Hiszańskie pomysły na życie…

Między niektórymi krajami dochodzi do osobliwej rywalizacji. Trochę na zasadzie: skoro wy legalizujecie związki homoseksualne, to my pozwolimy im adoptować dzieci; wy przymykacie oko na pornografię nieletnich to my nauczymy tych nieletnich tego, czego w innym kraju nie wie nawet dorosły.

Otóż na przykład Hiszpania wymyśliła warsztaty, na których młodzież ma zgłębiać tajniki masturbacji i uczyć się posługiwania erotycznymi gadżetami. W imię promowania uczuciowości i seksualności u młodzieży od czternastego do szesnastego roku życia. Wibrator i uczuciowość? Pejczyk i wrażliwość? Hm…dla czternastolatków?

No cóż, ja wiem, że mamy XXI wiek, wiem, że młodzież jest w sferze erotyki niezwykle wyedukowana, ale czy akurat wydatki na podobną edukację, w kraju, który stoi już nawet nie na skraju kryzysu, ale całkiem mocno w jego środku, są czymś najważniejszym?

Poza tym, każdy może sobie sam wzbogacić życie erotyczne jeśli będzie miał na to ochotę…..ale chyba jednak  trochę później, kiedy dojrzeje i zrozumie własną seksualność. Tutaj następuje dziwne, i jakby na siłę, przełamywanie kolejnej bariery. Zacofana dawniej Hiszpania pędzi ku nowemu, cokolwiek by to nie miało znaczyć. A tak na marginesie czy ta bardzo młoda młodzież, kiedy już nauczy się masturbować, kiedy już posiądzie tajemną wiedzę o zabawkach z seks-shopu, kiedy dowie się wszystkiego o pieszczotach, penetracji i prezerwatywach, będzie szczęśliwsza, poczuje się dowartościowana, spełniona? I co wtedy z jej …młodością?

Oczywiście, że sfera takiej intymności jest tak samo ważna jak sfera materialna i przyziemna. Jednak nie sądzę by stała za tym wszystkim chęć zapewnienia lepszej przyszłości hiszpańskim nastolatkom, myślę że raczej czysty zysk sklepu z gadżetami, który oficjalnie te warsztaty finansuje.

Bo przecież zawsze jak nie wiadomo o co chodzi, to z pewnością chodzi o pieniądze.

50 myśli w temacie “Hiszańskie pomysły na życie…

    1. myślę, że mlodzież to trzeba najpierw uczyć czegoś innego, bo potem rośnie pokolenie niedjrzałych ludzi…..nie tylko w sferze erotyki.

      Polubienie

        1. Obawiam się, że skoro to są warsztaty to zajęcia tylko praktyczne i metody charakterystyczne dla zajęć praktycznych. A więc praca na lekcji, ćwiczenia na fantomach itp:))

          Polubienie

    1. Aga, przeca pisałam ostatnio o odpowiedzialności za to co się pisze:) No to piszę prawdę…..wyczytaną w Rzeczpospolitej. Prawda średnio przyjemna, żenująca, ale niestety prawda.

      Polubienie

  1. Caffe – niedawno czytałam o edukacji seksualnej w Anglii, jej celem miało być zapobieganie ciążom u nastolatek. Efekt tej edukacji? KIlkakrotny wzrost ciąż u nastoletnich dziewcząt. Nie po raz pierwszy i ostatni, zamiast uczyć młodego człowieka szacunku do samego siebie i do uczuć i ciała innego człowieka – oferuje się po prostu przedmioty i techniki, zamiast czegoś głębszego, bardziej sensownego. I dziwić się potem, że człowiek człowieka traktuje jak seksulane poletko doświadczalne, a sam seks – odrywa się od psychiki, emocji, szacunku… Wciąz uważa się, że młodzież nic nie wie o „tych sprawach”, a prawda jest taka, że wie już wiele o seksie, a całkiem niewiele o tym, jak szanować, dbać i pięlęgnować relację z drugim człowiekiem, jak kochać i nie ranić. Ostatnio, kupiłam pewną gazetę dla nastolatek. Poczytałam i… zwątpiłam. Jesli dorośli takie czasopisma serwują młodym, niech się nie dziwią, że dziewczyna w wieku 13 -14 lat traktuje „pójście” do łóżka za swój obowiązek wręcz!I jak piszesz, kasa stoi praktycznie za każdym takim „wymysłem” edukacyjnym… Bogacą się producenci gadżetów, bogaca się wydawcy, boagcą się autorzy, dla których młody człowiek jest co prawda „dojrzały” do seksu, ale absolutnie nie do ponoszenia konsekwencji za swoją pseudojrzałość. Cóż, przemysł aborcyjny też zarabia krocie na „seksie” nieletnich, bo przecież, młoda dziewczyna nie może sobie „łamać” życia wczesnym macierzyństwem, lepiej obarczyć jej psychike skutkami aborcji, a potem wysłać do psychologa (on też chce zarobić). I kółko się zamyka…

