Sms interwencyjny

Od pewnego czasu w środkach komunikacji miejskiej pojawiły się naklejki informujące, w jaki sposób powiadomić Straż Miejską, jeśli staniemy się świadkami przestępstwa. Przestępstwa w znaczeniu: agresywny pasażer, spożywanie alkoholu, palenie papierosów itp.

Taka akcja to bardzo dobry pomysł, jednak realizacja pomysłu już trochę słabsza. 

Numer, na który trzeba wysłać informację o zdarzeniu to 723 986 112. Dziewięć cyfr, z których większość nie powtarza się, utrudniając zapamiętanie. No może jeszcze zapamiętamy końcowe 112, bo to numer alarmowy sam w sobie, ale w ferworze dziejącego się wydarzenia, które mamy zgłosić, prawdopodobnie nie będziemy o tym pamiętać, a jeśli nawet się uda, to pozostaje jeszcze sześć pierwszych cyfr.

Numer to dopiero początek galimatiasu. Po wysłaniu smsa – zgłoszenia, nadawca otrzymuje sms zwrotny z szablonem postępowania. Musi ten szablon uzupełnić, by podanymi w ten sposób informacjami ułatwić pracę Straży Miejskiej. Problem w tym, że niektóre informacje wymagane w szablonie są, w momencie dziejącego się przestępstwa, nie do zdobycia. Pasażer siedzi w środku, tymczasem numer boczny autobusu lub tramwaju, który powinien podać w smsie, jest na zewnątrz (może jeszcze gdzieś obok kierowcy?).

Potem pasażer musi jeszcze wpisać numer środka transportu (to akurat łatwe, wie, w co wsiadał), kierunek jazdy, charakterystyczny budynek (z tym trochę trudniej, zwłaszcza, jeśli jest się przyjezdnym), przystanek, a na koniec opisać zagrożenie i sprawców.

Gdyby jednak zsumować czas pisania i wysyłania pierwszego smsa, odczytanie odpowiedzi, wypełnienie i wysyłanie formularza, prawdopodobnie, nawet najbardziej sprawnemu w pisaniu wiadomości tekstowych pasażerowi, zajęłoby to około 5 minut, jeśli nie dłużej i jeśli dodamy do tego czas oczekiwania na interwencję (aż się boję myśleć, jaki to czas?), może się okazać, że zadymiarz zdąży rozpłynąć się w wielkomiejskiej mgle.

Ja wiem, że im bardziej szczegółowy sms, tym większe szanse na precyzyjną interwencję, obawiam się jednak, że metoda działania jest zbyt zbiurokratyzowana. Przestępcy działają szybciej.

Oczywiście alternatywą jest bezpośrednie połączenie się z numerem 986 i ustne zgłoszenie wykroczenia, jednak wiąże się z tym ryzyko, że taka próba wezwania pomocy zostanie zauważona.

Nie krytykuję pomysłu „w ogóle”, widzę po prostu ograniczenia, co nie zmienia faktu, że każda forma przeciwdziałania wykroczeniom jest warta zachodu, że trzeba podejmować próby i że może kiedyś uda nam się stworzyć coś idealnego.

Ciekawa tylko jestem, czy przy dzisiejszej znieczulicy, komuś w ogóle będzie się chciało narażać? Niektórzy prawdopodobnie wyjdą z założenia, że prościej jest zmienić środek transportu.

 

58 myśli w temacie “Sms interwencyjny

  1. Bardzo cieszę się, że nie tylko ja lubię sobie popisać o warszawskich absurdach SMS-owych 🙂 oczywiście zgadzam się z Tobą w pełni. Ale, wiesz, władze robią wszystko….to obywatel wydziwia :)pozdrawiam

    Polubienie

    1. Hej:) Wiesz, absurdów w naszym kraju jest mnóstwo, to czemu ich nie pokazywać, jesli nie palcem, to chociaż klawiszem:) Ale akurat warszawska komunikacja jest naprawdę dobra. W Lublinie rozkłady są fatalne, w wolne dni autobusów jest mało, a do przystanków w dzielnicach wcale nia tak daleko położonych od centrum, trzeba czasem iść prawie kilometr!! To chore. Co mają robić ludzie starsi i schorowani? Zamknąć się w swoich czterech ścianach?Dlatego w Wawie na ZTM nie mogę narzekać. Jedynie ten sms mnie rozśmieszył trochę, chociaż potem czytałam, że jakieś zgłoszenia w ten sposób wysłane były. Agata, jeśli prowadzisz bloga, to zostaw proszę namiary.

