Scenka rodzajowa. Rozmowa via sms

Jadę do rodziny za miasto, załatwiam życiowe sprawy, biegam po urzędach.

W pewnym momencie dostaję sms’a od męża:

– Jest mi niedobrze i boli mnie brzuch. Albo mam alergię na coś co było w kanapkach, albo się denerwuję za Ciebie.

Odpowiadam:

– Na pewno denerwujesz się za mnie, jak przystało na dobrego węża.

Po chwili czytam:

– Bywałem baranem, małpą, nawet totalnym osłem, ale wężem jeszcze nigdy!

 

Oczywiście Caffe prowadząc intymną konwersację, nie zalożyła okularów:-))))

 

 

37 myśli w temacie “Scenka rodzajowa. Rozmowa via sms

    1. No co to dużo mówić – ja robiłam:-) Ale jedliśmy oboje to samo. To nawet trochę dziwne, bo nie słyszałam, żeby stworzenia jadowite cierpiały na niestrawność bądź alergię ;-))))

      Polubienie

    1. Nit, on się odniósł z całą pewnością do rzucanych przeze mnie w chwilach złości słów:-) Natomiast dalej potoczyła się rozmowa, której celowo tutaj nie przytoczyłam:-)) Ale bardzo zbliżona do Twojego toku myślenia:-)))

      Polubienie

      1. Już to sobie wyobrażam :))) Raz rozpiął parasol i udawał kobrę, innym razem zabrał ze soba puszkę ze śrubkami i był grzechotnikiem, a później udawał anakondę i próbował Cię połknąć w całości! Ech, jak miło być wężem! :)))))A na kompletnego osła – to przyznam się, nie wiem jak to jest… Czy długość uszu ma tu znaczenie?

        Polubienie

        1. Wiesz…..to wszystko nie miało być aż tak wyszukane, jak to przedstawiłeś:-)) Osioł to uparciuch i tyle, a długość, czy ma znacznie?…..przecież nie będziemy jechać stereotypami:-)))

          Polubienie

  1. Nie byłabym BRYDZIĄ,gdybym nie rzekła .SUPER WĄŻ ,Mąż = sexi ,oplatający miękką,wężową skórką ,włażący wszędzie ,nawet jak o tym jeszcze nie myślałaś,bo nie miałaś odwagi .ODWAGA -VIDE NOWY POST u mnie. Całuski. BRYDZIA . petronela-krk.blog.onet.pl

    Polubienie

      1. Magda, czasem mu się coś uda:;-))) To „czasem” piszę celowo i z wyrachowaniem, bo jeśli zajrzy do bloga i przeczyta jak go chwalą, to się strasznie pyszny zrobi:-))Nie w sensie smaku:-))

        Polubienie

      1. ed pingol – thnkas for the compliments my fellow photogs. now, off to the questions Did you light that whole staircase yourself? we still had about an hour til sunset so there was still quite a bit of ambient light to light everything up nicely. however, i had monica (my wife) stand behind the stairs and the couple while holding a light stick to back light the couple. Lighting info on the first and the last please. And exactly how did you work out the timing on the sunset in that first one? the sunset shot was done strobist style first i shot off a couple of test pics to chimp the exposure of the background. when i finally got what i was looking for, i simply adjusted the power of the strobe that is mounted on a monopod triggered by a pocket wizard accordingly to properly expose the couple.i hope that shed some light into these images. i will be posting how my lighting set-up works and how you can build one yourself in my blog this coming week. so, if you’re interested as to how i get some of these images, please stop by sometime and take a look. = )//ed

        Polubienie

  2. Ooo tak już widzę Cię Moja Droga, siedzącą spokojnie w autobusie i wybuchającą śmiechem z samej siebie, co jakiś czas. Ja to czasem źle coś odczytam i też mam ubaw z siebie :-))) Aż wstyd się przyznawać niekiedy, że muszę czytać dwa razy(conajmniej hi hi ) 😉

    Polubienie

    1. Wiesz, ja po prostu muszę zakładać okulary wtedy kiedy trzeba:-))) A tak wyszło jak wyszło. Cieszę się tylko, że nie pomyliłam adresatów, bo i to mi się kiedyś zdarzyło.:-)))

      Polubienie

    1. Femme, wyobraź sobie mnie jadącą w autobusie i co chwila wybuchającą tłumionym śmiechem:-) Dobrze, że było dosyć przestronnie i nikt na mnie nie patrzył (przynajmniej tak mi się wydaje).:-))

      Polubienie

  3. Cóż, miło mi. A miło dlatego, że nie czuję się taka osamotniona – wpadki w SMS-ach to moja specjalność:)) A że również i mój „Wąż” jest dobry i bez węża w kieszeni – witaj w klubie. Mnie wprawdzie nie boli brzuch, bom nie Twój Wąż:)) ale trzymam kciuki i ogryzam paznokcie za Ciebie. (Nie wiem, co miałoby Ci pomóc takie ogryzanie, ale…)

    Polubienie

    1. Asfo Kochana, każdy sposób jest dobry, nawet ogryzanie paznoćki, jesli wypływa ze serca:-)))) Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Jestem pozytywnie nakręcona ostatnio, mam nadzieję, że mnie nikt nie odkręci:-)

      Polubienie

        1. Alicjo, ale potem potoczyła sie rozmowa i o psach na baby, z poprawką, że własciwie to tylko i wyłacznie na jedną babę i o tygrysach w łóżku, a w końcu zgodziliśmy się z jednym małym zastrzeżeniem, że nie tolerujemy rogacizny:-)))

          Polubienie

    1. Paulinko, ja też się uśmiałam:-) Potem ta nasza konwersacja trwała jeszcze i trwała, ale zdecydoanie nie nadaje się do przytaczania na forum publicznym;-)))

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s