Refleksyjnie

Łzy mają w sobie coś szczególnego. Wystarczy widok spływających po twarzy kropli, żeby wywołać w zupełnie obcym człowieku współczucie, albo chociaż zwykłe wzruszenie. Taki widok sprawia, że początkowo obojętny nam człowiek, staje się bliski i ważny, zaczynamy odczuwać to, co on odczuwa, łączymy się w bólu.

Nie jestem wystarczająco upolityczniona, żeby rozwodzić się nad trudną sytuacją w kraju po tym wypadku, ale jestem wystarczająco wrażliwa, żeby rozumieć, co przeżywają rodziny, które muszą identyfikować tak trudne do identyfikacji ciała. Wyobrażam sobie ich stratę.

Rozumiem rozpacz mężczyzny, który płakał przedwczoraj nad znalezioną na miejscu katastrofy białą damską torebką. Rozumiem koleżeńską zażyłość i trudną do opisania rozpacz na widok rozpostartych na drzewach strzępów ubrań. Syntetyczna metafora życia ludzkiego na polu zaoranym nieszczęściem. Tu niepotrzebne są komentarze i zapewnienia.

Im bliższa osoba, tym głębsze poczucie straty, ale bliskość jest pojęciem względnym i może właśnie dlatego mogliśmy się wznieść ponad podziały polityczne a potem wspólnie, po swojemu przeżywać ostatnie dni.

Bo opłakujemy nie tylko ludzi, opłakujemy również wspomnienia.

Szkoda, że to poczucie pełnej jedności narodu jest chwilowe, ale powtarzając słowa piosenki, „w życiu ważne są tylko chwile”, mimo świadomości, że już niedługo wszystko wróci do normy, że znowu będą barykady, fronty i koalicje, trwajmy tak jeszcze dziś, jeszcze jutro, jeszcze pojutrze.

24 myśli w temacie “Refleksyjnie

  1. Sto razy chciałem z Nią porozmawiać, ale była taka zabiegana, sto razy pomyślałem, że jeszcze kiedyś zdążę… od soboty już wiem, że nie…

    Polubienie

  2. Witaj Caffe, mierzi mnie ta histeria, przypisywanie nagle zmarłym przymiotów, których nigdy nie posiadali. To zwykłe zakłamanie. Rozumiem rozpacz i ból osób bliskich, zbiorowej histerii- już nie. I przeraża mnie megalomania – czemu tylko Wawel? A może od razu Watykan i żądanie „santo subito”?Miłego, 😉

    Polubienie

    1. Dlatego właśnie napisałam o wspólodczuwaniu, bo to się łączy z ludźmi, którzy pozostalli. Ich rozpacz można zrozumieć, nie trzeba od razu kochać. A Wawel….cóż, ja tez uważam, że to jest jakieś naddanie, jakbyśmy chcieli wynieść tych ludzi na piedestał, niemal uświęcić a nie uhonorować. I szczerze mówiąc, sama nie chciałabym trafić do wawelskich krypt. Tam musi być w nocy strasznie:)

      Polubienie

  3. Kto ma w sobie choć trochę empatii -w takich chwilach zapłacze , zamyśli się , zatrzyma na chwilę …………Wiem ,że to tylko chwila ,ale dla wielu- jedyna w codziennym zgiełku , szarpaninie i wyścigu szczurów ,więc niesłychanie cenna i „niemierzalna”………..

    Polubienie

    1. A kto nie ma powinien chociaż pomilczeć, albo przemilczeć niechęć do takiego, wspólnego przeżywania. Bo trzeba pozwolić ludziom by wypełnnili jakieś swoje powinności tak jak chcą. Jak uważają za słuszne.

      Polubienie

  4. Ten Twój tekst, Caffe, uświadomił mi to, że ja przeżywam tę tragedię jednak nie jako tragedię konkretnych ludzi, ale jako tragedię narodową. Czy to dobrze? Nie wiem. Ale ludzie umierają przecież codziennie, także masowo. Dotykają mnie te śmierci osobiście tym bardziej, im bardziej znałam tych, którzy odeszli lub ich bliskich. A wszyscy w taki czy inny sposób umrzemy… Właśnie dowiedziałam się o kolejnej śmierci – bliskiej osoby mojej przyjaciółki. Przeżywam to, ale zupełnie inaczej niż tę tragedię. Wydarzenie z 10 bm. poruszyło tylu ludzi chyba jednak jako tragedia narodowa, i to rozegrana w takim a nie innym miejscu i czasie… Jest tyle znaków, symboli – i te piękne spontaniczne reakcje zwykłych ludzi na całym świecie…

    Polubienie

    1. Ja myślę, że ta symbolika też trochę poraziła ludzi, na poczatu przecież chętnych oskarżać Rosję… W emocjach padają często okrutne słowa. A potem życie pokazuje co było a co nie bylo prawdą.A prawda jest taka, że zginęli ludzie.