      Polubienie

  2. ZWYKŁE MARNOTRAWIENIE PIENIĘDZY PUBLICZNYCH. Druga sprawa, ze wszystkich „STRAŻY” z Polsce, jedyną której istnienie jest uzasadnione, jest STRAŻ POŻARNA.

    Polubienie

  3. Zgodzę się że numer mógłby być krótszy, lecz informacje o które się prosi są niezbędne do ustalenia miejsca zdarzenia, a tym samym możliwie krótkiej reakcji. Możliwość pisania sms-ów do Straży Miejskie ma przede wszystkim umożliwić kontakt osobom głuchoniemym.Nastolatka potrafi w pięć minut napisać w sms-sie sprawozdanie z całego wieczoru spędzonego z chłopakiem włącznie z treścią obejrzanego filmu 🙂

    Polubienie

    1. Masz rację, nastolatka napisze relację, ale wiesz ile tam będzie skrótów i slangu młodzieżowego?:) Taka relacja zajmie jej jedno zdanie:))

      Polubienie

  4. Od tego trzeba zacząc, że powinni co jakiś czas TAJNIACY podrózowac liniami tramwaju bądź autobusu gdzie staraja się rządzic parszywe gnoje. I wtedy nie ma zmiłuj się. Za kołnierz i z komisariat…

    Polubienie

    1. Jestem za, ale jak znam życie zaraz zaczęłaby się przepychanka, kto miałby wysyłać tych tajniaków a w związku z tym z jakiej puli trzeba byłoby ich opłacać. Bo zawsze chodzi o kasę…..lub jej brak.

      Polubienie

  5. Tego nie da sie pojac tymbardziej, ze sami tego chcielismy (glosowania)i za to w dodatku placimy z ochota.Siedza biurwy i biurwiarze i wymyslajabzdety, ktore normalnie myslacych zadziwiaja.Pamietacie jak kiedys bylispecjalni „wymyslacze” do nazewnictwa? Powstawaly zwisy proste, gondole nosne (wozki dla dzieci), wsuwki meskie luzem itp.Mysle, ze teraztez zgraja wymyslaczy ciezko pracuje nad pomyslami, ktore nam zycieutrudniaja bo sa oderwane od rzeczywistosci.Olac kretynow.Tylu ich jestdookola, ze nie da sie tego przerobic.

    Polubienie

    1. Jak jesteś taki kozak to sam coś wymyśl, a nie tylko krytykować i obrażać innych. Najlepiej, żeby „sie samo działo”, do tego genialnie i jeszcze za darmo. A co do kretynów, to zadaj sobie pytanie, czy kretynem jest ten, który próbuje coś robić i mu nie wychodzi, czy ten co nic nie robi, tylko krytykuje. Jest takie powiedzenie: Eunuch i krytyk z jednej są parafii, bo każdy wie jak, a żaden nie potrafi. I nie jest to przytyk do tzw. konstruktywnej krytyki, tylko tej konkretnej wypowiedzi lub ew. jej podobnych.

      Polubienie

      1. Marcs masz rację, tu zupełnie nie chodzi o obrzucanie się epitetami ani o zrzucanie na kogoś winy. Chodzi o omówienie problemu, może następne próby będą lepsze. Ta już nie jest zła, jest otwarciem się na problemy pasażerów, ale daje niezbyt idealne rozwiązanie. Tylko, że może idealnego w ogóle nie ma….

