O zazdrości

Ewa Minge udzieliła wywiadu łamaną angielszczyzną!*

Tragedia takiego samego kalibru jak pokazanie d…py (ocenzurowałam:-) u Lupy. A może nawet i większa, bo wykraczająca już nie tylko poza granice absurdu (jak w przypadku Szczepkowskiej), ale nawet granice kraju.

A nasz kraj lubi się szczycić i być dumny!

I nie jest ważne, że dokonania pozajęzykowe Ewy M. są znacznie większe niż faux pas popełnione w Nowym Yorku. I nawet nieważne, że żadnego strasznego faux pas właściwie nie było. Kobieta mówi świetnie kilkoma innymi, „modowymi” językami, jak francuski, włoski i niemiecki. Czy akurat słaby angielski jest czymś, co ją dyskwalifikuje w świecie mody??

Wysłuchałam jej wywiadu, w którym żartowała z siebie i swojej „wpadki”, ale także z osób, które narobiły wokół niej zamieszania**. Co ciekawe, nowojorski wywiad nie „wypłynął” wykradziony z jakichś sekretnych zbiorów projektantki, to ona sama zamieściła go na swojej stronie.

Może po prostu świetnie zna swoich rodaków i korzystając z tej wiedzy sprytnie narobiła wokół siebie zamieszania, zgodnie z medialną zasadą: „nie ważne, co mówią, byle mówili”?

Myślę, że nasz kraj, który lubi się szczycić i być dumny, jeszcze bardziej cieszy się z cudzych porażek i potknięć. A już uwielbia potknięcia osób zdolnych, pięknych, które ciężką lub systematyczną pracą ugruntowały swoją pozycję, które są rozpoznawalne i cenione.

Ach ta polska zazdrość….

 

*   Wywiad w Nowym Yorku

** Wywiad nt. wywiadu:)

20 myśli w temacie “O zazdrości

  1. Święty Panie- właśnie obejrzałam ten wywiad:)Może gratulować jej , Pani Minge dystansu do siebie i luzu ?Ja osobiście z moim charakterkiem chodziłabym z rumieńcem trzy dni:) Teraz się rumienię 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂 Lula 🙂

    Polubienie

    1. A ja myślę, że w jej wypowiedzi jest dużo racji. Mówi trzema językami, nie musi się uczyć angielskiego, ale robi to. Jedynie może nie powinna się wychylać na forum publicznym z mówieniem, kiedy jeszcze z tym słabiutko. Niemniej jednak myślę, że my Polacy mamy na punkcie mówienia w obcym języku świra. Niektórym wydaje się, że wstyd nie mówić. A tak naprawdę wstyd nie mówić tylko wtedy, jeśli piastuje się stanowisko wymagające takiej umiejętności.

      Polubienie

    2. A ja myślę, że w jej wypowiedzi jest dużo racji. Mówi trzema językami, nie musi się uczyć angielskiego, ale robi to. Jedynie może nie powinna się wychylać na forum publicznym z mówieniem, kiedy jeszcze z tym słabiutko. Niemniej jednak myślę, że my Polacy mamy na punkcie mówienia w obcym języku świra. Niektórym wydaje się, że wstyd nie mówić. A tak naprawdę wstyd nie mówić tylko wtedy, jeśli piastuje się stanowisko wymagające takiej umiejętności.

      Polubienie

      1. Moje uwagi były po obejrzeniu wywiadu na youtube, nie po przeczytaniu tekstu, który zostawiam sobie na deserek :)Pozdrawiam serdecznie 🙂 Lula 322

        Polubienie

          1. Caffe moja droga 🙂 ależ ja nie twierdzę że kwestionujesz , ja tylko uściślam by wskazać na źródło mych refleksji:)))Własne zdanie – zawsze- czasem mimo ogólnego sprzeciwu:))

            Polubienie

    1. Ale wkraczamy teraz w tematykę operacji plastycznych i kompleksów. Kiedys pisałam o tym, nie jestem całkowicie przeciwna pod warunkiem, że pacjentka nie popadnie w uzależnienie od operacji, a wiemy że i takie uzależnienie już istnieje. Także mi jej usta nie przeszkadzają.A propos ust, słyszałam ostatnio wypowiedź Edyty Górniak, która tez wstrzyknęła sobie coś w usta i powiedziała, że nigdy więcej. Śmiała się z siebie, że wyglądała jakby jej usta do klamki przymarzły:) Usta Minge nie wglądają aż tak źle:))

      Polubienie

      1. nie tak żle? może i nie..mnie jednak od razu rzucają sie w oczy i krzyczą; sztuczne jestesmy sztuczne-:)….a co do wypowiedzi łamaną angielszczyzną,..ano połamała ją troche lecz co z tego?…kreatywnosc MInge jest wielka i to doceniam…ludź wszak alfą i omegą nie jest..

        Polubienie

        1. No trochę krzyczą to fakt:) Ale, wiesz ja ją zobaczyłam po raz pierwszy już z tymi ustami, więc nie wyobrażam jej sobie innej. Natomiast co do reszty to zgadzam się bezapelacyjnie.

          Polubienie

          1. oj dobra…sie czepiłam bo przeciez-czegoś Polak czepi się musi-;)…codziennie zjadam z pozywieniem jakieś sztuczne składniki i nie marudzę ,że nie naturalne..a kibel spryskuję sztucznym zapachem..też wolę niż ten natur-;)

            Polubienie

  2. Tomy już spisano na temat polskiej zawiści. Nie chce mi się na ten temat dodawać nowych słów.A kim jest ta Pani, nie mam pojęcia…

    Polubienie

    1. To jest projektantka mody uznana w świecie. Ceniona w Europie, a teraz, jak widać również w USA. Miałam okazję słuchać jej kilku wypowiedzi na temat swojej pracy, tego jak zaczynała biznes, jak było ciężko. Pewnie wiele osób, które zaczynały, miały podobnie. Jej się udało i myślę, że trzeba się z tego cieszyć a nie zazdrościć. I może nawet trochę podziwiać:)

      Polubienie

  3. Bo polski naród właśnie taki głupi i zawistny jest. Na przeciętnym polskim podwórku sąsiad cieszy się, gdy sąsiadowi zdechnie kura. Nie wiadomo z czego to tak naprawdę wynika. Może to zwykła zazdrość, a może Polak po prosty ma taki wypaczony charakter naszpikowany kompleksami. Sądzę, że Ewa Minge wcale sobie tym wywiadem nie zaszkodziła, a co najwyżej trochę naraziła się na śmieszność. Marketingowo nic nie straciła, bo znawcy wiedzą, że jest świetną projektantką. Nie wiedzieć czemu to jednak bardzo śmieszne jest zawsze, jak dziennikarze sprawdzają znane osoby ze znajomości angielskiego, który przecież trzeba znać. Najlepsi są w tym nasi posłowie i eurodeputowani, choć widać u nich zdecydowany postęp.

    Polubienie

    1. Ja uważam, że dla siebie samego warto znać jakiś zachodni język, przyjęło się, że najważniejszy jest angielski, że trzeba go znać. Sens w tym jest dlatego, że jest to język międzynarodowy. Ale jeśli Minge obracała się w świecie, w którym lepiej było znać francuski, to ja nie widzę problemu i nie umniejszałąbym jej umiejętnośći językowych. To jest czepialstwo. Może jedynie lepiej byłoby, gdyby zdała się na tłumaczkę.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s