Empatia po szwajcarsku

Czytałam ostatnio, że Kostarykańczycy to mają dobrze.

Moi Drodzy, dobrze to mają Szwajcarzy!!

Dobrze mają nawet ich zwierzęta i rośliny!!

Otóż w tym kraju rząd dba o wszystko kompleksowo. A więc bierze pod uwagę nie tylko zwykłe, bo ludzkie prawo, ten rząd rozszerzył pole widzenia również na prawa innych stworzeń. Wiadomo, że Ci, którzy chcą walczyć z doznanym okrucieństwem, w miarę możliwości i chęci, mogą wynająć adwokata i dochodzić sprawiedliwości na drodze sądowej. Szwajcarzy uznali, że takie samo prawo do obrony powinien mieć każdy zwierzak. I tu się zgadzam w całej rozciągłości. Ciekawa tylko jestem jak taki zwierzęcy adwokat zgromadzi odpowiednią dokumentację….. przyjmując nawet opcję, że będzie bardzo uważnie słuchać swoich klientów?J

Niemniej jednak godna podziwu jest pełna akceptacja szwajcarskiego społeczeństwa, by powołać do życia właśnie takiego, zwierzęcego adwokata.

Dziwnie to brzmi prawdopodobnie tylko dla nas. Szwajcarzy już jakiś czas temu wprowadzili poprawkę do konstytucji zapewniającą ochronę godności roślin, kolejnym krokiem były przepisy gwarantujące prawa wszystkim stworzeniem: rybkom, kaczuszkom, świnkom, wężom itp. W tym kontekście zwierzęcy adwokat to tylko kolejny etap wprowadzanych zmian.

Nareszcie ktoś zrozumiał, że mimo szczególnie rozwiniętej inteligencji, człowiek nie jest pępkiem świata, ale ma na obraz tego świata ogromny wpływ i  jak wszyscy wiemy, wpływ w dużym stopniu niszczycielski.

W jakim zacofaniu znajduje się nasz kraj, który ciągle jeszcze musi skupiać się na ludzkich problemach, zamiast te kwestie wpisać raz na zawsze w ramy przestrzeganego kodeksu.

Może po prostu bierzmy przykład z mądrzejszych?

 

56 myśli na temat “Empatia po szwajcarsku

  1. Może chodzi po prostu o humanitarne postępowanie wobec przyrody? Może ma coś zmienić w sposobie myślenia? Bo w praktyce… Chociaż może taki adwokat jednak mógłby pomóc w ukaraniu człowieka, który czuje się panem wszechświata?…Mam mieszane uczucia, ale jakiegoś sensu dopatrzeć się mogę…;-)

    Polubienie

    1. To prawda, jakiś sens jest, człowiek co prawda lubi popadać w przesadę, ale sens jest. Zawsze warto dbać o naturę, to przecież nie tylko samej naturze wychodzi na dobre, również człowiekowi, w końcu jest jej częścią.

      Polubienie

  2. Przesada zawsze jest zła i to bez względu czego dotyczy. Tak jak jestem bezwzględnie za ostrym karaniem ludzi którzy znęcają sie nad zwierzętami tak przeginanie w stronę traktowania zwierząt i roślin jak człowieka uważam za skrzywienie rzeczywistości. I myślę, że to z nudów i braku pomysłu na coś konstruktywnego biorą się takie wymysły. Patologie prawa mamy już w Stanach gdzie każdy każdego może pozwać do sądu za cokolwiek i wygrać tysiące dolarów bo tak. Człowiek to takie stworzenie, które jak czegoś durnego nie wymysli to sie po prostu źle czuje. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Krówka milka nie tylko jest fioletowa…..ale nawet nie jest krówką.A ptasie wygląda słodko…..szkoda, że nie może się jakos zmaterializować:))

      Polubienie

  3. O, nie! Nie ma tak łatwo! Jeśli zwierzeta mają mieć równe prawa, muszą tez mieć równe obowiązki! Dlatego ja żądam, żeby dla równowagi teraz koty, psy i kanarki trochę popracowały, a ja w ramach rewanżu narobię im na trawnik – i niech to łaskawie sprzątną, bo jak nie, to żaden adwokat ich nie wybroni od kary administracyjnej! Sprawiedliwość musi być!

