Jest takie magiczne miejsce…..

W pracy

W sanatorium

Może by tak jakieś zakupy?

Czyżby wiec przedwyborczy?

Nareszcie w domu!

16 myśli w temacie “Jest takie magiczne miejsce…..

  1. Cześć o poranku poniedziałkowym, sennie, mgliście a i tak z uśmiechem ;))) Wiesz jak zerknęłam na zdjęcia to w pierwszej chwili pomyślałam, że byłaś w Krakowie i nic nie wspomniałaś wcześniej, że się wybierasz. Szykowałam burę, ale w porę przeczytałam podpisy ;)Miłego dnia 😉

    Polubienie

    1. Sennie, mgliście, deszczowo…..i tak już od poniedziałku przecież. Dobrze, że chociaz głowa mi nie pęka:)To nie Kraków, to mój kochany, wyjątkowy Lublin. Wiem….idealizuję:)

      Polubienie

  2. Nie wiem jak warszawskie gołębie, ale krakowskie są tak oswojone z ludźmi, że siadają na ramieniu, na dłoni, niemalże jedzą z ręki.Pamiętam jak ptasia grypa zawojowała telewizją, ludzie odganiali się od gołębi. Kto teraz o tym pamięta?

    Polubienie

    1. To są akurat lubelskie gołębie. Nie siadają na ludziach, bo w Lublinie ludzie by sobie na to nie pozwolili:) Nawet przed ptasią grypą. Ja mam co do gołębi ambiwalentne uczucia. Bo niby to sama natura, niby ptaszki, bezbronne itp. Ale jednak niszczą elewacje, zostawiają po sobie, mówiąc delikatnie, nieporządek:) I jak tu znaleźć jakiś złoty środek?

      Polubienie

  3. To ostatnie zdjęcie skojarzyło mi się ze strukturą zarządu korporacji. Na górze prezes s.ra na zastęców, poniżej zastępcy s.rają na kierowników, jeszcze niżej kierownicy s.rają na personel, a poniżej już nic nie ma – i zwykły pracownik jest os.rany przez całą górę.Wybacz, ale własnie resetuję sobie twardy dysk i troche belkoczę…

    Polubienie

    1. Nit!! To jest świetna interpretacja tego zdjęcia!! Ja tego nie skojarzyłam, ale to lepsze niż zwykły „dom”:)Myślę nawet, że wrzucę je gdzieś obok, z tym komentarzem:)))

      Polubienie

  4. Witaj, Caffe! Troche podobne widoki mam z balkonu, pod ktorym znajduje sie jezioro. Zyja na nim trzy kaczki, oswojone, jedzace niemal z reki wciaz dokarmiajacych je dzieci i spacerowiczow. Sa one stalymi mieszkancami jeziora. Ale na noc zlatuja sie stada kanadyjskich gesi – nieraz jest ich ok 70. Sa ogromne i glosne, klotliwe a nawet bijace sie miedzy soba, maja zupelnie inne maniery niz nasze grzeczne i ukladne kaczki. Z pierwszym brzaskiem odlatuja by wrocic na noc. Wiem ze to samo stado bo jedna jest albinosem – bielutka jak snieg. Lubie je obserwoawc ale gdy spaceruje i pelno ich na sciezce to sie ich boje – zdarzylo sie ze syczaly na mnie i musialam zawrocic z trasy, hihi. Serdecznie pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Świat natury:) Dziwny, śmieszny, cudny, czasem przerażający. A my albo to akceptujemy, albo ……no właśnie, zacznamy wpływac na świat natury. I to jest dla niej – natury, najgorsze. Pozdrawiadm serdecznie:)

      Polubienie

  5. Uwielbiam je. Bez względu na wszelkie gadanie o kupach. Gdzieś muszą żyć! Kocham wszystko, co żyje. Najwięcej problemów przysparza mi – paradoksalnie – własny gatunek.

    Polubienie

    1. No coś w tym jest….Ja też lubię zwierzętam, a te które przysparzają kłopotu nam zwykle robią to bo tak zostały nauczone przez……nasz gatunek. Najedno wychodzi.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s