Bez obietnic

Postanowień noworocznych nie budjet!.

Kiedyś lubiłam planować swoje życie, potem lubiłam łapać okazje, które porządkowały moje życie, potem udowadniałam, że żyję……teraz po prostu jestem:-)

Może inaczej niż kiedyś bym zaplanowała.

Może nie tak, jakby się komuś podobało.

Może nawet nie tak jak mi się podoba:-)

Ale to moja decyzja, mój splot okoliczności, tych samych, których kiedyś „nie umiałam zapleść z pojedynczych pasm niezrozumiałej słabości i lęku”, moja tęsknota i w dużym stopniu wyobcowanie.

Czy kiedyś zamienię to w trwałość i pewność własnej racji? Nie wiem….

Dlatego właśnie, taka bez przyszłości, nie obiecuję, nie pospieszam i nie stanowię:-))  

Czasem tylko, tak na jedną sekundę chciałabym usiąść po drugiej stronie lustra i spojrzeć na siebie okiem tamtej kobiety, ocenić, wyczytać to czego może sama nie zauważam. Zrozumieć.

  

PS. 1 A książka, którą czytam naprawdę fajna, polecam. Spokojna lektura bez ciśnień (taki młodzieżowy slandżek na zakończenie dnia;-)))

PS 2. Shift nadal się biesi.

PS. 3 W domu zimno jak diabli (miało być jak cholera, ale lepiej się komponuje z biesi;-), więc dogrzewam włączonym w kuchni gazem. I oczywiście siedzę w tejże kuchni………zmarzluch jeden:))

PS. 4. A może jednak wyłączyć gaz i się przyzwyczajać skoro lada dzień ma być  –20 stopni??

98 myśli w temacie “Bez obietnic

  1. A u mnie dzisiaj minus 25 C Odwołali dzieciakom szkołę i są szczęśliwi jak nigdy… Pomyśleć, że niska temperatura przynosi tyle radości:-)) Na szczęście w domu cieplutko:-)

    Polubienie

  2. Warszawe najapierw trzeba poznac zeby ja pokochac, Paryz sie kocha zanim sie go pozna, a Londyn jest bo jest. Lepiej nic nie obiecywac, tylko zyc, zgodnie ze swoim sumieniem

    Polubienie

    1. ładnie napisałaś:-) więc możesz żyć w ukochanym mieście, a ja nadal uczę się tu mieszkać, pracować, jak żyć, jeszcze sobie nie wyobrażam. wracam do lublina i łapię pion.

      Polubienie

  3. Witaj Caffe! Po długiej na blogach nieobecności wyczytuję zaległości. Hehehe! Człowiek nie czuje jak mu się rymuje..;-))Co do postanowień noworocznych – wyrosłam z tego lata świetlne temu, a planowanie życia samo życie wzięło we własne ręce…Zastanawiałam się czy chciałabym spojrzeć na siebie z tej drugiej strony lustra… Nie wiem której z nas wyszłoby to na zdrowie…Pozdrawiam.PS.Dzięki Ci za obrazek Pana w Słuchawkach 😉 Lubię spotykać takie objawy pozytywnego zakręcenia.

    Polubienie

      1. Nic nie napisałam Caffe! Nic. Zero. Kompletnie nie mogę sie pozbierać po powrocie. Nawet na komenty w Fiołkowni nie odpowiedziałam jeszcze. Taka przerwa w kontaktach z Siecią nie działa na mnie zbyt dobrze. Chciałabym i wszystko zaległe przeczytać i skomentować i na maile poodpowiadać i coś własnego napisać. A w sumie żadnego z tych założeń tak do końca nie zrealizowałam. Poczytałam, zostawiłam parę swoich śladów, odpowiedziałam na kilka maili. Na pisarstwo własne weny nie stało…Czuję się z tym wszystkim źle….Pozdrawiam;-)

        Polubienie

        1. Znam to uczucie, robią się zaległości jak w szkole i nie chce się ich odrabiać;-) ale za dzień dwa wróci Ci i wena i chęć do blogowania. jestem tego pewna, sama miałam tak już kilkakrotnie

          Polubienie

  4. Ile??? -20??? Ja też dogrzewam, „kozą” w kuchni. Przez szybkę podziwiam sobie ogień, stopy grzeję, na dekielku paruje miska z zapachem jodły syberyjskiej. Tu mi jest ciepło. Teraz. Ale za -20 stopni? Za -20 stopni to nawet moja koza nie wydoli :-((( Kołdry dla córci to najpierw nad piec wieszam

    Polubienie

  5. Też już przestałam planować. Niech wszystko toczy się samo. Przynajmniej będę mile zaskoczona, gdy coś pójdzie po mojej myśli :)) A dlaczego masz zimno w domu?

