Pingweje

No i czy nie miałam racji pisząc, że między wierszami, próbuje nam się wcisnąć coś do głów? Tym razem przypuszczono atak na głowy znacznie młodsze, łatwe i podatne na manipulację. Teraz juz nie tylko krążą informacje o pinwejach, teraz już powstają o nich bajki!

Jakiś czas temu przeczytałam o planowanej akcji promocyjnej tejże, jednak sądziłam, że zdrowy rozsądek przeważy. Pomyliłam się. Jak zawsze kiedy liczę, że rozsądek rozproszy wizję szybko zarobionych pieniędzy. A najłatwiej w naszym kraju można zrobić biznes na kwestiach antysemickich i gejowskich. Wtedy i rozgłos murowany a co za tym idzie i podaż rośnie.

No i właśnie dlatego, w jednym z gdańskich przedszkoli (sic!!) odbyło się spotkanie w celu wypromowania amerykańskiej bajeczki, słodkiej opowiastki pt. „Z Tango jest nas troje”, której bohaterami są pingwinki homoseksualiści (mój dawny post na ten temat – tu).

Pominę polityczne elementy, które pojawiły się jako swoisty wątek poboczny w tej całej historii, bo kolejną oczywistością jest fakt, że partie lubią wściubić swój nos właśnie tam, gdzie chcą ukręcić coś dla siebie. Dlatego nie interesuje mnie, która i gdzie protestowała.

Zainteresowała mnie natomiast próba obrony książki przez jej wydawcę: „Bo Jezus uczył miłości. Na pewno by ją pochwalił”. To przecież kolejna próba manipulacji, kolejna forma nacisku. I jakieś chore mylenie spraw. Jakie znaczenie ma fakt, że Jezus nauczał miłości? Czy ta informacja sprawia, że manipulacja, która dokonuje się na dziecięcej psychice staje się akceptowalna? Czy celowe kreślenie nowego wzorca moralnego, nowego wzorca rodziny, rzeczywiście podobałaby się Jezusowi? Przecież On sam bardzo cenił własnych rodziców, o matce pamiętał nawet w obliczu własnej śmierci! Sorry, za ten miniwykład, ale wkurza mnie szafowanie elementami religijnymi, prokatolickimi, kiedy temat jest zupełnie z innej beczki.

Tu wcale nie chodzi o brak miłości. Nikt też nie nawołuje do homofobii. Nikt nie zaprzecza, że tolerancja jest wartością samą w sobie.

Jednak tolerancja a przyzwolenie by wypaczać rzeczywistość i w jakimś sensie okaleczać psychikę dziecka, to …..zupełnie inna bajka.

25 myśli w temacie “Pingweje

  1. Akcja promocyjna?? To mi przypomina, jak kiedyś zwrócono uwagę opinii publicznej na dwa teksty, znajdujące się w podręczniku do polskiego, który właśnie wchodził do szkół, twierdząc, że są tam bluźnierstwa. Zaczynałam wtedy pracę. To były bardzo mądre wiersze, na które normalnie nikt by nie zwrócił większej uwagi niż na inne i rzadko kto odczytałby je tak, jak je przedstawiono. lepszej reklamy nie trzeba…

    Polubienie

    1. Krajanko, prawdziwie dobre teksty się obronią, to prawda. Ja się tylko zastanawiam, czy wolno kierować takie teksty do tak młodych umysłów. Czy to jest moralne?? Bo co innego kiedy homoseksualiści wydają książki dla homoseksualistów. Jeśli sięgnie po nie dorosły hetero, nic złego się nie stanie. Ale w tym wieku ksiązka może mieć wpływ, nawet bardzo duży wpływ.

      Polubienie

  2. Tolerujmy ludzi, ale niekoniecznie ich wszystkie zachowania. Teologicznie ktoś to ładnie ujął: Bóg kocha grzesznika, ale nienawidzi grzech…Podpisuję się pod tym co napisałaś ;)))

    Polubienie

    1. Witaj Tomku:)) Ten cytat jest też bardzo dobrym argumentem, który potwierdza, że jednak mam raację oburzając się na taki rodzaj reklamy i taki rodzaj manipulacji.A już z innej beczki…..szukałam Twojego tomiku, czy już jest w sklepach??

