Takie tam…

Stres pod tytułem „życie” znowu wykluczył mnie na jakiś czas z blogowej społeczności. Niby coś tam pisałam, niby gdzieś komentowałam, ale tak naprawdę to ani tu, ani tu nie było mnie w pełni. Nie wiem co się u Was dzieje…..i co gorsze (biorąc pod uwagę oczywistość), nie wiem tak do końca, co dzieje się u mnie:-)

Chciałam zacząć proces maksymalizacji rzeczy ważnych, tymczasem minimalizacja jakby nadal trwa. Zauważyłam, że znowu wchodzę w rozmiar 36, co akurat jest fajne, bo wtedy wyglądam i czuję się najlepiej. Tylko…. że „ja się boję, efektu jo jo”:-)))))

Żarty na bok.

Właśnie otrzymałam telefon od kogoś, kto się podawał za pracownika telefonii komórkowej, z którą jestem związana umową. Ostrzegam przed takimi telefonami. Pan proponował mi „rewelacyjną” usługę za symboliczną złotówkę……tylko muszę mu podać mój numer abonencki!! Mam zdradzić hasło dostępu komuś, kogo numer mi się nawet nie wyświetlił, a w związku z tym, nie jest weryfikowalny? A sam fakt, że pan zna mój numer telefonu i wie, kiedy kończy się okres rozrachunkowy nie uwiarygodnił go w żadnym razie, bo okres rozrachunkowy może być dla wielu osób identyczny. Czy naprawdę ktoś jeszcze się nabiera na takie numery? Czy tacy naciągacze/oszuści myślą, że w Polsce mieszkają same głąby?? Powiedziałam panu, co o tym myślę, a także, że zwykle aktywuję każdą usługę sama, na stronie internetowej sieci, lub w salonie firmowym. To dopiero, a nie słowotok nieznanego rozmówcy, daje mi jako-taką gwarancję.

40 myśli w temacie “Takie tam…

  1. Oj! na takie naciąganie trzeba strasznie uważać. Czasem bywa też i tak, że bez twojego potwierdzenia jakiejś usługi płacisz za nią. Jestem tego dowodem. Z jakiś rok temu znacznie wzrósł mi rachunek za telefon. Prosiłam o sprostowanie, bo podobno potwierdziłam włączenie jakiejś dodatkowej usługi. Nie pomagało. W końcu zagroziłam, że nie będę płacić za żadną fakturę ani centa, ponieważ nie potwierdzałam, a tym bardziej telefonicznie. Uparłam się i wygrałam. Zażądałam od Ery udowodnienia mi, iż taka rozmowa/potwierdzenie telefoniczne w danym czasie było. Przecież te wszystkie rozmowy z usługodawcą są rejestrowane. Doczekałam się tylko słowa Przepraszam, ale za niesłusznie nadpłacone faktury nikt mi już niczego nie zwrócił.

    Polubienie

    1. Akcje z operatorem komórkowym i ja miałam. To są cwani naciągacze, na szczęście teraz weszła nowa ustawa, która bierze nas, użytkowników, w obronę. Zobaczymy tylko jak to będzie w rzeczywistości.

      Polubienie

  2. …wprawdzie rozmiar 36 to coś nieosiągalnego i dlatego gratuluje ,że się tobie udaje :),ale też się”boję efektu jojo” ;)))) Na numery telefoniczne jeszcze się nabierają…niestety.Moja czujność i przezorność jest stale przy mnie obecna i dlatego -podobnie ja ty-nie dam się nabrać na podobne”takie-tam” 🙂 Szkoda,ze (zazwyczaj tak jest,ale nie tylko) te wszystkie babcie,dziadkowie…dają się na to nabierać.Co robic…?Uczulać wnuczki 🙂

    Polubienie

    1. Ja zwykle oscyluje w granicy 38 dlatego też zaskoczyło mnie, że weszłam w stare żakiety i spódnice:)Trzeba uczulać, dzieci, wnuczki i prawnuczki (jeśli jeszcze będziemy na czasie), na reklamy, na oszustwa, na wszelka manipulację.

      Polubienie

        1. Ja chyba jestem. Teraz. Choć moje dzieci czasem wolałyby indolenta technicznego. Wiesz, mamusia za dużo potrafi w kompuetrze, trzyma rękę na pulsie, wszystko potrafi sobie znaleźć i sprawdzić. Chociaż staram się sprawdzać ich wiarygodność tak, żeby nie nadszarpnąć zaufaniem. Mam nadzieję, że mi sie to udaje:))

          Polubienie

              1. Ja też zawsze mam takie plany , a potem kuszą ; lodziki , czekoladki , torciki i winko 🙂 I znów zaczynam od poniedziałku ,ale na szczęśćie nie jest tak źle 🙂 🙂 Ty go trzymaj , a ja będę swój gonić do lata 🙂 i potem też nie puszczę 🙂

                Polubienie

                    1. Co tam wyrzuty sumienia -przyjemność bezcenna 🙂 🙂 A ja chyba zjem ciastko ( tylko o tym nikomu ani słowa 🙂 ) Trzymaj się ciepło 🙂

                      Polubienie

                    2. Mam nadzieję, że nie odchorowałaś tego ciastka jak ja czekolady…..zemdliło mnie okrutnie…..Za kare chyba:))

                      Polubienie

                    3. Ja mam taki problem ,że mnie nigdy nie mdli 🙂 ,stąd muszę się bardzo pilnować ,jeżeli chodzi o słodycze 🙂 Dziś już dobrze ? Miłego dnia 🙂

                      Polubienie

    1. Masz rację i własnie dlatego coraz mniej sobie ufamy, podchodzimy do ludzi bardzo ostrożnie. Jesteśmy coraz mniej gościnni, coraz bardziej zamknięci na innych.Miło Cię u mnie widzieć:)

      Polubienie

  3. Po tym jak co jakiś czas nagłaśnia się działaność oszustów różnej maści, strach nie tylok wdawać się w rozmowę tel. z podejrzanym typkiem, ale i do sprawdzenia gazu, czy licznika, strach do domu w puszczać, nawet jeśli taki osobnik pokazuje legitamcję ( a wiadomo, że podrobienie takowej dzisiaj to pestka). Ja zazwyczaj takie podejrzane rozmowy „ucinam” i kropka, ale jak słychac tu i ówdzie, niektórzy dali się zaskoczyć 🙂 Caffe, życzę Ci miłego weekendu 🙂 Taki czasem napada człowieka nastrój czy moment, że nie jest pewien sam, co się z nim dzieje – ale to mija… Pozdrawiam cieplutko – wbrew ślimaczej, lodowatej aurze za oknem 🙂

    Polubienie

    1. Oj masz rację, że nastrój też jest jakby na zwolninych obrotach, leniwy i rozpływający się w kroplach deszczu. Miłego weekendu i nie dajmy się oszustom:))

      Polubienie

  4. swieta racja 🙂 mam tez abonanemnt poslki (szczeglnie dla rodzicow) i wole jak ktos juz ktos rozmawia z jasnego telefonu a nie zastrzezonego, czy czy owak, telefon jest na tate, wiec musza sie kotnatkowac z nim …

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s