Seksizm i feminizm w jednym stały domku, czyli przemyślenia po lekturze artykułu „7 zachowań mężczyzn, których kobiety nie rozumieją”*

Pisanie o przedstawicielach przeciwnej płci bywa ryzykowne. Pisanie o przedstawicielach przeciwnej płci przez kobiety, bywa nierozsądne. Najczęściej pojawia się wtedy oskarżenie o tendencyjność, dawanie upustu osobistym, traumatycznym przeżyciom, przykleja się autorce etykietkę feministki, która to etykietka w zamiarze ma autorkę obrazić albo ustawić w rzędzie kobiet sfrustrowanych i walczącym z nieistniejącym złem.

Opisane przez panią psycholog spostrzeżenia w żaden sposób nie uwłaczają męskiej godności. Pisze ona o potrzebie rywalizacji, potrzebie bycia postrzeganym jako człowiek mądry i ten który ma rację, pisze o niechęci do mówienia o uczuciach, niezważaniu na szczegóły, mówieniu tylko o jednej rzeczy naraz, bezpośredniości i potrzebie niezależności. Tłumaczy wymienione zachowania w oparciu o posiadaną wiedzę psychologiczną z uwzględnieniem społeczno-kulturowych aspektów.

 A jednak niektórzy mężczyźni poczuli się urażeni, co można było wyczytać w złośliwych, lub zbyt emocjonalnych komentarzach, ale przyznam, że właśnie komentarze mnie zaciekawiły, czego nie mogę powiedzieć o artykule. Poza tym fajnie, gdy w danym temacie mogą wypowiedzieć się zainteresowani, po pierwsze, dlatego że wiedzą lepiej (w końcu temat ich dotyczy), po drugie, jeśli chcą się wypowiedzieć na poziomie, ja automatycznie staram się tłumaczenie przyjąć, przetrawić i wyciągnąć jakiś ogólniejszy wniosek. Lub się w nim utwierdzić.

Jeden z takich wniosków, wyciągniętych akurat nie przeze mnie, a przez komentujących panów brzmi: „sorry, ale takim nas Bozia stworzyła, tacy jesteśmy”. Brzmi jak wymówka i jest wymówką. Druga z tego cyklu to: „nie rozumiem, o czym mówisz, jestem tylko facetem”. Nie bardzo rozumiem, dlaczego „tylko” i w jaki sposób fakt „tylkowatości” ma cokolwiek stanowić.

Niektórzy panowie potwierdzali, że uganiają się za kobietami głównie ze względu na ewentualny, (ale zawsze brany pod uwagę) seks, że ludzie nie powinni się wiązać na stałe, bo stałość zmienia (to jakiś paradoks, prawda?), że kobiety mają „inną logikę” (uroczy eufemizm).

Ale pojawiła się też antyfeministyczna kobieca wypowiedź, o ile rzeczywiście napisana przez kobietę, dlatego przytoczę ją w całości i w oryginale:

Kobiety bardzo różnią się od mężczyzn, nawet, jeśli się do tego nie przyznają, ba! (-nawet nie są świadome) to chodzi im głównie o to, żeby urodzić „ślicznego bobaska” w tym cały głęboki sens naszego istnienia (o zgrozo!).  Kobiety są trudne, brakuje im logiki w rozumowaniu, są kłótliwe i najzwyczajniej w świecie głupie. Rzadko zdarza się taka, z którą można o czymś porozmawiać. Z facetami jest jednak zupełnie inaczej. Współczuję sobie tego, że jestem kobietą (i posiadam wszystkie wyżej wymienione ułomności również, wynikające z mojej natury, choć sam fakt, że sobie to uświadomiłam i że otwarcie się do tego przyznaję świadczy o tym, że jednak dałam krok do przodu) ale współczuję też Panu, bo ja jako partnera mogę wybrać sobie kogoś mądrego, faceta. Panu zostaje tylko wybieranie w tym, co w Pańskim mniemaniu najbardziej nadaje się do współżycia seksualnego, ma Pan jednak rację -z tym zawsze na krótko.. Niech się Pan trzyma;)

Gdy jakiś mężczyzna odpowiedział, że uwielbia mądre kobiety, (tym samym potwierdzając, że takowe jednak istnieją) i uwielbia z nimi rozmawiać odpisała:

„Rozmowa” nie jest dla mnie wymianą komunikatów na temat tego, jaki ciuch jest ładny a jaki nie, ani innych, podobnie trywialnych. Proszę się zastanowić nad tym, z iloma kobietami rozmawiał Pan o sensie istnienia człowieka, o powstaniu świata, o kosmosie, istnieniu, bądź nieistnieniu Boga.. Czy zdarzyła się taka, która sama zagaiła podobny temat? Wiem, że nie. Od każdej reguły są oczywiście wyjątki. Wśród facetów też oczywiście są kretyni, no bo w końcu mamusie też przekazują swoje geny..