      Polubienie

  3. …kontrowersje.jak zwykle w takim przypadku.Pewnie to jest główny cel-wzbudzić kontrowersje,rozpętać burzę,nagłośnić sprawę…a przy okazji zarobić.Niech się ludziska biją,szarpią,kłócą,wyzywają,szamocą z własnymi sumieniami,niech się bija na słowa i argumenty( z tym bywa różnie),a my po cichutku wyslemy z drukarni kolejne ileś-tam-milionów nakładu…Szkoda gadać.W tej sprawie kilka rzeczy na raz sie odbywa:dyskusja nad moralnościa,homoseksualizm,tolerancja,etyka zawodowa pań przedszkolanek(i dyrekcji) tez by sie tu pojawic mogła,ale…znając zycie…wszyscy kolejni i tak są mądrzejsi od tych poprzednich i swoje zdanie przeforsować będą chcieli…Walka.O czytelnika,o popularność,o zainteresowanie.Normalne,ale…w niezbyt czysty sposób to się odbywa….manipulacja ludzkimi odczuciami,uczuciami…to chyba najgorsza próba pozyskania czegokolwiek… Pozdrawiam

    Polubienie

    1. To też mi właśnie przyszło do głowy. Chęc zarobienia pieniędzy zagłuszyła zdrowy rozsądek. A wplątene zostały w to małe dzieci, które nie sądzę, żeby zrozumiały niuanse i zawiłości dorosłego życia obyczajowo -erotycznego.To jednak jest niesmaczne i nawet przerażające.

      Polubienie

  4. myślę, że jakiś sposób należy poinformować dzieci, że związki homoseksualne się zdarzają, ale że nie jest to 100% norma… wymaga to wyczucia

    Polubienie

    1. Her oczywiście, że tak…….ale nie w wieku przedszkolnym przecież!! Nie można takiej rozmowy przeprowadzić z maluchem ani nawet ze średniakiem. To jeszcze za wcześnie na zrozumienie, że zjawisko nie jest normą.

      Polubienie

  5. Caffe – o tej książce słyszałam już dawno, ale miałam nadzieję, że właściwym osobom nie zabraknie oleju w głowie – a jednak… Dzieci są najbardziej podatne na manipulacje, nie potrafią jak dorośli konfrontować wszystkich kłamstw jakimi się je karmi w różnorodnych celach… Wymienianie osoby Jezusa przy tego typu publikacjach, jest conajmniej komiczne i zaraz wyjasnię dlaczego… Biblia pokazuje homoseksualizm jako GRZECH, czyli zło, które Bogu się nie podobało, nie podoba dzieś i nie spodoba w pszyszłości! NIGDY!Podobne gadki wypisywał jeden z gejów na swoim blogu, żaląc się, że tamtejsza wspólnota nie chce go zaakceptować z jego stylem życia, bo przeciez Jezus kochał wszystkich ludzi! Fakt. Kochał i kocha. Wyciąga do nas rękę każdego dnia. Lecz Boża miłość – nienawidzi grzechu i kropka! I jakbyśmy nie chcieli wkręcić Boga w grzech, w konfrontacji z Biblią nasze manipulacje zostają natychmiast zdemaskowane! Biblijnym i jedynym wzorcem rodziny jest kobieta i mężczyzna. W pojęciu dzieci równiez tak jest. Zapewne wielu z czytelkników Twojego bloga – jak i Ty sama znasz sprawę z wypowiedzią amerykańskiej miss, która nie przestraszyła się gejowskiego aktywisty i odważnie broniła swojego prawa przekonań i wiary opartej na Biblii, biblijnego wzorca małżeństwa, bliskiej relacji dwojga ludzi.Z czasem okaże się, że małżeństwo: kobieta i mężczyzna to coś „złego” 😦 Niestety, obserwując bacznie dążenia mniejszości seksualnych na świecie – wszystko idzie ku temu, że oni są „the best” i strasznie krzywdzeni przez społeczeństwa nie zgadzające się na ich pomysły, a my to nietolrancyjne chamy, bo mówimy prawde w oczy. Zresztą reakcja owego geja na słowa miss, są wystarczającą wizytówką postawy wielu homoseksualistów, którzy w mediach kreują się na skrzywdzonych, lecz tak naprawdę są zupełnie inni. Tolerancja i akceptacja to jedno. Zmuszanie kogokolwiek do przyjęcia (a szczególnie dzieci) za pomocą manipulacjii i kłamstw norm, z którymi wewnętrznie się nie zgadzamy, czy z powodów religijnych, jest zaprzeczeniem „tolerancji i akceptacji” środowisk lesbijskich i gejowskich wobec „większości”. Kij ma dwa końce, ale geje chcą by oba końce należły tylko do nich. Myślę, że w takiej sytuacji jak próba promowania tej książki, mają wiele do powiedzenia sami rodzice, bo chyba nie będą patrzeć na to obojętnie??? Uff… Wybacz, Caffe przydługi komentarz, ale jak słyszę takie rzeczy, to ręce mi opadają. Co prawda Jezus powiedział, że świat będzie dążył do coraz większego upadku i bezprawia, ale oglądanie tych rzeczy nie jest łatwe -:) Powiedział też, że ludzie zło będa nazwyać dobrem, a dobro złem… I to się właśnie dzieje. TYm większa odpowiedzialność tych, którzy potrafią manipulację dostrzeć i zagrożenia zeń płynące…

