Konserwacja Garnierem

Nie było mnie długo, przyznaję.

Miałam urlop, który przeznaczyłam na drobną konserwację. Siebie.

Wszystko zaczęło się od pewnego poranka, kiedy zauważyłam, że moja skóra woła o pomstę do nieba. Suchy, podrażniony naskórek buntował się za każdym razem, gdy wygładzałam na nogach lycrę, naprawdę wkurzył mnie widok biegnącego wzdłuż łydki dorodnego oczka.

Tego już było za wiele!

Niedawno dostałam kilka specyfików do ciała od firmy Garnier, stwierdziłam, że czas powalczyć z wrażliwą, żeby nie powiedzieć przewrażliwioną, skórą. Szczerze mówiąc nie przywiązywałam wcześniej szczególnej wagi do balsamów, kremów do ciała, mleczek z ekstraktami itp., wychodząc z założenia, że nawilżać trzeba po opalaniu, a w pozostałych przypadkach wystarczy zadbać o twarz. Błąd, reszta ciała też potrzebuje troski!

Nie wiedziałam, od czego zacząć. Czy najpierw mus z winogronami (coś te winogrona ostatnio się przewijają przez moje notki) i L-bifidusem (kto wie, co to takiego?), czy raczej krem z masłem shea. Ponieważ uwielbiam delikatny zapach tego masła uznałam, że to będzie dobry początek, ale potem poszłam na całość. Twarda woda i detergenty niszczą nie tylko dłonie, więc wklepywałam, wcierałam oraz masowałam sumiennie i systematycznie. Ja – alergik podjęłam ryzyko związane z testowaniem nowego kosmetyku i rozpoczęłam kurację. Rano mus, wieczorem masło i tak codziennie. Systematyczność była o tyle ważna, że Garnier gwarantował poprawę po 7 dniach stosowania specyfików.

I krem i mus mają fajną, delikatną konsystencję, a ja strasznie nie lubię uczucia tłustości i świecenia się do czasu, aż ciało wchłonie kosmetyczną maź. Jak coś jest zbyt intensywne, mam ochotę ponownie wejść pod prysznic i zmyć nadmiar. Bo co za dużo, to niezdrowo.

Na szczęście w tym przypadku wszystko było akurat, kremy lekkie i pozostawiające miły zapach, a moja skóra o wiele delikatniejsza, na pewno gładsza i przyjemniejsza w dotyku.

20 myśli w temacie “Konserwacja Garnierem

    1. A może koneser jednego i drugiego:)))W stresie jesteś? O 9 zaczynam szkolenie ale postaram się do Ciebie zadzwonić przed Twoim wyjazdem. Trzymaj się:)

      Polubienie

  1. Ja siem konserwuję siódemką, bo jest kompletnie czysta, a konserwuję się, kiedy pamiętam. Największym problemem dla mnie jest systematyczność właśnie. Żyję za szybko czy cuś?

    Polubienie

    1. Rozumiem, że nie chodzi Ci o krem 7days :-)? No moja droga, na każdego działają inne środki konserwujące, ważne żeby je dopasować do swojego gustu:)))

      Polubienie

  2. Czesto problem pielegnacji polega na dobraniu produktu odpowiedniego do potrzeb naszej skory czy wlosow – gdyz spelniajac oczekiwania Kaski nie znaczy ze bedzie odpowiednim dla Maryski. Dobrze wiec iz znalazlas to co Ci odpowiada i daje zadowolenie:)

    Polubienie

    1. Ja lubię bardzo delikatne, nieprzytłaczająće zapachy i taką samą konsystencję kosmetyków. Tu dokładnie tak jest, także spokojnie mogę polecać.

      Polubienie

  3. Brakuje mi w tej notce jednego elementu, mianowicie przypisu na podobieństwo takich, jakie pojawiają się przy niektórych audycjach czy filmach w tv: „NOTKA ZAWIERA LOKOWANIE PRODUKTU”. :)Efekty są? Pozytywne? 🙂

    Polubienie

  4. Juz się ucieszyłem, że wróciłaś, a tu rozczarowanie: jak ja mam to skomentować? Ja nawet za bardzo nie rozumiem Twojego opisu!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s