        Polubienie

  6. Pewnie, że to kierowca lub motorniczy powinien zawiadomić policję. Jeden przycisk a w dyspozytorni wyświetliłby się i jego numer boczny i współrzędne miejsca zgłoszenia, ale taki system to pewnie tak ogromne koszty, że ZTM jak zwykle nie stać na żadne udogodnienia. Lepiej więc jak któryś z pasażerów nie wytrzyma i sam zadzwoni. Jeśli zdąży…………….

    Polubienie

  7. Pewnie, że to kierowca lub motorniczy powinien zawiadomić policję. Jeden przycisk a w dyspozytorni wyświetliłby się i jego numer boczny i współrzędne miejsca zgłoszenia, ale taki system to pewnie tak ogromne koszty, że ZTM jak zwykle nie stać na żadne udogodnienia. Lepiej więc jak któryś z pasażerów nie wytrzyma i sam zadzwoni. Jeśli zdąży…………….

    Polubienie

  8. Sam sms też jest dla mnie zbyt skomplikowany. Chciano dobrze, ale co z tego wyjdzie…Jeśli chodzi o numer boczny, to nie wiem, jak w tramwajach – w autobusach jest zawsze wewnątrz w dwóch miejscach – przy kierowcy (na górze) i na końcu autobusu, nad tylnymi siedzeniami. Tylko jak tłok, to ciężko je nieraz dojrzeć.Ja zawsze zapamiętuję numer boczny autobusu, którym jadę.

    Polubienie

      1. Interesuję się autobusami miejskimi :)Numer, jak pisałam, wewnątrz jest w dwóch miejscach – przy kierowcy i z tyłu. Na zewnątrz: na przedniej ścianie „pod” kierowcą i nad oknami na ścianach bocznych – tuż z przodu i tuż z tyłu.Wbrew pozorom to nie takie trudne, numery są niejako powiązane z modelem autobusu. Niskopodłogowe, długie solaris (Urbino 18) zaczynają się zwykle na 81 lub 88. 88 oznacza nowszy autobus, z żółtymi poręczami i czasem klimatyzacją.Początek 87, 84, czasem 86 mają krótkie solarisy (bezprzegubowe).83 to przegubowe MAN-y.Numery 3-cyfrowe, zaczynające się od litery A mają krótkie niskopodłogowce (Solaris Urbino 10, 12).”Urbino” wraz z liczbą to napis znajdujący się na tylnej klapie autobusu.Warto też zwracać uwagę na przewoźników, bo to czasem z daleka pomaga określić, czy uciekł nasz, czy nie nasz autobus bez pytania o numer :)Ja jeżdżę czasem 138 – tę linię obsługuje Grodzisk Mazowiecki, charakterystyczny autobus (taki sam ostatnio rozbił się przy Wyścigach – na skarpie). Jeśli jade 193 to wiem, ze mam wypatrywać długiego Solarisa. Jeśli 165 – krótkiego Urbino 10. 174 to najczęściej MAN.Takie urozmaicanie sobie życia 🙂 A jak się człowiek cieszy, gdy rozpoznaje numer boczny „swojego” autobusu :)Trochę ci tu nagadałam, ale to mój konik 🙂

        Polubienie

        1. Siria, ja jestem pod wrażeniem co najmniej albo nawet bardziej jak Wielki Brat!!! Napisałaś to wszystko i ja przyjmuję do wiadomość, ale….ja nie rozpoznaję UJrbino ani innych:) Jedynie wiem, że są tramwaje stare, nowsze i takie kosmiczne z napisem Pesa:))) Więcej chyba z siebie nie wycisnę. Podziwiam Cię!!:

          Polubienie

          1. To nie jest do życia konieczne :)Wystarczy wiedzieć, że te stare i rozpadające się autobusy to Ikarusy, a nowe niskopodłogowe to Solarisy. I już :)W kwestii tramwajów wiem tyle co Ty :)Ah nie, wiemy przecież więcej – że PESA ciągle się psuje :DPozdrawiam – Siria.