    Polubienie

    1. Kate, bo to jest tak jak napisał Krzysztof. Wybiórcze traktowanie Biblii jako dowodu. Bez kontekstu można wszystko udowodnić, tylko że to nie będzie prawda. Dlatego wkurzyło mnie dorabianie filozofii i przyzwolenia wpisując homoseksualizm w naukę Jezusa o miłości. Bo tu nie chodzi o chrześcijanizm. Tu chodzi o człowieczenstwo w ogóle, przecież ateiści teże powinni akceptować drugeigo człowieka. Tu doszło do jakiegoś pomeszania pojęć, chyba tylko po to, by zagłuszyć fakt, że manipuluje się dziećmi!! I to jest straszne.

      Polubienie

  6. Przeczytałam i zgadzam się z Twoim ostatnim zdaniem, ale wybacz nie wyduszę z siebie nic mądrego choć trochę…ehhh ta jesień. Ale ciepło za to pozdrawiam!

    Polubienie

  7. Witaj Caffe! Słowo „tolerancja” zostało zawłaszczone przez pederastów. Nie ma tolerancji dla osób o innych poglądach, innym kolorze skóry czy nawet niepełnosprawnych. Jeśli zapytasz kogokolwiek na ulicy z czym mu się kojarzy tolerancja przekonany jestem, że większość pytanych odpowie że z kochającymi inaczej. Nie potrafię się przekonać i nie nauczę tego moich synów, że widok dwóch facetów z wąsami całujących się na ulicy jest rzeczą normalną, Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    1. RZeczywiście pewne słowa kojarzą się już tylko z pewnymi znaczeniami, chociaż same w sobie mają to znaczenie o wiele szersze. Tak jest z tolerancją, z mniejszością, z postrzeganiem pewnych narodowości. Ja akceptuję fakt odmienności, ale nie będę homoseksualizmu stawiać jako wzór. Bo nim nie jest.

      Polubienie

  8. Witaj ! Nie widziałam książki ,ale oczywiście znam całą sprawę .Wiesz , nie podchodzę do niej zbyt emocjonalnie ,bo problem homoseksualizmu traktuję także bez większych emocji .Dla mnie to tylko pewna odmienność i do tego w sferze , która nie jest w centrum mojego zainteresowania ,kiedy poznaję i oceniam człowieka .Tak też wychowuję swoje dzieci .Jeżeli pojawiają się pytania o związki homoseksualne ,to odpowiadam ,że istnieją i nikt nie ma prawa oceniać człowieka biorąc pod uwagę jego orientację .Zawsze powtarzam -liczy się miłość , czacunek , zrozumienie .A co do książki -widziałam krótki reportaż -dzieci tak naprawdę nie wiedziały w czym rzecz .Z książki zapamiętały pingwiny i jajka .I tyle .Jak zwykle ktoś chciał się wypromować , inny powiedzieć „coś kontrowersyjnego „Ot , zwykły świat dorosłego człowieka .Moim zdaniem ,caly problem w tym ,że tę książkę przeczytano w przedszkolu w obecności kamer i zrobił się niepotrzebny cyrk .Przecież mamy wolność , każdy rodzic może sam zadecydować ,co czytać swoim dzieciom , jakie wartości wpoić im na drogę życiową .Ja mam dużo tolerancji i zrozumienia dla innego człowieka i mam nadzieję ,że taką „mądrą ” tolerancję zaszczepię w swoich dzieciach , a one kiedyś w swoich 🙂 Ale się rozpisałam 🙂 Miłego dnia 🙂