    Polubienie

  4. No mają, maja Szwajcarzy ochronę gatunku ludzkiego przed manipulacjami genetycznymi i ochronę roślin i zwierząt zapisaną w konstytucji…

    Polubienie

      1. Szwajcarskiej rzeczywistości nie znam, znam tylko konstytucję… i kilka innych ustaw… Aha i jeszcze gdzieś wyczytałem, że w ramach dobroci dla zwierząt zakazali koszernego uboju… w którym gustuje pewna mniejszość narodowo-religijna… i tym samym sie jej pozbyli…

        Polubienie

        1. Rozumiem:)) I jesti to lepszy sposób….niż ten inny.W dodatku zakaz uboju w sposób drastyczny zmusza do myslenia. Bo oznacza, że taki ubój był, że człowiek uznawał swoją wyższość również w kwestii odczuwania bólu. Ryk przerażonego, zbolałego zwierzęcia człowiekowi nie wystarczał? Nakręcam się, więc kończę ten temat, który poruszał mnie zawsze, a odkąd mam własnego zwierzaka w domu, porusza podwójnie.

          Polubienie

  5. Zapis dotyczący zwierząt rozumiemi popieram w całej rozciągłości,żeby nie było! Jak się tylko bedzie miała ta empatia po szwajcarsku,i owa poprawka w kwestii roślin ,tak się zastanawiam,bo proces o znęcania się (fizycznym zwłaszcza) nad trawnikiem będę pewnie miała w takim układzie jak w banku- i to pewnie nie ja jedna…hahahahaha,,,Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

  6. Wydaje mi się, że chyba tak z rok, czy dwa lata temu odbył się w Szwajcarii bezprecedensowy proces sądowy, w którym pozywającym był szympans, czy szympansy nieludzko traktowane przez właściciela

    Polubienie

    1. Wiesz, mi szkoda wszystkich krzywdzonych zwierząt, człowiek wykorzystuje swoją przewagę, fakt posiadania i możliwości użycia broni itp. Jedynie z tą godnością rośli to trochę tak z oczkiem napisałam. Ale przyznasz, że szczęsliwy jest kraj, który już nie musi troszczyć się o ludzi.

      Polubienie

        1. Ja też, ale to jest akurat kwestia wyglądu, dostojeństwa. Zauważ, że niektórzy ludzie też wzbudzają szacunek tylko z powodu swojego dostojnego wyglądu. Inni na to muszą sobie dopiero zasłużyć:)

          Polubienie

  7. O matko, jakby tak moje roślinki poszły do adwokata dostałabym dziesięć lat bez zawiasów :o) jakoś ostatnio urządzam im survival. Wredna jestem, wiem ;o)

    Polubienie

    1. Dobre!!:) Cóż, godność moich roślin też bywa często hm…wystawana na próbę, ale potem im zmieniam ziemię i kupuję witaminki….

      Polubienie

  8. Myślę, że u nas w Polsce jeszcze wiele czasu minie zanim zacznie się coś zmieniać:/pozdrawiamNataliahttp://poprostubyc.blog.onet.pl/

    Polubienie

  9. Jest to chyba miarą humanizmu, a może rozwoju cywilizacyjnego, moralnego. Zresztą jak mamy uczyć dzieci wrażliwości, jeśli nie obejmie ona wszystkich ludzi, zwierzęta a może nawet przyrodę. I nie mam tu na myśli jakiegoś kultu zwierząt, tylko unormowanie nawet tego, jak je hodujemy, zabijamy, jeśli już musimy to robić….Może za 500 lat będą o nas pisać jak o dzikusach, kannibalach, którzy zjadali swych braci pomniejszych ;-)))

    Polubienie

    1. A może to jest trochę tak, że za bardzo skupiamy się na tej godności innych a za mało uwrażliwiamy nas samych. Mówię o ludzkości jako gatunku. Bo najwyraźniej uświadamianie niektórym cudzej godności, do nich po prostu nie trafia. Może należałoby stworzyć jakieś obowiązujące warsztaty z wrażliwości ludzkiej. Na ocenę:) Co Ty na to?

      Polubienie

  10. Zawsze zastanawiałem się nad prawami komarów. W ekosystemie zdaje się spełniają ważna rolę, kiedyś Francuzi wykosili swoje komary na Rivierze i coś tam zderegulowali. Komar jest wiec potrzebny, a żreć coś musi. No to czyje prawo jest ważniejsze : jego do zrobienia mi bąbla, czy moje do pacnięcia go. Z jednej strony, jako gatunek panujący na świecie mam prawo do wytrzebienia szkodników. Z drugiej strony, jako jedyny gatunek myślący mam obowiązek dbania o braci mniejszych. Z taką żabka nad Rospuda nie mam problemów – jest ważniejsza od tirów, bo jak tirów zabraknie, to się nowe zbuduje. A jak żabki zabraknie, to koniec – bocian głodny, żaba nie zje komara, jeziorka zarosną rzęsą i będzie w przyrodzie zło nie do naprawienia. Ale dla komara moja empatia kuleje. Może powinienem udać się do Szwajcarii?