            Polubienie

            1. No tak, Ikarusy też chyba poznaję, to staaare czasu, ale że Pesa się psują nie wiedziałam, natomiast, że niby mają klimę ale można się w nich udusić to tak:)Mimo to, bardzo lubię nimi jeździć, czuję się tak trochę jak w filmie sf:))

              Polubienie

  9. Numer łatwo zapamiętać. 986 to numer alarmowy Strazy Miejskiej , 112 numer znany. Pozostaje tylko zapamiętać pierwsze 3 cyfry. Problem jednak w czasie pisania sms-a i to co najważniejsze – większość osób nie reaguje, ponieważ nie chce być „ciąganym” do sądu w chrakterze świadka, który często jest tam traktowany na równi z przestępcą, albo i gorzej.

    Polubienie

    1. Masz rację, dzisiaj z różnych przyczyn zresztą, ludzie nie chcą być świadkiem, boją się procedur i z obawy przed tym, że zostaną zapamiętani przez chuliganów.

      Polubienie

  10. nie prościej byłoby gdyby kierowca lub motorniczy posiadał przycisk lub dwa i zależnie od zagrożenia dałby znać dyspozytorowi, który powiadamiałby straż miejską lub Policję? No oczywiście musiałby mieć też chęć powiadomienia

    Polubienie

    1. Oprócz chęci musiałby też widzieć, że coś się dzieje, chociaz z drugiej strony kierowca powinien skupiać się na prowadzeniu autobusu i tym co na drodze….zajmowanie sie tym co w środku jest dodatkowym utrudnieniem. Ale taki przycisk to rzeczywiście byłaby dobra sprawa.

      Polubienie

  11. W numerze 723 986 112 tylko 5 cyfr się nie powtarza.I wierz mi, że ci, którzy na ogół informują straż o tego typu sytuacjach na pewno ten numer już zapamiętali.

    Polubienie

    1. Matematyk?:) Masz rację, poprawiłam, dzięki. Ale to i tak nie zmienia faktu, że ludzie z trudem zapamiętują cyfry, więc obawiam się, że będą mieć trudności.

      Polubienie

      1. Nie no, pewnie, że lepiej by było jakby to był numer 70112. To by każdy zapamiętał bez trudu. Tylko że za 10 złotych + VAT to ja bym nawet miłości nie wyznawała, a co dopiero informować straż miejską. :)Poza tym od tego mamy komórki, z których wysyłamy taki SMS, żeby mieć ten numer zapisany…

        Polubienie

        1. Tak, można sobie zapisać to fakt, ja wyszłam raczej z założenia, że jest to ten pierwszy raz, po doświadczeniach z chulianami to pewnie każdy by już ten numer wpisał. Ale rzeczywiście nie zastanawiałam się nad ceną smsa, ciekawa jestm jaki jest koszt. Myślę jednak, że nie może być duży, skoro ma takie przesłanie…..ale od czego google:)Podobno opłata uzależniona od taryfy operatora. I wyczytałam też, że taki sms się sprawdził, pasażerowie rzeczywiście reagowali.

          Polubienie

  12. ja ostatnio zastanawiałam się co zrobić widząc ekshibicjonistę; w tym sezonie spotkałam takiego juz trzeci raz; może dlatego, że dużo chodzę pieszo; staram się nie chodzić sama w niebezpiecznych miejscach, ale oni bez problemu jakiś krzak znajdą;jestem dorosła, i się takimi raczej nie przejmuję – ale jakbym była teraz nastolatką – to by efekt takiego spotkania mógł być zupełnie inny;pamiętam moje przerażenie, jak spotkałam takiego mając jakieś 12 lat, kiedy oddaliłam się od rodziny – idąc wzdłuż jeziora; las, pustkowie, i taki sam na sam; ze strachu nikomu się nie przyznałam; i nie wiedziałam wtedy jakie on ma zamiary;prawda jest taka, że kobieta chce w takich sytuacji szybko odejść jak najdalej i więcej go nie oglądać; a potem jak mówię komuś, że znów takiego widziałam, to mi prawie nie wierzą…może by trzeba było szybkiego MMS-a i gdzieś wysłać;

    Polubienie

    1. Taki mms to dowód rzeczowy, albo by go czegoś nauczył, albo jeszcze bardziej pobudził, bo to byłaby inna forma ekshibicjnizmu.

