Na wczasy nie tylko do Grecji

Każdy pomysł na zabicie nudy jest dobry. A najtrudniejsza do zabijania i jednocześnie najgorsza z możliwych jest nuda życiowa. To znaczy taka, kiedy każdy dzień jest podobny do następnego i nie widać szansy na zmianę sytuacji. Zwykle wiąże się z samotnością.

Takiej nudzie podlega od czasu do czasu każdy człowiek, różnica polega jedynie na tym, że osoby młode, pracujące, posiadające rodziny, szybciej się z niej otrząsają. Osoby starsze mają utrudnioną możliwość otrzepania piórek, dlatego podobają mi się inicjatywy ukierunkowane na nich, wszelkie uniwersytety trzeciego wieku, zajęcia sportowe dla emerytów, wycieczki organizowane przez kościół czy osiedlowe domy kultury. Bo nie ma znaczenia przecież, kto jest organizatorem, chodzi o skutek, prawda?

Pamiętając, że wszystko kosztuje, a zasoby finansowe ludzi starszych są bardzo ograniczone, tym bardziej spodobał mi się pomysł, na który wpadło kilka warszawskich administracji. Otóż, wymyślono wczasy na ogródkach działkowych. Za niewielką opłatą (organizatorzy serwują obiady, ciasteczka, wieczorki przy herbacie), można przez dwa tygodnie dosyć aktywnie spędzić czas, ale przede wszystkim poznać nowych ludzi. Z racji tego, że wczasy odbywają się w mieście, w którym „wczasowicze” mieszkają jest szansa, że nawiązane znajomości zostaną podtrzymane nawet wtedy, gdy turnus się skończy. Dodatkowym atutem są zajęcia poprawiające nie tylko sprawność fizyczną emerytów, ale także ich sprawność intelektualną. Czytałam o turniejach literackich, spotkaniach z historią, nauce malarstwa, szydełkowania itp. Dla każdego coś innego, organizatorzy podchodzą do tej kwestii bardzo elastycznie.

A biorąc pod uwagę dzisiejszą pogodę, czy trzeba czegoś więcej niż odpoczynku w cieniu drzew, z fajnymi ludźmi i szklanką zimnego napoju w dłoni?

Sama bym się skusiła….:))

 

24 myśli w temacie “Na wczasy nie tylko do Grecji

  1. A ja, jako totalny wakacyjny indywidualista oraz lokalne-rodzinne biuro podróży właśnie byłem na taniej wycieczce z 80-letnim teściem. Było świetnie.

    Polubienie

  2. Myślę, że takie zorganizowanie osobom starszym wolnego czasu jest podwójnie korzystne. Dla nich samych i dla ich dzieci, które niestety w swym zabieganiu coraz mniej czasu poświęcają starszym rodzicom. Ja wiem, że nic nie zastąpi kontaktów z rodziną ale skoro tak już jest, że kontakty są tak rzadkie niech przynajmniej ludzie starsi przyjemnie spędzą czas ze swymi rówieśnikami, z którymi z pewnością mają sporo wspólnych tematów.

    Polubienie

    1. Ale oczywiście, że tak! Nie tylko nawet ze względu na zabieganie, ale także po to, by taka starsza osoba mogła porozmawiać z kimś w jej wieku. Wspólne tematy, jakieś podobne wspomnienia….to coś innego niż rozmowa z dziećmi czy wnukami, które zwykle takie wspomnienia doceniają za późno.

      Polubienie

  3. Nuda jest najbardziej niedocenianą formą spędzania czasu! Uwielbiam się nudzić! Ostatni raz nudziłem się w 1993, albo 1994, już nie pamiętam – i to całe dwie godziny! Ech, jak chętnie bym to powtórzył!

    Polubienie

  4. Świetna sprawa. Tylko że organizacja z zewnątrz nie wystarczy. Czasem najtrudniej przekonać kogoś, by z tego skorzystał choć raz.

    Polubienie

    1. Tak, bo czasem zasklepienie sie w sobie i swoich problemach, swojej starości przesłania możliwość dalszego korzystania z życia. Dlatego dobrze, jeśli ktoś z boku popatrzy i popchnie do działania. Jeśli się ma taką osobę.

      Polubienie

  5. …właśnie. Oglądałam niedawno program,gdzie młodzi ludzie założyli firmę specjalizująca się w pomocy straszym własnie ,emerytom…niesamowite mają pomysły:) Też bym chciała na starośc mieć dokąd ójśc,z kim pogadać nie tylko o chorobach i trudnym życiu emeryta…moja mama nie ma takiej możliwości,ale…nauczyła się malować i to całkiem nieźle 🙂 ! Sama! Ja jej tylko książki podrzuciąłm i proszę…od razu inna kobieta:) Czasem wystarczy odrobina i uśmiech wraca…prawda?