    Polubienie

    1. Dlatego nastąpiło uprzedmiotowienie cżłowieka i rzeczywiście dziewictwo (dziewczyn i chłopców) staje się czyms co uwiera, czego trzeba się pozbyć, już nawet nie po balu maturalnym (jak w USA), ale dużo dużo wczesniej. Jeśli jeszcze jest w tym jakies uczucie to ok, ale z tym w wieku nastoletnim różnie bywa. Czasem jest tylko zauroczenie, czasem….zwykły sport.

      Polubienie

  2. Jestem w szoku po przeczytaniu..jakoś przerosło to moją wyobraźnię. Ale zdanie końcowe chyba wyjaśnia całość (niestety).

    Polubienie

    1. O tym prawdopodognie nie myślą. Zwykle nie myśli się o własnych dzieciach w takim kontekście, tak jak nie wyobrażamy sobie ich zycia erotycznego. Tak to już jest.

      Polubienie

    1. Prawda? Ja też byłam szczerze mówiąc w lekkim szoku. A Tobie, nauczycielce, która daj naprawdę potrzebną wiedzę, musi sie to nie mieścić w głowie. Dzisiaj dowiedzialam się o kolejnych schizie.

      Polubienie

  3. Najpierw pozwol ze wyraze swoje oslupienie a drugie to zapytam czy wiesz jak taki warsztat dziala: rodzice wpisuja do niego swoje dzieci czy same sie zglaszaja, czy wymagana jest wiedza i zgoda rodzcow? Naprawde ten swiat juz calkiem zwariowal!

    Polubienie

  4. Witaj Caffe, może jednak lepiej wzięliby przykład z Holandii, która nauczyła dzieci szacunku dla własnego ciała i pomimo „wielkiej swobody seksualnej” jest tam bardzo niski odsetek młodocianych matek. Hiszpanie poszli po linii najmniejszego oporu- nie wątpię,że lekcje będą miały wielkie powodzenie, szkoda tylko, że nie nauczą dzieci szacunku dla własnego ciała, wniknięcia w sferę emocjonalną.Niewątpliwie zdjęcie z seksu tabliczki „tabu” prowadzi do mniejszego zainteresowania tą sferą i jestem zdania by nie zakazywać, ale tłumaczyć ( a są metody),że wczesne podejmowanie życia płciowego nikomu pożytku nie przynosi.Tyle tylko,że to wymaga dużej wiedzy merytorycznej i wielkiego taktu. W tym wieku należy dzieciakom tłumaczyć co się dzieje z ich ciałem i psychiką pod wpływem hormonów i może nie uczyć ich masturbacji, ale tłumaczyć,że to nic złego, że to zgodne z naturą.To daje znacznie lepsze efekty.Miłego, 🙂

    Polubienie

    1. Ja tez uważam, że nie należy zakazywać tylko rozmawiać. Rozmowa jest zresztą świetną metodą na wiele problemów. Tutaj tylko wiek mi się nie podoba. Jeśli chodzi o pytania czy zainteresowania seksem, to ja zawsze byłam zdania, że najlepiej jest odpowiadać na pytania dzieci. Nie zbywać ich, nie odsyłać do tatusia a tatuś do mamusi. To jak opowienmy dzieciom o pewnych zjawiskach, zachowaniach, będzie miało znaczenia dla ich całego poźniejszego intymnego życia.Tak łatwo zwulgaryzować miłość i ciało.Pozdrawiam:)