    Polubienie

    1. tak naprawdę to w domu byłoby ciepło gdyby nie fakt, że strasznie zaparowują okna, więc trzeba wietrzyć i wtedy się robi chłód i potem się dogrzewa gazem i potem znowu trzeba wietrzyc i tak aż do wiosny:-)))

      Polubienie

  6. Tak się zastanawiam nad swoją wizją siebie, którą miałam w wieku nastu lat…. Sądzę, że jej zdanie o mnie liczyłoby się dla mnie bardziej jakieś dziesięć lat temu. Dlaczego? Bo teraz zdaję sobie sprawę, że ideały to piękna rzecz, tylko nie bardzo przystają do życia. I nie rzecz w tym, aby się ich pozbywać, tylko jednak należy je do tego życia dopasować, bo sztywne się ich trzymanie jest naiwne, może nawte głupie i z góry skazane na porażkę.Jednak popatrzenie na siebie oczami tej nastoletniej „ja” jest potrzebne, bo czasem może zawstydzić, zawrócić z niewłaściwej ścieżki, pomóc podjąć właściwą decyzję. Przynajmniej w moim przypadku – niepoprawnej idealistki;-)

    Polubienie

    1. to prawda, ale też zależy jaki charakterek miała ta 17 nastka, bo czasem bywa tak, żę dojrzała kobieta jest aniołkiem w porównaniu z młodą dziewczyną;-) sama to zaobserwowałam kiedyś, o czym napisałam tu na blogu.ale generalnie masz rację to taka analiza własnej postaci….

      Polubienie

    1. to prawda, najczęściej potem jesteśmy tacy trochę zdezorientowani, że już, że stało się….i szukamy sobie nowego celu;-)

      Polubienie

      1. Witaj !Ślub był w Zawierciu ( jakaś godzina od mojego miasta 🙂 ) W kościele było zimno jak diabli .Wesele na jakieś 160 osób ! Fajna muzyka ( niestety mój mąż woli siedzenie przy stole niż tańce ) ,ale i tak trochę potańczyłam .Jedzenia było tyle ,że już od samego patrzenia bolał mnie brzuch 🙂 Ogólnie było fajnie i na drugi dzień też świetne samopoczucie ( bywały lata ,że dzień” po „bywał trudny 🙂 ) I jak widzisz- znów kolejny rok :)A jak Twój sylwester ?

        Polubienie

        1. To cieszę się, że się dobrze bawiłaś, należało CI się. Tylko ten kto nigdy nie był kobietą niepracującą, myśli że to po prostu sielanka. Na pewno jest fajnie, ale bywa też ciężko i jest się czasem naprawdę zmęczonym. U mnie Sylwester bardzo rodzinnie, ale potem codziennie jakaś imprezka;0 Wróciłam do pracy naprawdę zmęczona:-)))

          Polubienie

              1. Daj sobie jeszcze trochę czasu 🙂 Czasami trzeba po prostu pozwolić mu płynąć i zobaczyć co będzie dalej .Pozdrawiam Cię ciepło 🙂

                Polubienie

  7. Zdecydowanie żadnych planów i obietnic na Nowy Rok sobie również nie zapodaję, bo to i tak większego sensu nie ma. Będzie co ma być i ułoży się jak sie ułoży. Chyba tak mi lepiej żyć – z chwili na chwilę. Gazu może jednak nie wyłączaj, bo zamienisz się w mrożonkę, a mrożoną caffe lubię, ale tylko i wyłącznie latem 🙂

    Polubienie

        1. Aniu, Ty tu masz otwarte zaproszenie, więc wiesz….kiedy tylko masz ochotę;-) wyznaję zasadę, że w dobrym towarzystwie to ja zawsze i o każdej porze:-))

          Polubienie

  8. zamiast gazu (pewnie masz zapalone na okrągło palniki… kuchni – niezdrowe bo zwiększa wilgotność powietrza i niebezpieczne… ) polecam podwójny polarek albo sweter z owczej wełny – zdrowsze zdecydowanie i bezpieczniejsze…

    Polubienie

        1. :-)Kawa – takSkarpety – jakoś nigdy nie miałam w zwyczaju chodzić w skarpetach, nawet zimą. Wiem, że to niezdrowo jak jest taka zimnica, ale przeszkadzają mi:)

          Polubienie

            1. po październikowej chorobie jakoś się trzymam, aoby tak dalej;-)Pamiętasz taki wierszyk ‚bał się kat zakatarzony Katarzyny, kata żony”?;-) tak mi sie jakoś przypomniał i nie wiem co było dalej.

