Opublikowany w Daily News

Scenka rodzajowa…..czyli o przeciwieństwach

Małżeństwo z dużym stażem, po smacznym obiedzie, wychodzi z restauracji na rozgrzaną, rozleniwioną słońcem ulicę. W zamiarze mają długi, równie leniwy spacer.

Oboje w tym samym momencie zaczynają mówić:

On:    Chodźmy w cień

Ona:  Chodźmy „słońcem”

Spoglądają na siebie, zaczynają się śmiać, po czym On kwituje: – I tak kuźwa przez 20 lat!!

 

 

Autor:

W zasadzie mogłabym się wymądrzać jaka jestem, jaka nie jestem, jaki jest mój blog, lub jaki miał być w zamiarze. Jednak posłużę się cytatem z bloga Kamila Wolnickiego, bo jest wyjątkowo trafny:): „Ten blog to mój „teren prywatny”, na który każdy może wejść. Będę pisać kiedy chcę i o czym chcę. Nie każdy musi się ze mną zgadzać… Czasem trochę koloryzuję, czasem zostawiam niedopowiedzenia, czasem chętnie biorę się za pisanie o sprawach, którymi na co dzień się nie zajmuję. Zawsze mam swoje zdanie, które… czasem zmieniam. Moje prawo, bo mój teren.” Tak więc, mając na uwadze powyższe, bawcie się u mnie dobrze!!

18 myśli na temat “Scenka rodzajowa…..czyli o przeciwieństwach

  1. Witaj, kochana. Wszystko zgodnie z tym co mowia – ze przeciwienstwa pozwalaja przetrwac albo ze przeciwne bieguny przyciagaja. Nie problem w roznych upodobaniach tylko w umiejetnosci stron do wzajemnych ustepstw. Podchodzac personalnie – u mnie byloby „cieniem”. Milego 🙂

    Polubienie

    1. To mi przypomniało starą ludową przyśpiewkę :”Ty pójdziesz górą, ty pójdziesz górą a ja doliną, ty zaklwitniesz róża ty zakwitniesz różą a ja kaliną”. Przeciwieństwa muszą być:)Chyba.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s