    Polubienie

    1. Jagoda, ten Twój jeden komentarz może posłużyć za podsumowanie wszystkich!! Dokładnie tak powinien reagować na problem (bo przecież homoseksualizm to jednak jest jakiś problem), na drugiego człowieka, na tolerancję, na wychowanie młodego człowieczka. I nie taką wiedzę, jak ta bajeczka wtłaczałabbym najpierw maluchom. Najpier się uczy tolerancji drugiego czlowieka. Tak w ogóle. Bez czytania dziecku o odmiennosciach wynikających z preferencji, których przeciez jeszcze nie rozumieją.Świetne podsumowanie!

      Polubienie

  9. Jezus powiedział też „Nie przyniosłem pokoju, ale miecz”. (Mt. 10,34), co tylko dowodzi, że można wyimkami z Pisma Świętego uzasadnić czego się tylko bądź zachce… Kłaniam nisko:)

    Polubienie

    1. Witam serdecznie ! Nie uważam się za znawcę Pisma Świętego, ale oczywiście zgadzam się, że w zależności od wyboru i doboru cytatów z Pisma Św. (choć i z innych dzieł często także) można wprost przez sam tekst lub poprzez odpowiednio ukierunkowaną wykładnie uzasadniać bardzo wiele. Takim pięknym, wręcz wzorcowym przykładem odnośnie Pisma Swiętego była końcowa scena z filmu angielskiego „Ksiądz” wyświetlanego w polskich kinach 11 lat temu w 1998 roku, gdzie młody ksiądz (homoseksualista) i jego przełożony (proboszcz) w kościele nawzajem oskarżali siebie posługując się właśnie wyłącznie cytatami z Pisma. Pamiętam to dokładnie i rok też, bo wtedy akurat moja żona była w zaawansowanej ciąży i pod kinem na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie przepychaliśmy się przez tłumek protestujących przeciw wyświetlaniu tego filmu starszych pań w wieku od około 60 wzwyż. Jedna z owych „wiernych” krzyknęła w stronę mojej żony: ” a żebyś (słowo wulgarne / ubliżenie pomijam) poroniła” (mój syn za kilka dni skończy 11 lat). Pozdrawiam serdecznie właścicielkę bloga Beatkę i Jej gości.

      Polubienie

      1. Nimeśmy jeszcze do Unijej postąpili miałżem ten zaszczyt wątpliwy z zakonnicą (!) pewną gwarzyć o tegoż dobrych i złych stronach… Gwarzyć to może nad miarę słowo, boć wrychle mię zakrzyczano, a konkluzyja byłaż takowa, że za okupacyi ostatniej czasów patryjoci prawdziwi znali, co ze zdrajcami takimi jak ja czynić, zatem winienem Bogu dziękować, że mię ta kula w łeb mierzona o lat parę dziesiątków ominęła… To tyleż względem krześcijańskiej do bliźnich miłości… Kłaniam nisko:)

        Polubienie

        1. To prawda, że chrześcijanie czasem nie najlepszą sobie opinię wystawiają. Przykro mi to pisać właśnie dlatego, że też się za nią uważam. Jednak nie wszystkim rozum odbiera możliwość bycia wspanialym katolikiem. Dziękuję Wachmistrzu.

          Polubienie

      2. Krzysztofie masz rację!! Dlatego ja nigdy nie wdaję się w dyskusję np ze Świadkami Jehowy. Oni dokładnie taką taktykę stosują. Wybiórczośc cytatów, na które trudno odpowiedzieć bez przygotowania. A zwłaszcza bez znajomości Bilii bo nie ukrywajmy, 3/4 katolików zna Biblię tylko z niedzielnej Mszy, albo i nawet tego nie słucha:))

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s