              Polubienie

  9. Hmmmmm!!!!!! jakaś niepewność taka nagła… zagadkowe…. zupełnie nie jak na początko roku ( chociaż to przecież tylko kolejny początek, ani pierwszy ani ostatni)…

    Polubienie

  10. Szczęśliwie wróciłam;-) Ja nigdy nie robię noworocznych postanowień, tak jak i północ w Sylwestra nie jest dla mnie momentem magicznym. Jeśli coś planuję zrobić, nie czekam na Nowy Rok – to najbardziej niespełnione obietnice, przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń.A dlaczego masz zimno w domu?

    Polubienie

    1. Cieszę się, że wróciłaś, a jak sie udał wypad sylwestrowy??Czemu zimno – nie mam bladego pojęcia, nawet teraz kiedy odpisuję na komentarze, mam skostniałe palce,. a już mnie tu wszyscy postraszyli, żebym nie podgrzewała gazem….Magia dnia jutrzejszego – to tylko pożywka dla leniuchów, którym nie chce się działać już, zaraz natychmiast:) To z kolei u mnie czasem przechodzi w nadgorliwość….no ale nikt nie jest doskonały:)

      Polubienie

      1. Wyjazd zdecydowanie się udał – mamy grupę, która lubi takie klimaty, w sumie to ja z nimi jestem najrzadziej. Pomieszkaliśmy w chacie agroturystycznej, połaziliśmy po zamarzniętych bagnach biebrzańskich, dotleniliśmy masymalnie chyba, wygrzali przy kominku… Przywitania samego Nowego Roku nie liczę;-) Kaca nie mieliśmy ani razu, bo szkoda czasu, ale nie przeczę, żeśmy się „dogrzewali”;-) Mieliśmy też okazję potańczyć… Słowem – wyjazd zaliczam do udanych;-) Oczywiście trzeba lubić takie klimaty;-)

        Polubienie

        1. nawet jak się lubi inne klimaty to taki raz w życiu warto przeżyć. myślę, że w dobrym towarzystwie i chodzenie po zamarzniętych mokradłach może sprawić przyjemnośc.pamiętam kiedyś pojechaliśmy we 4 rodziny na wakacje, łąziliśmy z dzieciakami po górach, czasem myliliśmy trasy, umordowani wracaliśmy wieczorem na wspólną kolacją. było super:)

          Polubienie

  11. Ponoć w języku polskim występują trzy formy czasu. Teraźniejszy, przeszły i przyszły. Ja planuję to -? To czwarta forma czasu. Stracony.Pozdrawiam noworocznie

    Polubienie

  12. Najważniejsze, że jesteś pogodzona ze sobą, że na siłę nie starasz się przypodobać innym, że nie upiększasz czegoś, co i tak się upiększyć nie da, że po prostu jesteś sobą. A życie i tak potoczy się po swojemu.Szkoda tylko, że zimno masz, jak jest zimno, to i myśli są chłodniejsze i humor nie taki jak powinien. Nie cierpię zimna w mieszkaniu, najlepiej ciepłą piżamkę włożyć i do łóżeczka, książkę czytać lub telewizję oglądać. :)))

    Polubienie

    1. Zimno było zdecydowanie tylko w mieszkaniu. Niedawno wróciliśmy z imprezki, także usmiałam się niesamowicie, potańczyłam:-) Było super!