      Polubienie

  5. Śmierć, która przyszła w tak tragiczny sposób, zawsze jednoczy, choć ta jedność nie trwa zbyt długo. Dla mnie może najbardziej godne podkreślenia jest to, że nawet zważywszy na fakt, iż symboliczna ranga śmierci pary prezydenckiej jest niezaprzeczalna, to wspomnienie każdej z osób tragicznie zmarłych jest równouprawnione. Nie ma lepszych i gorszych.Tylko dlaczego taką równość śmierć przynosi,pozdrawiam

    Polubienie

  6. Dobre slowa, Caffe. I dlatego mysle „zgineli LUDZIE”, nie zwracajac uwagi na ich tytuly i stanowiska. Wspolczuje im i rodzinom bardzo serdecznie.

    Polubienie

  7. Zastanawiam się, czy juz nie nadszedł czas, aby przywrócić kolory na blogu. Ból najbliższych ofiarom będzie im towarzyszył przez lata – ale to jest ICH ból. Czuję się, jakbym naruszał ich prywatność, a nawet intymność. Nie znałem osobiście nikogo z nich. Chyba nie dam rady smucić się dalej, nie popadając w obłudę.

    Polubienie

    1. Ja też nie znałam, dlatego nie piszę o smutku tylko o współodczuwaniu. Każdy z nas ma bliskich i może sobie wyobrazić jak by się czuł bez nich. Myślę, że to nie może być obłudne. Możemy tylko z czasem przestać o tym myśleć. Ale to nie obluda.

      Polubienie

  8. To empatia, współodczuwanie. Nie każdy posiada w sobie tę cechę. Polityka zawsze była gdzieś obok mnie, czasem bliżej, czasem dalej, ale ludzie zawsze byli blisko i dziś rozumiem tych, którzy zostali, są i muszą żegnać najbliższych. To niesamowity ból…

    Polubienie

    1. Czy w polityce jest w ogóle miejsce na współodczuwanie? Chyba powinno być. Chyba trzeba oddzielać grubą linią współzawodnictwo od człowieczeństwa. Empatia jest możliwa, wzruszenie, żal, też.

      Polubienie

      1. Polityka związana jest z życiem, albo inaczej z egzystencją a ta wiąże się ( przynajmniej powinna ) z empatią w szeroko rozumianym pojęciu, ale ile ludzi tyle zdań na ten temat…To specyficzny czas i wierzę, że choć na chwilę wyzwolił w innych swoiste odczucia i uczucia. A jakie? Pozostawiam to ich sumieniu…

        Polubienie

        1. Ale też polityka kojarzy się ze wszystkim co obłudne, dwulicowe. Jednak wierzę, że wielu z tych ludzi naprawdę przeżywa stratę, że cierpi autentycznie, o czym pisała w komentarzu powyżej Krajanka.Chcę w to wierzyć, bo przecież nie jesteśmy złym narodem.

          Polubienie

  9. W sumie przed chwilą oglądałam transmisję z Sejmu – na ekranie zamiast wyników głosowań twarze tych, którzy nie stoją obok, w tle poruszająca muzyka chyba kwartetu smyczkowego. I twarze tych, którzy pozostali.Poruszające.Szczere.Prawdziwe.

    Polubienie

    1. A wiesz, że właśnie się nad tym zastanawiałam, nad tą szczerością. Ale chyba nikomu nie wolno odmawiać prawa do odczuwania straty więc uznałam, że to jest nie fair, chociaż Nit w komentarzu poniżej też nawiązuje do obłudy. Czy można popaść w obłudę w takiej sytuacji?

      Polubienie

      1. Myślę, że te dzisiejsze odczucia były prawdziwe. To taka chwila – namacalny brak. Odpowiednia oprawa, zresztą słusznie, bo to pożegnanie. I świadomość, iż to, że to nie oni, to właściwie przypadek życiowy. I świadomość, co się stało z ciałami, w jakim są stanie. I jeszcze fakt, że to nie jeden znajomy – to tak, jakby mi nagle w wypadku zginęły ze dwie rady pedagogiczne, a ja nie pojechałam z nimi przez przypadek. Jednak spędzam z nimi wiele czasu, jestem jakoś tam zżyta.Dziś…Co będzie później, łatwo przewidzieć, niestety.

        Polubienie

        1. ja doskonale rozumiem ten żal. On musi być, nie można przecież oskarżać wszystkich ludzi w kraju o brak wrażliwości.A jesli chodzdi o to co dalej……to już widać.

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s