Krewniacy

Do jednego z warszawskich sądów wpłynął wniosek o upadłość spółki ściśle powiązanej z pewną fundacją, która kiedyś była (może zresztą i nadal jest) bardzo znana z organizowanej akcji „Krewniacy”. Okazuje się, że spółka nie wywiązała się ze swoich zobowiązań finansowych wobec firm, z którymi łączył ją, już nie fundacyjny biznes. Natomiast właściciele samej fundacji, za pieniądze zarobione na organizowanych akcjach charytatywnych, …..na przykład umeblowali sobie dom, nawiasem mówiąc niemały.

Akcję „Krewniacy” pamiętam doskonale, ponieważ oprócz naprawdę wartościowego przesłania, jakim było zachęcanie do oddawania krwi, twarzy użyczyło jej wielu znanych artystów, aktorów, sportowców, czy celebrytów znanych z TV. Wiadomo, że jeśli ktoś medialny, wzbudzający zaufanie poświadczy samym sobą, efekt murowany. Ludzie stają się ufni, życzliwsi, chętniej sięgają po portfele tudzież książeczki czekowe. Ewentualnie podwijają rękaw i oddają to, co przecież najcenniejsze.

Dzisiaj natomiast pozostaje zażenowanie i wniosek, że stara, trochę zmieniona na potrzeby notki prawda jest nadal aktualna:

„Z krewniakami to najlepiej się wychodzi na zdjęciu” ….. dosłownie i w przenośni*

 

 

*W czasie trwania kampanii wydrukowano setki zdjęć, kalendarzy i plakatów, przedstawiających uczestników ubranych w czerwone koszulki z wydrukowanymi nazwami różnych grup krwi.

34 myśli w temacie “Krewniacy

  1. rzeczywiscie, pamietam ta akcje … tak jak wszedzie tak i w fundacjach jest wywzyski, tylko ze nie pracownikow lecz tych ktorzy zaufali, ze ich hojnosc, nie bedzie przeznaczona dla akcjonariuszy

    Polubienie

  2. Akcję oczywiście pamiętam ,a haniebnego postępowania nie pojmuję .Nie mieści mi się w głowie ,że człowiek potrafi wziąć coś , co do niego nie należy , co miało z założenia służyć innym „.Ludzie schodzą na psy „.Smutne ,ale niestety rzeczywiste .

    Polubienie

    1. Czasem okazja czyni złodzieja i chociaż to absolutnie niczego nie tlumaczy, to niestety zdarza się. Niestety najczęściej zdarza się tym, którzy tego tak naprawdę nie ptorzebują bo i tak mają wiele. Pazerność.

      Polubienie

      1. Z uczciwego , honorowego człowieka żadna okazja złodzieja nie uczyni .Mam taką nadzieję .Ze mnie i z Ciebie na pewno by nie uczyniła 🙂 Pozdrawiam 🙂

        Polubienie

  3. Nieraz się zastanawiałam nad ‚trasą’ krwi ofiarowywanej przez honorowych krwiodawców – ciągle jej mało. Oczywiście może być tak, że oddawanej jest po prostu mniej niż potrzebnej, ale wątpliwość się nasuwa – bo jakoś cicho o ewidencji czy rozliczeniach tejże… Ponieważ w szpitalach tej krwi ciągle jest za mało, bywa że bliscy danego chorego mogą/muszą oddać krew – dla niego… Czy to działa tak, jak powinno? Różne opinie się słyszy… Pazerność to choroba postępująca – osobnik, który na nią zapadł, najpierw kradnie to, co ludzie oddają dobrowolnie; następnie bierze sam… Handel organami – jest to coś potwornego…

    Polubienie

    1. Z dosłowną krwią raczej afera nie ma nic wspólnego. Za krew w polsce się nie płaci. Oczywiście sam pobór i przechowywanie sa bardzo kosztowne i wymagaja personelu i drogiej aparatury. Tu chodziło o przekręty samej fundacji, afere brelokową itp.Artykuł Rzeczpospolitej jest tu:http://tiny.pl/hx21wKrwiodawcy zostali najwyżej wystrychnieci na dudka, idea został obarczona pietnem korupcji, a Ci, którzy dawali swój wizerunek w dobrej wierze zrobieni w balona. Forum jest tu:http://tiny.pl/hx21cA przy okazji, sprawa nie jest zakończona. Fundacja zaprzeczyła i zapowiedziała proces. Czy to jest tylko zasłona dymna- okaże się.

      Polubienie

    2. Jakakolwiek byłab ta trasa, to trzeba zacząć od tego, że dzisiaj ludzie robię bezinteresownie znaczniej mniej niż dawniej. Mój wujek miał złotą kartę honorowego dawcy krwi. DZisiaj już nie wiem ile to litrów oddanych, ale on był zwykły kanarem, żadnym lekarzem, żołnierzem czy kimś innym jakby zawodowo zainteresowanym kwestią banków krwi. Miał świadomośc, że tak po prostu trzeba. Nie potrzebował innej motywacji.

      Polubienie

  4. To, że jest kolejna afera to już chyba nikogo nie dziwi, pytanie tylko czy w końcu tacy ludzie poniosą odpowiednią karę? To byśmy się dopiero zdziwili, co ?!