      Polubienie

  13. Na -20 stopni jest niezły sposób:- herbata- cytryna- miód- rum (50 ml)Herbatę zaparzyć, wcisnąć cytrynę, osłodzić miodem, wlać rum i wypić póki gorące. Żaden mróz potem niestraszny 😉

    Polubienie

  14. Hej Caffe miła, ja tez nie robie zadnych postanowien i dobrze mi z tym.Po drugie primo, co za ksiazke polecaszPo trzecie primo………..ale rachunek za gaz wybulisz dziewczyno! Po czwarte primo mnie komputerek wariuje i czesto zmienia „Y” z „Z” i dopiero musze patrzec co i jaki pisze.A w koncu przyjmij serdecznosci (jeszcze) noworoczne

    Polubienie

    1. Ha, znam to przestawianie literek, przytrzymany klawisz zmienia ustawienia klawiatury:)Książka to Cień wiatru Zafona, zapowiada się ciekawie, choć jeśli ktoś nie lubi akcji umieszczonej na początku ubiegłego wieku to może mu sie nie spodobać.:)Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Elu:)

      Polubienie

      1. Hej miła Caffe…………….dzieki za zyczenia, odwzajemniam naturalnie. Ksiazki poszukam jako ze czytac uwielbiam, ale serio dziewczyno nie dogrzewaj sie gazem to cholernie niebezpieczne.Kochana całuje mocno i zapraszam do mnie znowu

        Polubienie

  15. A co to za ksiązka ?Z shiftem lepiej dać coś zrobić bo chyba samo się nie naprawi.Wyjeżdżasz do swoich ulubionych xiepłych krajów ? Bo u nas to raczej -20’C :)Gazem można się zatruć…szkoda by było :PPs. Domek z pierników ?…ładna bajka 😛

    Polubienie

    1. Przecież napisałam, że -20 stopni;0 a nie + 20;-)Domek wygląda przesłodko więc chciałam się z Wami nim podzielic.A shifta nie ruszam jeszcze bo musiałabym się na jakiś czas pozbawić laptopa a jest mi potrzebny;-(

      Polubienie

      1. 🙂 ja tylko tak chyba sobie nie wiem dlaczego skojarzyłem, że wypuszczasz się gdzieś do ciepłych krajów :)Ps. a shift możesz używać z drugiej strony 😛

        Polubienie

          1. Jako jeszcze mały chłopiec miałem zostać piłkarzem i postanowiłem sobie wytrenować lewą nogę…i tak stałem się super strzelcem obunożnym i to bardzo poządanym…szkoda tylko, że rodzice nie potrafili tego docenic :(Ps. umiejętność wykorzystania obu łapek przy pisaniu na klawiaturce też Ci się przyda :)))))…no wiem, że umiesz, ja tylko żartuję 🙂

            Polubienie

            1. Piszę bezwzrokowo ale bez doceniania lewego shifta…..czas to zmienić? A może raczej skupić się na wymianie klawiatury zamiast jeszcze i to przestawiać w swoim życiu?:-)))PS. Ucz syna tej swojej umiejętności, a jak nie masz syna, to siostrzeńca, krewniaka itp itd:)))

              Polubienie

              1. :)))) zdecydowanie radzę wyczyścić klawiaturkę ! 🙂 Pod prawym shiftem przeważnie jest tylko DVD-RW a więc można to wyciągnąć, spryskać pianką czyszczącą pod klawiszem i poprawić powietrzem w spray’u. Im dlużej czekasz tym później trudniej to będzie wyczyścić 🙂

                Polubienie

                  1. DVD-RW to stacja DVD (przeważnie teraz nagrywarka a Ty możesz mieć CD jak masz starszy laptop) No właśnie o to chodzi aby nie odrywać klawisza a prysnąć pod spód taką specjalną piankę czyszczącą a potem to wszystko wydmuchać i osuszyć przy wyłączonym zasilaniu i baterii

                    Polubienie

                    1. a że dwd to ja wiem;-) myslałam, że o jakieś inne symbole chodzi:-) Aż taka zielona nie jestem. Jednak jeśli chodzi o czyszczenie i przeinstalowanie to nie ma mowy.

                      Polubienie

                    2. No to musisz komuś to dać aby to zrobił 😦 Właśnie sprawdziłem na drugim laptopie, że stacja CD może być z drugiej strony. W każdym bądź razie trzeba by było z tyłu laptopa rozkręcić i zabezpieczyć co tam jest przed ponownym zalaniem laptopa.

                      Polubienie

                    3. na 100 % jest tam tylko dvd:) A jeśli chodzi o shifta to już poprosilam kogo trzeba:))Ale dzięki za wskazówki, przynajmniej wiem co i jak.