    Polubienie

    1. Rychoc, Ty lepiej pacnij tego komara, bo u nas ich jest zawsze za dużo. A potem udaj się do Szwajcarii i sprawdż co oni rozumieją pod hasłem godnośc roślin. Szczerze mówiąc to akurat mnie śmieszy, niemniej jednak ja rozumiem, że może oni rozumieją, że ktoś zrozumiała jakąś ogólną prawdę odnośnie natury:) I ta godność, to może po prostu najzwyjklejsza ekologia?W każdym razie szczęśliwy to kraj, który ma tylko takie problemy.

      Polubienie

  11. Ha, tutaj satyrycy i nie tylko, wygłaszają uwagi, że jeśli ktoś szarpnie psa na ulicy, albo nie daj Boże uderzy – Anglicy rzucą mu się do gardła, ale gdy leży nieprzytomny człowiek, to juz reakcja jest mniej, hmm… spontaniczna. Posłuchaj – jeśli chcesz kupić rybkę, musisz mieć kwitek, że masz akwarium, jak kilka – ważne, by miało określoną pojemność bo inaczej to sobie możesz iść do Londyńskiego Akwarium. To samo z chomikiem i morską świnką. Metraże wymagane są powalające. Mało tego – możesz być sprawdzany. Kocham zwierzaki, ale to jest jakieś przegięcie.

    Polubienie

    1. Tak, Anabell tez o tym pisała. I to jest ludzka sprzeczność. Niby taki humanitarny a jednak nie do końca. Pisałam już w jednym z poprzednich postów o zapisach nowych paragrafów w różnych kodeksach. Ktoś robi z tego wyścig, co by tu nowego….tak to czasem odbieram. Zamiast starać się, by to co już jest, było wypełniane nalezycie, dopisuje sie nowe, często bzdurne akty prawne. Godność zwierząt, godność natury jestem w stanie zrozumieć, bo rozumiem to po swojemu, czyli jako zwykła ludzką dbałość o otoczenie. Ciekawe jak Szajcarzy to rozumieją?

      Polubienie

  12. Witaj Caffe, moja znajoma twierdzi,że oni są lepsi i mają więcej zrozumienia dla zwierząt niż dla ludzi. Ona tam mieszka już ze 30 lat i twierdzi,że to ludzie z natury wielce zamknięci nie tylko dla obcych, na siebie wzajemnie też. A poza tym, to się jej tam podoba, bo nikt nikomu w gary nie zagląda i nie komentuje cudzego zachowania, o ile ono nie koliduje z prawem.Mnie się tam podobało pod względem turystycznym, bo te wszystkie szwajcarskie miasteczka i wioski są przepiękne, czyściutkie,zadbane i takie jakieś bajkowe.Miłego, 😉

    Polubienie

    1. Czasem można popaść w przesadę wyszukując problemy czy kwestie prawne. Pisałam ostatnio o dopisywaniu do kodeksów kolejnych paragrafów zamiast skupianiu sie na egzekwowaniu prawa. Bo u nas to jest problemem, u nich może nie, dlatego skupiają się juz na kwestiach ogólniejszych. I może własnie dlatego mają piękny, zadbany, czysty kraj. Polakowi się niechce dbać o to co nie należy do niego osobiście. Jak coś jest dobrem wspólnym, to jakby niczyim, i już nikt sie nie stara. Wystarczy wspomnieć nasze zaśmiecone papierem toaletowym lasy, brud na plażach, jeziorne wysypiska śmieci. Godność roślin w Szwajcarii ja rozumiałabym jako dbanie o naturę. Nawiasem mówiąc ciekawa jestem, jak oni się do egzekwowania tego zapisu stosują.

      Polubienie

  13. Witaj Caffe! No to trafił Ci się niekumaty komentator w mojej skromnej 😉 osobie. O ile rozumiem zakaz znęcania się nad zwierzętami o tyle wprowadzanie „praw zwierząt” jest dla mnie nie do pojęcia. Zapewniać im prawo do seksu? Karać właścicieli za niedostateczną lub zbyt dużą ilość kalorii w codziennym żarciu? Jakie prawa im zapewnić? A coś o tej jak wspomniałaś „godności roślin” to już jakaś parodia westernu. Powinno się chronić rośliny rzadkie – ale godność? To dla mnie chyba za trudny temat. 🙂 Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    1. Miron, bo cały mój tekst należałoby czytać jednak troszkę z przymrużeniem oka, ale tylko jeśli chodzi o kwestie nazewnictwa i tej popmatyczności. Ochrona ekosystemu, ochrona zwierząt – tu jestem jak najbardziej za!! Natomiast ta godność pewnie miała być rozumiana właśnie jako szeroko rozumiana ochrona natury na świecie, a wyszło trochę śmiesznie.Natomiast w kwestii zwierząt, tu byłabym rozsądna w podejściu do tematu, bo nawet nielubiane przez nas robale, w ogólnym systemie spełniają pozytywną rolę. Równowaga być więc musi, więc taka ochrona jest potrzebna. Nam kojarzy sie tylko z ochorna psiaczków, kotków i ptaków – bo to łatwiej zrozumieć.