    Polubienie

    1. Cel jest bardzo ważny, potrzebny każdego dnia. Przecież trzeba mieć powód, żeby wstać z łóżka, ubrać się i złapać się z kolejnym dniem za bary. Ja sama kiedyś miałam ochotę otworzyć takie centrum dla emerytów, naprawdę lubiłabym taką pracę. Problemem było miejsce, czynsz….a przecież nie mogłam oczekiwać, że emeryci będą płacić wysokie składki. I w końcu wszystko rozpadło się z powodu braku funduszy.

      Polubienie

      1. O tym wstawaniu to ja mojej mamie tłumacze od pół roku(udar,rehabilitacja). Zawsze pracowała,zawsze w ruchu i z zajęciem…Po udarze-codzienna walka o chęc do czegokolwiek,o zwykłe wstanie z łóżka…teraz już i malować się nauczyła i ogrodnictwem zainteresowała…trudno było i chwilami jest,ale-sukces!-trzeba było wywalczyć to samemu.W okolicy nie ma propozycji dla emerytów-ŻADNYCH!! jak się nie wymyśli czegoś samemu,to…tylko współczuć…Szkoda,że żeby zorganizować takie miejsce trzeba mieć kasę,bo państwo ma niewielkie (ba,żadne!) propozycje…

        Polubienie

  6. Witaj, takie wczasy dla emerytów warszawskich to nie nowina, od wielu lat są organizowane. Jest to o tyle dobre,że starszym ludziom naprawdę trudno wybrać się na dwa tygodnie z domu, nie tylko z powodów finansowych- często osoby starsze zle śpią w obcym otoczeniu i pobyt zamiast pożytku przynosi dyskomfort. Uniwersytety III wieku uważam za bardzo dobry pomysł, one naprawdę aktywizują ludzi starszych. Ponieważ miasto dopłaca do tych inicjatyw, emeryci mogą za nieduże pieniądze jezdzić na wycieczki, zwiedzać ciekawe miejsca w mieście w towarzystwie przewodnika, chodzić na spektakle teatralne.Miłego, 😉

    Polubienie

    1. Ja też uważam, że to jest świetna inicjatywa. Emeryci nie powinni się czuć odstawieni na boczny tor, już starość sama w sobie, ze wszystkimi dolegliwościami bywa bolesna. Reszta powinna być znośniejsza. Szoda tylko, że nie wszystkie miasta biorę przykład. A chyba mogą.

      Polubienie

  7. Oh, Caffe – to cos co jest mi potrzebne! Szkoda ze niedostepne. Oczywiscie ze i u mnie istnieja podobne, niemniej takie w ogrodku byloby przyjemniejsze. I ja widze roznice miedzy typowa nuda a samotnoscia czy potrzeba zajecia i towarzystwa i nie nalezy tego mylic. Serdecznie pozdrawiam.

    Polubienie

    1. To zrozumiałe po tym wszystkim co przeszłaś. Przecież tyle lat mieszkaliście razem, ciągle był ktoś obok. Musisz teraz odczuwać pustkę, ale postaraj się, choćby na początku na siłę, zapełniać ją jakimiś wyjściami, gdziekolwiek. Potem może się okazać, że w jakimś momencie przestaniesz tę pustkę zauważać, co będzie oznaczało tylko jedno:) Wierzę, że tak będzie.

      Polubienie

  8. To z pewnością bardzo dobry pomysł – dla ludzi, którzy się nudzą. Niemniej jednak ja nie mogę pojąć, jak można się nudzić… Ileż bym dała, by móc się nudzić! Czy tego doczekam? Jeśli tak, to pewnie też będę psioczyć na swój los, na nudę… Ciekawe, co jest gorsze: wieczny brak czasu czy jego nadmiar, a więc nuda…

    Polubienie

    1. Myślę, że tu trzeba jeszcze się zastanowić czy nadmiar czasu to nuda, czy czas na relaks. Jeśli potrafimy ten nadmiar czasu zagospodarować, to na pewno to drugie. Nuda prawdopodobnie pojawia siię zawsze tam, gdzie albo brakuje drugiego czlowieka, albo ten drugi człowiek już nie potrafi nam tego czasu pomóc wypełnić. Jedno i drugie smutne i przerażające. Im człowiek starszy tym trudniejsze jest wyjście z takiego kręgu samotności. Dlatego mi też spodobał się pomysł z ogródkami dzialkowymi. Są takie działki, na których już od dawna nic nie rośnie i nikt ich nie uprawia. Można je zagospodarować właśnie w taki sposób.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s