Najzabawniejsze jest to, że kobiety o poglądach podobnych do moich spotykają się z dyskryminacją. Wielokrotnie byłam ganiona za swoje antyfeministyczne wyznania. Przez mężczyzn również. Do czego jesteście się w stanie posunąć, żeby tylko miał wam kto prać i służyć wszelką pomocą, gdy tylko pojawi się potrzeba. Nie przeczę, kobieta została stworzona po to, żeby służyć.. jakkolwiek to brzmi. Nie budujmy wokół tego wielkiej filozofii i nie szukajmy czegoś czego nie ma. W naturze kobiety, jak już wyżej wspominałam jest zbyt wiele słabości, nie dorównamy mężczyznom. Ci, którzy chcą mi to wmówić: kobiety-okłamują się, mężczyźni-są zwykłymi ciotami.

 

No cóż, można i tak. Trochę współczuję tej pani, bo najwyraźniej sama siebie ogranicza do rozmów na temat ciuchów, (choć osobiście nic nie mam do fatałaszków) a przecież jest naprawdę tyle interesujących, możliwych do omówienia obszarów, przy czym akurat sferę religii stawiałabym na samym końcu.

Generalnie uważam, że jest to znowu burza w szklance wody, ktoś najwyraźniej uważa, że trzeba ją, co jakiś czas wzniecać, żeby nie było nudno. Być może komentarz tej kobiety ma być swojego rodzaju mieszadełkiem.

Przecież chyba każdy w głębi duszy rozumie rangę i rolę obu płci, jest świadomy ich piękna (nie tylko fizycznego), potrzeby i wzajemnego uzupełniania się, wie, że jedna bez drugiej byłaby osamotniona, jedna bez drugiej uboga.

I chociaż naprawdę tak uważam, to nie mogę oprzeć się pokusie wrzucenia na koniec kawału, który znalazłam wśród komentarzyJ:

Bóg wezwał do siebie Adama i poinformował go o tym, że ma dla niego dobrą i złą wiadomość,  dobra: otrzyma od niego dwa prezenty- mózg i penis,  zła: nie ma fizycznej możliwości, by oba te organy funkcjonowały jednocześnie.

 

I tym optymistycznym, tfu…..feministycznym akcentem……J

 

*http://zdrowie.onet.pl/fotogalerie/7-zachowan-mezczyzn-ktorych-kobiety-nie-rozumieja,4339663,9370229,foto-male.html

20 myśli w temacie “Seksizm i feminizm w jednym stały domku, czyli przemyślenia po lekturze artykułu „7 zachowań mężczyzn, których kobiety nie rozumieją”*

  1. Bo to jest tak – cały konflikt między kobietami a mężczyznami bierze się stąd, że zamiast się po prostu zaakceptować, próbujemy siebie zmieniać. Panowie – nie próbujcie nas zrozumieć – to niewykonalne. Kieruje nami nadmiar emocji i uczuć. Zawsze będziemy trochę nielogiczne, poplątane i skomplikowane w użyciu. Panie – weźcie pod uwagę, że panowie są mniej skomplikowani niż wy same, nie kierują się aż tyloma emocjami w życiu i są znacznie bardziej logiczni od nas. Wsio. Wy nie próbujcie nas rozumieć, a my nie powinnyśmy was zmieniać. I świat będzie szczęśliwy. Ale to chyba utopia 😀

    Polubienie

  2. Kobiety popełniają tylko jeden błąd – często zabraniają facetom pić, nie rozumiejąc, po co oni to robią. A robią to po to, by choć trochę zbliżyć się do kobiet i zrozumieć je. Przecież alkohol zamienia mężczyznę w kobietę! Tak! Facet. jak się napije, nagle zaczyna gadać jak najęty, dla samej przyjemności gadania, śmieje się z byle czego i ma kłopoty z zaparkowaniem samochodu!Więc, drogie Panie, chcecie, by facet Was rozumiał – polejcie mu!

    Polubienie

  3. Jak napisałaś dopełniamy się, jedna płeć bez drugiej nie mogłabyistnieć. Ja nie wyobrażam sobie świata nez mężczyzn, myślę, że nawet gdyby się tak stało, to część kobiet przejęłaby cechybrakującej płci i odwrotnie…Cieszmy się sobą, póki to możliwe,nie wiadomo bowiem co przyniesienam przyszłość… Uśmiechy!!!

