Releksyjnie…pod wpływem

Kościół mówi, że jeśli Bóg chce nam pomóc, stawia na naszej drodze drugiego człowieka. Niewierzący zwykle w takiej sytuacji wspominają o szczęśliwym zbiegu okoliczności. Ja wiem swojeJ

Tamtego dnia szłam trochę otumaniona marcowym słońcem, trochę rozleniwiona zjedzonym wcześniej obiadkiem, wystawiałam twarz do słońca jednocześnie wysyłając smsa i wdychając zapach wczesnej, budzącej naturę, wiosny. Zupełnie nie patrzyłam na ulicę, nie zwróciłam uwagi, że przechodzę przez jezdnię, nie zauważyłam nadjeżdżającego dosyć szybko samochodu.

Usłyszałam tylko przerażone „nie!!” na tyle głośne i skuteczne, że moja noga zawisła nad krawężnikiem a mnie szarpnęło do tyłu. Zatrzymałam się dokładnie w momencie, w którym tuż przed oczami, z piskiem opon charakterystycznym dla pokonywania zakrętu, przejechało auto. Wtedy dopiero spojrzałam na człowieka, który swoim krzykiem uratował mi życie, ciągle jeszcze stał nieruchomo, z okrągłymi ze strachu oczami. Próbował się przede mną tłumaczyć, że tylko krzyknął, bo nie mógł wykonać żadnego gestu. „To taki odruch” – powiedział. To prawda, jego ludzki odruch, moje nieludzkie szczęście, że jednak krzyknął. Podziękowałam mu całkowicie już świadoma, że oto właśnie stał się moim aniołem stróżem. A potem każde z nas poszło w swoją stronę.

Nie myślałam o tym wydarzeniu przez cały rok, ale właśnie wróciłam ze spaceru. Byłam w tym samym miejscu, przechodziłam przez tą samą ulicę, tylko tym razem uważnie rozglądając się na boki i wtedy mi się przypomniało… 

I tylko taka refleksja na koniec tej niezbyt barwnej historyjki….dane mi było uczestniczyć w wielu różnych wydarzeniach w ciągu ostatniego roku, przeżywać radości i smutki, doświadczać fajnych rzeczy i zupełnie przykrych, wiele razy śmiać się i kilka razy płakać, tylko dlatego, że ktoś, w odpowiednim momencie krzyknął „nie!”

30 myśli w temacie “Releksyjnie…pod wpływem

  1. No cóż, to poprostu byk Człowiek i miał ludzkie odruchy😻
    Niestety dziś coraz częściej jest wyciągnięcie telefonu i filmowanie wypadku. A pomoc? Po co to komu!?
    Pozdrowienia Zb

    Polubione przez 1 osoba

    1. Właśnie, dlatego tak mnie to wtedy mile zaskoczyło. Z jednej strony przestrach, że ja głupio się zachowałam, bo przecież nie spaceruję z komórką w ręku, a z drugiej ten człowiek, który się zainteresował czyimś życiem. Masz rację, częściej by wyciągnęli komórkę, żeby to sfilmować:)

      Polubienie

  2. Kiedyś zdarzyło mi się-nie ważne 🙂 …i coż tu dodać…przypadki przypadkami,stróże mimowolni naszego isnienia zdarzają się,a ja się od długiego czasu zastanawiam czy aby to nie do końca są przypadki…

    Polubione przez 1 osoba

    1. oj ryknął Bea, ryknął. A najdziwniejsze dla mnie bylo to, że on się autentycznie przestraszył, rozumiesz? Przestraszył się, bo jakiś tam drugi człowiek mógł stracić życie…rozumiesz? W dzisiejszych czasach….

      Polubienie

  3. Naszym życiem w wielu sprawach rządzi często przypadek, dzięki takim przypadkom właśnie okazuje się jak krucha jest nasza rzeczywistość i jak niewiele od nas zależy. Jak to się mówi? „Był, była w złym miejscu o złej porze.” Jednak można też odwrócić to zdanie i wtedy żyjemy dalej, bogatsi o nowe doświadczenie. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Tak, ja też już wiem, że można być w złym miejscu…ale za to ktos inny pojawił się w dobrym….Doświadczyłam tego.

      Polubienie

  4. Wyobraźmy sobie, że właśnie ubraliśmy czystą, białą koszulę/ bluzkę i spieszymy się do pracy. Za chwilę ucieknie nam ostatni autobus. Na stole czeka niedopita kawa. Zostawiamy ją i pędzimy dalej, czy może dajemy się skusić na jeszcze jeden łyk? Ta z pozoru banalna sytuacja, może mieć jednak kolosalny wpływ na całe nasze życie. Niemożliwe? A jednak. Wybieramy opcję pierwszą. W ostatniej chwili łapiemy autobus, nieco się spóźniliśmy, ale szef nam wybacza i dalej wszystko się toczy tak, jak zwykle. Wybieramy opcję drugą. Pech chciał, że zachlapaliśmy się kawą. Lecimy się przebrać, autobus przepada, czekamy więc niecierpliwie na następny. Gdy nadjeżdża, ładujemy się do środka, a tam… facet/kobieta jak marzenie. Rozmawiamy, śmiejemy się i umawiamy. Ale nie na kawę. Kawy mamy już na dzisiaj dość. ;)Jaki jest morał? A no… Nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, jak ogromną wartość ma każda jedna minuta. Każda decyzja pociągnie za sobą szereg konsekwencji. Ileś różnych czynników musi się zbiec w jednym miejscu, aby dana sytuacja mogła zaistnieć. Kawa-autobus-tajemniczy nieznajomy, czy tajemnicza nieznajoma. Uwielbiam się nad tym zastanawiać.  Ale chyba nigdy nie zdołam odpowiedzieć sobie na pytanie, czy to tylko przypadek, czy jednak przeznaczenie?

    Polubienie

    1. Ja też często myslę o takim łańcuchu zdarzeń. Jeśli to jest łańcuch zdarzeń przyjemnych to ok, gorzej jeśli zdarzeń smutnych, tragicznych często. Wtedy czlowiek zastanawia się dlaczego….i też n ie znajdzie odpowiedzi:)

      Polubienie

  5. Tylko teraz tak trudno znaleźć człowieka ,który w odpowiednim momencie krzyknie ‚nie ” ! Więcej jest tych , którzy patrzą i nic nie widzą i doskonalą się tylko w odwracaniu głowy …………

    Polubienie

  6. Witaj Caffe, nasze życie składa się z samych przypadków – raz są one szczęśliwe, innym razem nie, bo bilans zawsze musi wyjść na zero.Najczęściej mam wrażenie,że coś/ktoś bawi się nami tak jak dziecko ołowianymi żołnierzykami.Z tego wydarzenia powinnaś była wyciągnąć wniosek,że należy swą uwagę skupiać na swej podstawowej czynności , czyli: idziesz ulicą to tym się zajmuj, abyś nie skręciła nogi na nierównym chodniku, nie wpadła w kałużę, nie weszła pod samochód, nie wpadła na innego przechodnia.Miłego, 😉

    Polubienie

    1. Wiem, że czasem prowokujemy los, nie jesteśmy zbyt uważnie, zbyt skoncentrowani…..a człowiek ciągle w jakimś sensie walczy o przetrwanie prawda?:)

      Polubienie

  7. Niby zwyczajna historia – a jednak niezwykła. Jak niewiele trzeba, żeby nagle wszystko się odmieniło, i to o 180 stopni… Miałaś szczęście, Caffe…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s