      Polubienie

    1. Ale go nie znałam. Albo ja byłam w tym względzie totalną ignorantką, albo mamy niedoinformowane społeczeństwo. Podejrzewam, że gdyby zrobić sondę uliczną, to co najmniej połowa nie znałaby.

      Polubienie

  13. „Numer boczny” autobusu czy też tramwaju, jest jego numerem identyfikacyjnym 🙂 Często jest dodatkowo uwidoczniony na ‚plecach kierowcy’, w drugim wagonie tramwaju – rzadziej. Pozwala on w wielu systemach biletowych, na stwierdzenie gdzie bilet został fizycznie skasowany – w tym czy innym środku transportu, dlatego zazwyczaj dość łatwo go dostrzec.

    Polubienie

    1. Dobrze wiedzieć:) Ale nawet wczoraj próbowałam rozszyfrować te wszystkie informacje, które są „w środku” wagonika i powiem Ci, że nie znalazłam tego numeru. Skoro jednak piszesz, że musi być, to sprawdzę dzisiaj. Pobawię się w śledczego:)

      Polubienie

  14. świetny pomysł z tymi sms’ami interwencyjnymi, tj. świetny kamuflaż tej czynności… no ktoś piszący sms wygląda jakby bawił się jakąś gierką… tylko jak opanować trzęsianie łap, kiedy widzi się zbira wybijające szybę w tramwaju, albo chlającego piwo…

    Polubienie

    1. Tak, czasem można udać, czasem nawet pozostać nie zauważonym i nawet opanować drżenie rąk, ale wszystko to może zająć zbyt wiele minut. Chociaż rzeczywiśćie pomysł niezły.Jakelo, ja już się marwiłam, że nie pokazujesz się wcale….

      Polubienie

  15. Pomysł sam w sobie ok. Ale rzeczywiście numer przydługi i trudny do zapamiętania. Pewnie wszystkie łatwiejsze rozeszły się na akcje promocyjne i reklamy.Nawet idąc tropem autorów projektu. Napisz, wyślij, poczekaj, wypełnij, wyślij, czekaj na pomoc. Co mają zrobić osoby, które do napisania smsa potrzebują założyć okulary? Normalnie widzą wszystko dobrze, ale do czytania i pisania potzrbują wspomagania. Czasami nie mają ich ze sobą, czasami nie mogą założyć wystarczająco szybko (schowane gdzieś w teczce, czy torbie). Ten system w swoich założeniach wygląda na dobry. Natomiast zastosowane rozwiązania, niestety już nie. Czyli miało być pięknie a wyszło… jak zwykle.PozdrawiamLeslie Warszawski

    Polubienie

    1. O właśnie!! Zwróciłeś uwagę na coś, co ja sama doświadczam codziennie:) Szukanie telefonu w przepastnej kobiecej torebce to czasem też niezła jazda. A minuty lecą….

      Polubienie

  16. Witaj, Caffe. Duzo prostszym i bezpieczniejszym wyjsciem byloby posiadanie przez kierowce mozliwosci szybkiego wezwania pomocy – poprzez radio, podobnie jak to istnieje w samochodach policyjnych czy pociagach. Sam fakt istnienia takiej opcji powstrzymalby niejednego a tymczasem dzieje sie to piszesz – zbyt skomplikowane, zbyt duzo klopotu i przestepcy na to licza. Buziaki:)

    Polubienie

    1. Myślę, że kierowca ma nie tylko uprawnienia ale nawet obowiązek zgłaszania przestępstwa, tylko, że tramwaje to sczepione wagoniki, kierowca nie widzi co się dzieje w drugim, kamerki raczej nie ma.Pozdrawiam Serpentyno, co słychać? Mam nadzieję, że w weekend będę mieć więcej czasu i w końcu pobuszuję po swoich ulubionych blogach:)