                      Polubienie

                    4. He he 🙂 W dzisiejszych czasach to chyba syn powinien to umieć zrobić 😛 :)))) Chociaż znając dzisiejszą młodzież to ciekawość nie jest ich najmocniejszą stroną :)Ps. Zapomniałem przeprosić za brak odpowiedzi na twój post ale mam to zapamiętane i odniosę się w terminie późniejszym. Ostatnio miałem zamiar calkowicie się wykasować ale mi przeszło 🙂

                      Polubienie

                    5. Ani mi się waż!!! :-)) Znaczy w kwestii kasowania bloga….nie rób tego….przeczekaj. I piszę to z wiedzą osoby, która już raz skasowała bloga. To co straciłam wtedy jest nie do odzyskania. A To była pamiątka również tego, co się działo przez tamten czas w moim życiu, było wiele fajnych, śmieszych, poważnych, róznych…rozmów. Notki powstawały pod wpływem przemyśleń z tamtego czasu. Wszystko przepadło. I jasne, że mogłabym powiedzieć „to co, to tylko blog”, ale to był rok mojego życia i mojej cząstki jaką tutaj zostawiałam. A mówiąc szczerze…… to chyba orpócz notek jeszcze fajniejsze są komentarzowe rozmowy, a tych z tamtego czasu juz nie ma :((Także, lepiej zwolnij tempo ale nie rób czegoś co jest nieodwracalne.

                      Polubienie

                    6. Kobiety zawsze inaczej do tego podchodzą…w ogóle do przeszlości. To przecież Wy kochacie się w pamiętnikach i pamiątkach. Owszem to jest urocze i nie wyobrażam sobie abyście były inne, gdyż to też jest taka kobiecość 🙂 Ja ilekroć odwrócę się za siebie i zacznę wspominać to nie wychodzi mi to na dobre. Dlatego nigdy tego nie robię i raczej nie wchodzę do tej samej rzeki. Nie mniej jednak poczułem ostatnio taką potrzebę…może tylko dlatego, że jakieś tam przede mną wybory, których nie bardzo mam ochotę podejmować ? Myślę, że zacznę zarabiać pieniądze, których nigdy nie miałem ochoty zarabiać…ale będzie to chyba najlepszy wybór. Niestety, będzie to się wiązało również z częstymi podróżami czego również nie za bardzo lubię. No co tu dużo mówić, będę robić to co większość bardzo lubi…ale nie ja. Czyż nie jest tak, że jak nasze zdanie jest zupełnie inne od ogółu to nie musimy się zastanawiać czy to czasem my nie mamy racji ? Tak jest teraz ze mną 🙂 Tym razem zrobię tak jak inni mi radzą…może tym razem odnajdę siebie ? 🙂

                      Polubienie

                    7. Widzisz, czyli tym razem każde z nas zrobi na odwrót:) Może to jest metoda, może i w tej kwestii trzeba dokonać zmiany…….przede wszystkim naszego własnego myslenia:)Jesli chodzi o zbieranie i pamiątki….to ja mam jeszcze pierwszy, tombakowy zresztą, pierścionek, który dostałam od chłopada w 5 klasie podstawówki:))) Nie dlatego, że ten chłopak mi się podobał. tylko dlatego, że to miła pamiątka. I wiesz co? Ten tombak do tej pory lśni:)))

                      Polubienie

                    8. Nie ma mowy:) Bardzo przereklamowany portal…….choć nie ukrywam, że przeszłam już przez fascynację nim:)

                      Polubienie

                    9. Ja wiem ? A niby czym się aż tak bardzo różni od blogowiska ?Ps. osobiście nie uznaję naszej klasy jakoby nawet w minimalnym stopniu za portal mnie interesujący. Zadziwia mnie jedynie ta ogólna moda na jak największe grono znajomości.