    Polubienie

    1. Przyznaję, że czasem wkurzają:) Ale rzeczywiście nie wyobrażam sobie takiego całkiem sfeminizowanego świata. A jeszcze straszysz, że wytworzyłoby się obojnactwo??? Straaaszne:)

      Polubienie

  4. Adam i Ewa tworzyli idealna parę :- On nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż.- Ona nie musiała wysłuchiwać, jak gotowała jego matka .Mężczyżni o kobietach :Molier -Kobiety rzadko przebaczają temu, kto forsuje okazję, ale nigdy temu, kto pomija sposobność.Dumas – Kobiety są zdumiewające : albo nie myślą o niczym, albo myślą o czymś innym.Owidiusz – Kobiety lubią kiedy się je prosi.Balzac – Kobiety, o ile nie kochają, mają zimną krew starego adwokata.Byron – Kobiety kłamią z takim wdziękiem, ze z niczym nie jest im tak do twarzy jak z kłamstwem.Wilde – Kobiety istnieją po to, aby je kochać, a nie, aby je rozumieć.Cyceron – Kobieta wtedy ładnie pachnie, gdy wcale nie pachnie. Eliot – Kobieta wierzy, że 2 i 2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę.Nietzsche – Kobieta uczy się nienawidzić, w miarę jak czarować się oducza.Thibault – Kobieta jest jak książka.Przeglądając, zawsze się na coś trafi.Wilde – Kobieta która zdradza swój wiek, jest zdolna zdradzić wszystko.Hugo – Kobieta, która ma jednego kochanka jest aniołem, która ma dwóch, jest potworem, która ma trzech jest kobietą.

    Polubienie

    1. Bubu, najbardziej prawdziwe jest to: Wilde – Kobiety istnieją po to, aby je kochać, a nie, aby je rozumieć.a w przypadku kobiet pokroju Joli Rutowicz to: Eliot – Kobieta wierzy, że 2 i 2 zmieni się w 5, jeśli będzie długo płakać i zrobi awanturę.Natomiast okrutne są słowa Nietzsche – Kobieta uczy się nienawidzić, w miarę jakczarować się oducza, niemniej jednak chyba coś w tym jest. Tu chodzi przecież o tą nikłą granicę pomiędzy miłością a nienawiścią, a o ile zakochana kobieta bywa nieprzewidywalna to kobieta, która nienawidzi jest po prostu nieobliczalna.

      Polubienie

      1. Wilde opowiada bzdety, ale można mu wybaczyć, był gejem więc jego kontakt z kobietami siłą rzeczy był niepełny. To trochę tak, jakby wielkim znawca kobiet był JP2. Nie wiem, dlaczego miałbym nie rozumieć kobiety. Nie jest bardziej skomplikowana niż ja sam. Co najwyżej większość facetów uważa, że nie musi kobiet próbować rozumieć albo im się nie chce.

        Polubienie

        1. Patryk, z takim podejściem do tematu, powinieneś pisać bloga:) Gwarantuję popularność a kobiety będą Cię uwielbiać:)A jeśli chodzi o Wilde i jego gejostwo, to wiesz, że najlepszym przyjacielem kobiety jest właśnie gej. On jeden potrafi pokochać kobietę bezwarunkowo:)))

          Polubienie

  5. Koleżanka pożyczyła mi książkę pani Bakuły „Samiec alfa, czyli jak wytrzymać z facetem”. Wczoraj próbowałam ją przeczytać. Poddałam się po trzech lub czterech rozdziałach. Nie dlatego, że nie lubię czytać, lecz dlatego, że nie potrafię czytać aż tak tendencyjnej lektury, pisanej przez „soft feministkę”, jak sama się określa. Już właśnie to „soft” mnie zastanawia. Czym zatem różni się od „hard”? Oto jest pytanie…Żadna przesada nie jest wskazana – zarówno w stronę seksizmu, jak i feminizmu. Najlepszy byłby złoty środek.Karioka

    Polubienie

    1. Rozumiem Cię doskonale, ja też niestety nie byłam w stanie przebrnąć przez drugą książkę Argov mimo, że pierwszą „łyknęłam”w jeden wieczór. Bo można napisać o czymś raz, ale drugi raz to już nadmiar nie do zniesienia. Natomiast w przypadku kobiet i mężczyzn w ogóle dobrze byłoby zachowywać jakąś równowagę, ale rozumiem, że czasem emocje nie wytrzymają. I wtedy następuje jakiś wybuch: złości, miłości, euforii, oskarżania się wzajemnie. A tendencyjność pomaga raczej tylko w tym by wybuchła złość.

      Polubienie

      1. Właśnie sobie uświadomiłam, że możesz nie znać Argov, więc już tłumaczę. To taka amerykańska autorka książek poruszających relacje między kobietą a mężczyzną, ale raczej z naciskiem na to, jak kobieta ma o siebie zadbać w związku i jak się zachowywać, żeby nie ośmieszyć się, nie dać stłamsić. Nie wiem, która była wydana w jakiej kolejności, ale ja jako drugą wzięłam książkę pt. Dlaczego mężczyźni kochają zołzy i już jej nie doczytałam. Powielała tematycznie tę drugą, (Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy), która była bardzo dowcipna i pokazywała prawdę.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s