    Polubienie

    1. Moja Droga, jeśli czynione w kraju dobro wzbudza zdziwienie a nawet oburzenie naszych sądów (jak pani lekarka, która wypisywała recepty bezdomnym),. to rzeczywiście świat zwariował.

      Polubienie

  5. Na szczęście niewywiązywanie się z zobowiązań finansowych nie jest już dziś cnotą, jaką było 15 lat temu. Wtedy trzeba było uważać z kim sie zadaje, bo można było pójść z torbami. Dziś są nadal krętacze i oszuści, ale większość się stara. Ale pokusa widać nadal jest, żeby się nachapać cudzego. Ktoś nieuczciwy raczej nie będzie miał problemów moralnych, z tym, że narazi na szwank czyjeś dobre imię, czy też zbruka jakąś fajną ideę. Ja bym chciał, żeby było tak jak w Finlandii, gdzie ponoć poziom korupcji jest niemal zerowy. A! I żeby był pokój na świecie 🙂 I miłość.

    Polubienie

            1. No wiesz, dla skorumpowanego to pewnie im więcej tym lepiej, i jeszcze tak, żeby się ludzie za bardzo nie zorientowali. Niech wyjdzie, że to tak ciężką pracą…

              Polubienie

  6. Trochę smsów poszło, bo sama idea bardzo mi się podobała. Cóż, poszły z serca, bo dawcą być nie mogę. Nie żałuję.Był taki czas, kiedy wysyłałam systematycznie jednego przy każdym doładowaniu telefonu i pamiętam swoje zdziwienie, gdy chciałam to zrobić poza okresem nagłaśniania akcji w telewizji i nie miał gdzie dojść…

    Polubienie

    1. Idea jak najbardziej słuszna i wiesz, często zastanawiam się, czy gdyby miałam dostęp do cudzych, w ten s posób zdobytych pieniędzy, mogłabym coś uszczknąć dla siebie, czy mialabym tak nieczułe sumienie? Wolę myśleć, że jednak nie, że moje zasady wystarczyłyby.

      Polubienie

      1. Zastanawiam się, jaka byłaby moja cena. Też mam nadzieję, że mimo wszystko bym się nie złamała. jak długo nie mogłabym patrzeć sobie w twarz?…Oby nigdy nie nastąpił pierwszy raz.

        Polubienie

        1. To prawda, los, okoliczności stawiają człowieka czasem w strasznie trudnym położeniu, jednak wiesz….nawet możliwośc niezłego zarobku nie wszystkich jest w stanie złamać. Złamać jego zasad i spojrzenia na życie. To bardzo górnolotne słowa, jak chyba zawsze, kiedy sie pisze o zwykłej dobroci, szlachetności. To strasznie przereklamowany towar, nie sądzisz?

          Polubienie

          1. Mnie pytasz?;-) On jest najwyższą wartością, tym cenniejszą, im mniej go na rynku;-))Zastanawiałam się kiedyś, zresztą nie wiem, czy nie rozmawiałyśmy o tym u Ciebie – przecież wielu ludzi, którzy startują gdzieś po raz pierwszy, chce lepiej i wierzy, że może to zrobić. Wierzę, że tak jest. Myślą, że oni to nie, oni będą walczyć na przykład z….. (wpisać dowolne). A potem….Czy ja byłabym inna? A niby dlaczego? Chciałabym być, ale czy to nie jest kwestia ceny?Mam nadzieję, że już fakt, że myślę w ten sposób, ustawiłby poprzeczkę niezwykle wysoko.Może wystarczy nie dopuścić do siebie pewnych myśli – co by było, gdybym jednak… I twardego trzymania się zasad…

            Polubienie

            1. Możliwe, że temat juz kiedyś został poruszony, ale jak widać, może powrócić niemal w każdym temacie.Wiesz, jeszcze tak sobie myślę, o tej brzydko nazwanej ludzkiej „świni przy korycie”, z jednej strony zawsze pojawia się wygodnictwo a z drugiej na pewno są grupy nacisku, przed którymi trudno sie obronić jednostce. Lepiej jeśli jest w jakimś ugrupowaniu, ale wtedy z kolei musi zadowolić całą partię. I tak czy siak, trochę zawsze odejdzie od głównego celu….a może nawet nie tylko trochę, może nawet całkiem daleko.

              Polubienie

  7. Witaj Caffe, pamiętam tę akcję. To przykre gdy nieodpowiedzialni ludzie żerują na tak pożytecznej, w gruncie rzeczy, akcji. Krew jest ciągle deficytowym towarem a coraz więcej jej potrzeba. Wiele skomplikowanych operacji nie może się obyć bez dużej ilości krwi. Szkoda,że tak wyszło, bo znów może brakować krwi dla chorych. Miłego, 🙂

    Polubienie

    1. Dawniej chęć oddawania krwi była dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, to oczywista chęć pomocy, satysfakcja, duma, że sie komuś pomaga. Ale byla tez druga strona, w tamtych czasach równie ważna. Każdy oddający krew dostawał czekoladę, o którą wtedy było trudno, po pewnym czasie, po jakiejś porcji oddanej krwi można było otrzymac bezpłatne przejazdy miejską komunikacją, a także różne inne ulgi, które przysługiwały w ten sposób zasłużonym ludziom. Przyjmne z pożytecznym.Ale wtedy pełno było chętnych, dzisiaj odebrano bonusy i trzeba organizować akcje, które nie zawsze są uczciwe.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s