      Polubienie

    2. Może i fakt. Ale, z drugiej strony, kierowca autobusu zazwyczaj i tak nie bardzo zdaje sobie sprawę z tego co dzieje się z tyłu pojazdu, a już motorniczy tramwaju fizycznie nie ma możliwości wiedzieć co się dzieje w drugim albo i trzecim wagonie. Może gdyby w każdym pojeździe zainstalować jakieś przyciski alarmowe, które automatycznie łączyłyby się z centralą, gdzie można by było od razu zobaczyć na mapce numery i pozycję pojazdu… Ale to też bez sensu, bo w polskich warunkach za drogie, i zbyt wielu żartownisiów mogłoby takie przyciski wciskać, a potem nie dojdziesz kto to dezorganizuje pracę policji…

      Polubienie

      1. Właśnie, dlatego każde rozwiązanie niesie ze sobą obawę, że zostanie wykorzystanie w „sposób niezgodny z zastosowaniem” i to jest nasz polski ból.

        Polubienie

    1. Ależ może, tylko wyobraż sobie zadymę w tramwaju, kilku niedopitych rozrabiających nastolatków, może nawet groźnych dla otoczenia, w tej sytuacji telefon do Straży może nie być dobrym pomysłem. Może być od razu przed chuliganów zauważony. W takim sensie sms jest lepszy, ale tyle informacji i ten szablon….to wszystko przedłuża całą procedurę.

      Polubienie

      1. a fakt: pardon…przecież normalka że nikt na głos nie opowiadałby co dzieje się w wagonie bo od razu dostał by w mor..twarz…także widzisz -może nie sie czego czepiac bo idea dobra , a że trochę nalezy poesemesowac…cóż-idealne wyjście z sytuacji to po prostu brak ^zadymowych^ sytuacji…

        Polubienie

        1. Dlatego ja się nie czepiam idei, bo rzeczywiśćie nie jest zła i przede wszystkim odznacza się bezgłośnością, ale tempo tego wszystko może już nie być takie imponujące. Prawdopodobnie pomysł umrze śmiercią naturalną, naklejki są w autobusach itp. od marca. Ciekawa jestem ile osób zwróciło na nie uwagę?

          Polubienie

  17. A ja to sobie czasem myślę, że ta biurokracja ma na celu zniechęcenie obywatela do działania. On nie wzywa pomocy, policja lub SM nie przyjeżdża. I dzionek upływa spokojnie na wypisywaniu mandatów pijaczkom.

    Polubienie

    1. Ja już nie wspomniałam o tym, że ludzie boją się dzwonić w takich sytuacjach bo policja zamiast ścigać bandziorów robi najpierw przesłuchanie dzwoniącego. Musisz podać swoje dane, adres, telefon itp. No i nie wierzę, że potem takie informacje nie mogą „przypadkiem” wyciec. Ludzie boją się zemsty.

      Polubienie

      1. I tym sposobem wiele osób stwierdzi, że szkoda zachodu, fatygi i nerwów i póki siebie nie będą musieli bronić, nie wstawią się za nikim.

        Polubienie

        1. Ja rozumiem, że każda akcja, każdy wyjazd policji kosztuje, a jeśli to jest czyjś głupi żart, to koszty się nie zwrócą (przynajmniej w przypadku, gdy nie dorwie się żartownisia), w związku z tym, w ten sposób policja, czy straż miejsca, próbuje doprowadzić do sytuacji, że zadzwoni tylko człowiek w potrzebie, lub po prostu człowiek odpowiedzialny. Jednak, doprowadza w ten sposób też właśnie do takiej sytuacji, że ludzie przestają dzwonić, przestają się interesować i jest coraz większe zobojętnienie.

          Polubienie

    2. (To KOMENTARZ jednej z osób która przeczytała książkę MIŁOŚĆ MĘŻCZYZNY).Od zawsze byłam szarą myszką, nie zauważaną przez nikogo. Odkąd kupiłam książkę MIŁOŚĆ MĘŻCZYZNY wiele się zmieniło w moim życiu. Wprowadziłam w życie zawarte w książce porady i efekt jest nadzwyczajny. Faceci zupełnie inaczej mnie odbierają . Aż mi się płakać chce ze szczęścia. Dziękuję ci wydawnictwo Euforiawww.milosc-mezczyzna.pl

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s