"Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko"

W dzieciństwie część wakacji zawsze spędzałam u babci. Pamiętam ją ciągle krzątająca się po domu, zawsze coś prała, sprzątała, gotowała, a jeśli już na chwilę usiadła, to z nieodłącznym szydełkiem w dłoni lub paciorkami różańca. Bo babcia zawsze miała jakąś robótkę, co zresztą w gospodarstwie nie było niczym dziwnym.

A kiedy coś się zapodziało, zgubiło w domowych zakamarkach ruszała do boju.

Jak każdy praktykujący katolik zaczynała poszukiwania od wypowiedzenia magicznej formułki: „św. Antoni wola twoja, niech się znajdzie zguba moja”, którą potem powtarzała jak mantrę do czasu, aż szczęśliwie odnaleziona rzecz wracała do właściciela.

I najczęściej tak się właśnie działo!

Oczywiście za sprawą babci i św. Antoniego.

Tymczasem dzisiaj przeczytałam, że badania przeprowadzone w USA w jakimś sensie potwierdzają religijną praktykę, choć oczywiście nie odnoszą się do samej religii. Naukowcy twierdzą, że właśnie takie mruczenie pod nosem nazwy zagubionej rzeczy w trakcie jej poszukiwania, jest źródłem sukcesu*. Mówienie do siebie sprawia, że lepiej się skupiamy na przedmiocie i skuteczniej sterujemy zachowaniem. Prawdopodobnie skupienie porządkuje pamięć, uruchamia łańcuch skojarzeń. Przypominamy sobie okoliczności i wykonane czynności. Uruchamiamy proces przyczynowo skutkowy odblokowujący zakodowaną wiadomość, czyli przypominamy sobie, gdzie odłożyliśmy daną rzecz.

Logiczne i genialne w swojej prostocie.

Ale jak to jest, że naukowcy potrzebowali setek lat na wyciągnięcie wniosków, które prości ludzie przekazywali sobie z pokolenia na pokolenie?  😉

 

*dzisiejsze Metro                                       

 

13 myśli w temacie “"Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko"

  1. U nas mówi się „niech się święci twoja chluba, niech się znajdzie moja zguba” :)Ale cóż nauka o działaniu mózgu dopiero się rozwija, także czeka nas pewnie jeszcze wiele ciekawych odkryć (o których pewnie słyszeliśmy od starszych pokoleń w mniej naukowych słowach:))

    Polubienie

        1. Teraz się objawiły wszystkie komentarze, no nie mogę…Jeśli chodzi o sadło to pamiętam, Zbszko chyba nawet miał sam tego niedźwiedzia upolować, żeby ratować swojego ojca, czy kogoś z rodziny….Dobrze pamiętam?

          Polubienie

      1. Krajanko, chyba za wcześnie pochwaliłaś Onet. Wpisałam dwa komentarze (po pierwszym nie było śladu, więc wstawiłąm drugi), mam powiadomienie w poczcie, że są, mam również powiadomienie, że naszedł nowy Twój ale żadnego nie widzę w blogu……..Masakra!!

        Polubienie

        1. Oj tam;-) Wierzę, że naprawią i to. Tak jest od wczoraj. U siebie odpowiadałam na komentarze z poczty, pojawiało się wszystko hurtowo co jakiś czas. Wierzę, że naprawią.

          Polubienie

          1. Widać, że próbuję, mam nadzieję, że im się uda bo bardzo nie chciałabym zmieniać miejsca. Przyzwyczaiłam się do Onetu i nie przeszkadza mi ani mało miejsca na zdjęcia, ani inne ograniczenia (jak do tej pory, bo nie wiem co będzie za jakiś czas:)

            Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s