      Polubienie

  14. Oczywiście, że nie wolno znęcać się nad zwierzętami. Ale bez przesady. Jest już zauważalny trend, by zwierzęta (więc dlaczegóż by nie także i resztę stworzenia?) zrównać z ludźmi. Nadaje się im PRAWA itd. W Hiszpanii posłowie mieli głosować nad rezolucją (a w planach i nad ustawą) przyznającą prawa człowieka małpom (nie wiem, jak to się skończyło)… O co tu chodzi, dokąd to prowadzi…?

    Polubienie

  15. Święte słowa Caffe! Kiedy czytam historie zwierzaków, opisywane przez pracowników Towarzystw, schronisk czy innych przytulisk, łzy ciekną mi ciurkiem po twarzy. Mogę wpłacić pieniądze, raz,drugi, ale ważniejsze jest, żeby ludzie zrozumieli, ze zwierzęta czują tak samo, boją się tak samo i nie rozumieją przemocy podobnie jak większość normalnych ludzi!

    Polubienie

    1. Ostatnio, w te najgorsze mrozy, moja koleżanka przejeżdżając przez jakiś park, czy skraj lasu znalazła tam psa. Nie był nawet przywiązany, ale biedny czekał w miejscu, w ktorym, zostawił go jego pan. Nie chciał wsiąść do samochodu, bo albo się go bał, albo bał sie obcych, albo po prostu czekał na pana. W koncu udało się go zabrać z tej zimnicy i teraz piesek czeka na nowego właściela ale ile takich psiaków ginie, zamarza albo jest u właściciela tyle, że w okropnych warunkach? Przecież ciągle się o tym słyszy. To jest straszne.

      Polubienie

    1. Gdyby ludzie byli dobrzy dla siebie pewnie też byliby dobrzy dla zwierząt. Czy okrucieństwo wobec innych stworzeń a raczej innych gatunków jest wpisane w ludzką naturę? Raczej nie. Naturalna była tylko chęć zdobywania pożywienia, lub po to by się ubrać. Tymczasem człowiek bardzo wykroczył poza tę ramę i to jest smutne.

      Polubienie

      1. Moim zdaniem człowiek już dawno przekroczył linię , która oddziela go od „zezwierzęcenia”, bo co z człowieczeństwem mają wspólnego obozy koncentarcyjne , zaplanowane okrutne morderstwa , związki kazirodcze , maltretowanie żon i dzieci ……………………….Mam wrażenie ,że „obraziłam” świat zwierząt -bo w nim nie ma gwałtów , nie ma zabijania dla przyjemności .Quo vadis homine ………….?

        Polubienie

        1. Wielokrotnie już słyszałam o tym, że większą obrazą byłoby nazwać zachowanie zwierzęcia ludzkim niż odwrotnie. Tam rządzi natura, u ludzi wszystko dzieje się rozumowo, z premedytacją.

          Polubienie

  16. Witaj ! Bardzo dobrze ,że i my mamy wreszcie zapis ,iż zwierzę nie jest rzeczą .Innym problemem jest natomiast świadomość ludzi ( szczególnie na wsi -nie chcę oczywiście ich obrażać ) -gdzie zwierzęta nadal często traktowane są jak przedmioty i nikt nie widzi w tym niczego dziwnego.Myślę ,że w naszym kraju jest już znacznie lepiej niż jeszcze parę lat temu – jest Straż dla Zwierząt , ludzie reagują na okrucieństwo .Moim zdaniem brakuje jeszcze edukacji na ten temat .Jeżeli uwrażliwimy dzieci i młodzież ,to później dorośli nie będą mieć z tym problemu i jak zwykle najważniejszy jest tu rodzinny dom . A co do psich adwokatów ……….hm ……..Nie mam nic przeciwko nim .Skoro są ubranka dla psów , salony fryzjerskie ( choć dla mnie to gruba przesada;) ) to nich będzie ktoś , kto zadba o prawo czworonoga do życia bez cierpienia i bólu 🙂 A co roślin –sama z nimi rozmawiam 🙂 🙂 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s