                      Polubienie

                    10. Oj wiesz….powiększanie grona znajomości, to chyba raczej dotyczy dzieciaków. Ja byłam bardzo zadowolona z możliwości odświeżenia dawnych kontaktów, dowiedziałam się jak się wiedzie moim znajomych z dawnych lat:) Dowiedziałam się, że kilka osób już nie żyje, a nie miałam o tym zielonego pojęcia…także sam widzisz, że portal generalnie jest ok. To ludzie zrobili z niego zbiorowisko degrengolady. To ludzie zaczęli przypisywać mu historie, które generalnie nie mają nic wspólnego z żadnym portalem. Czy jeśli w małżeństwie jest dobrze, to zmieni coś rejestracja w portalu? Czy jeśli ktoś jest skromny to umieszczenie swojego zdjęcia (a nie limuzyny czy domiszcza) da informację potencjalnym bandziorom? No nie. Ludzie i ich niefrasobliwośc spowodowała, że coś tak fajnego jak nk stało się zarzewiem jakiejś dziwnej walki międzi ludźmi.Moja przyjaciółka przeżyła bardzo niemiłą historię związaną z nk, więc ja nauczona na jej błędach już tam nie figuruję. Ale mam kontakt z koleżankami z podstawówki o bardzo to sobie cenię.

                      Polubienie

                    11. Dla mnie to trochę takie sztuczne. Mam nagle nazywać po latach coś przyjaźnią, kiedy nigdy nią nie było ? Z ludźmi, z którymi łączyła mnie autentyczna przyjaźń cały czas utrzymuję kontakt i w dobie internetu nawet stworzyłem im takie klasowe forum ale jednak pozostaliśmy w kontakcie mailowym, ponieważ nie wszyscy przepadają za forum 🙂 Spotykamy się przynajmniej raz w roku 🙂

                      Polubienie

                    12. ale przecież tu nikt nie każe nazywać przyjaźnią tego co nią nie było;)tu po prostu masz możliwośc spotkać dawnych kumpli, odświeżyć znajomośc z kimś z kim ta znajomośc się rozmyła na przestrzeni lat….ale przecież nic na siłę;0ja spotkałam się z ludźmi, z ktorymi nie byłam zaprzyjaźniona, ale ich bardzo lubiłam. Nie żałuję.

                      Polubienie

                    13. To dlaczego nie odświeżyć pamięci z ofiarodawcą pierścionka ? :PMoja krótka bytność na nk bardzo szybko się skończyła może dlatego, że zbyt dużo osób chciało tego odświeżenia ze mną na co wcale nie miałem ochoty. No cóż, już Ci pisałem, że nie należę do osób zbyt rozmownych i lubiących towarzystwo 🙂

                      Polubienie

                    14. Ależ ja odświeżyłam….na tyle na ile chciałam;-) zarejestrowałam się na nk, powiedziliśmy sobie cześć i tyle;)widzisz tu wszystko zależy od nas samych, ani kolega od pierścionka nie miał zapewne potrzeby wracać do przeszłości w sposób, którego bym pewnie nie chciała, ani może nawet tego faktu nie pamięta;-)

                      Polubienie

                    15. Aaaa ! Ja nic innego nie miałem więcej na myśli a jedynie zasugerowalem się twoim zdaniem, że nie wiesz nawet jak on teraz wygląda 🙂

                      Polubienie

                    16. Cha cha cha :)))))) A podobno to faceci z wiekiem nabierają w oczach kobiety urody ? 😛 Tylko chyba ze mną jest podobnie w stosunku do kobiet…jak wino, którego nie lubię :))))

                      Polubienie

                    17. :)…Pani Podpuszczalska :))))No i takim oto sposobem okres świąteczny skończył się a ja jutro wstaję skoro świt 🙂 Czy Ty sobie wyobrażasz, że ja w tym czasie pokonywałem wszelkie zyciowe bariery odnośnie długości snu ? Zawsze wstaję gdzieś ok. 5.00 rano i to niezależnie w jaki dzień i kiedy się położyłem spać, a tu zacząłem wstawać o 9.00 !!! :)Dobranoc 🙂 Pewnie jutro też jedziesz do stolicy i nie bardzo Ci się to uśmiecha 🙂

                      Polubienie

                    18. ‚”Jutro” to ja już jestem w stolicy, nigdy nie jadę na ostatni moment, bo zawsze obawiam się nieprzewidzianych okoliczności;-)jeśli chodzi o wstawanie w czasie dni wolnych to doskonale Cię rozumiem, chociaż u mnie bariera czasowa to 7 rano. Jednak i taka mi się przesunęłam, więc wczoraj nie mogłam zasnąć……a dzisiaj wstać. Ale podobno czlowiek przyzwyczaja się szybko i do wszystkiego, nawet do tego, że tym razem czeka nas 5 dni roboczych a nie tylko trzy;-(Miłego dnia

                      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s