      Polubienie

  5. Witaj Beata. No cóż, niezależnie od bardzo mieszanych moich myśli, czy nastolatków należy uczyć „obsługi” erotycznych zabawek (nie mylić z prezerwatywami) – masz rację, że w gruncie rzeczy chodzi o pieniądze i to duże. Takim szczytem marketingowych pomysłów na wielką kasę był komputerowy szoł roku 2000, który nie spowodował praktycznie żadnych skutkow ujemnych, poza drenażem kieszeni wielu milionów ludzi i form na całym świecie. A mnie po prostu znajomy komputerowiec „oszukał” komputery i cofnął datę o kilka lat wstecz, a potem przywrócił pierwotne ustawienia jak było już pewne, że nic się nie stało. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Polubienie

    1. Krzysztof, a teraz mamy kolejne szaleństwo grypowe i szczepienia…..przecież nie za darmo. Ciekawa jestem czy tym razem tez powiemy, „uff, udało się i tym razem, grypa okazała się mniejszym złem”. Ale z drugiej strony, gdzieś w głębi duszy kołacze mi się myśl, że hiszpańska grypa też zapowiadała się na lekką sezonówkę.

      Polubienie

  6. Klik dobry:)I o dziwo inicjatywa ta powstała w najbiedniejszym regionie Hiszpanii. Może inicjatorom przyświecało hasło, że skoro jest biednie, niech chociaż będzie przyjemnie. El placer está en tus manos (Przyjemność leży w twoich rękach).Nie znajduję słów, by to skomentować jakoś… sensownie…Pozdrawiam serdecznie, Ela z http://alella.blog.onet.pl/

    Polubienie

  7. No cóż ……….Jakoś nie znajduję słów ,żeby skomentować ten absurdalny pomysł .Dla mnie ,glupota w czystej formie wymaga milczenia 🙂 Pochylam się nad nią w minucie ciszy 🙂 Ps.A tak poważnie – a może tak nauczyć młodych szacunku do siebie , partnera ? A eksperymenty i wygibasy seksualne pozostawić dorosłym , dojrzałym i świadomym swych uczuć i oczekiwań partnerom ?Pozdrawiam mocno zdezorientowana 🙂

    Polubienie

    1. Bo może się zdarzyć tak, że zanim dojrzeją fizycznie będą już niezwykle dojrzali seksualnie. A tu jednak powinna być odwrotna zasada:)))

      Polubienie

              1. Witaj! Poszłam do łóżka ,ale „Tancerzy „też obejrzałam 🙂 Zawsze zapominam ,kiedy lecą 🙂 W sypialni mam telewizor ,więc zawsze na coś trafię 🙂 Przedwczoraj był „Ring 2”,ale po takich atrakcjach nie mogę spać 🙂 Miłego piątku 🙂

                Polubienie

                1. Ja nigdy nie oglądam takich strasznych filmów jak jestem sama:) Tylko z męskim ramieniem przy boku. A jak siię dzieje coś złego to zamykam oczy…

                  Polubienie

                  1. Mam tak samo 🙂 „Piłę ” oglądałam rano -wieczorem chyba dostałbym zawału 🙂 Miłej soboty 🙂 U mnie już świeci słoneczko 🙂

                    Polubienie

                    1. Dziękuję:) Sobota przeleciała na myciu okien i dzisiaj mogłabym dojrzeć przez czyściutkie szyby cały swiat…….gdyby nie mgła:)))Miłej niedzielli.

                      Polubienie

                    2. Bardzo Ci dziękuję:)) Na razie o nich nie myślę -zwłaszcza ,że u nas pada .To doskonała wymówka ,żeby ich nie myć 🙂

                      Polubienie

  8. Zły pieniądz wypiera dobry, Caffe, tak i jest w tym przypadku. W pogoni za oryginalnością traci się nie tylko rozsądek, ale bywa się śmiesznym. Gdybyż to jeszcze ten pomysł na warsztaty był z grupy tych, którego źródeł szukać w tak zwanych poparanćzowo-alternatywnych ruchach. Ale podejrzewam, że oni tę sprawę traktują zupełnie serio. Ciekawym, jakimż to trzeba być specjalistą i od czego, aby warsztaty takowe poprowadzić,pozdrawiam

    Polubienie

    1. Her, to świat oszalał. Ja nawet nie mam nic przeciwko gadżetom, jesli ktoś lubi, to ok. Ale nie dla 14-latków!! Czy doroslym już całkiem padło na mozg, chcą być takimi pomysłowymi …..kumplami??

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s