ciepełka, że mam deprechę bez światła, że jestem ciepło;lubna. Mówiłam?!! No to mi tu nie pitol tylko grzej!!:-))))

      Polubienie

        1. Tylko żeby to nie była taka czcza obietnica jakimi karmił mnie ostatnio mój szef. Bo od niego się już wypisuję, żebym tego samego nie zrobiła z Tobą:-))) Comprende??;-))

          Polubienie

            1. To Ci wtedy zaśpiewam: „Słoneczko nasze rozchmurz buzię, bo nie do twarzy ci w tej chmurze”:-))) Tak lepiej??

              Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s