Dlaczego „Tarasy”?/ Why „Terraces”?

Nie lubię zadęcia i pozerstwa. Ani zbędnego naśladownictwa. I nie podoba mi się, że nowa galeria, która powstanie w Lublinie ma nosić nazwę „Zamkowe Tarasy”. Nie wiem jak Wam, ale mi się od razu kojarzy.

Po pierwsze z warszawskimi „Złotymi Tarasami”, które są ok, (z wyjątkiem okropnego dachu), sama wiele razy robiłam tam zakupy,  ale już SĄ. Po co więc robić plagiat, choćby tylko z nazwy? Czy naprawdę musimy się silić na stołeczność nie będąc stolicą?

Kiedyś słyszałam jak pewien znany profesor puszył się uczelnią, w której pracował, nazywając ją w sposób łudząco podobny do jednej z najstarszych polskich uczelni. To miała być taka subtelna wskazówka, że jego szkoła jest na tym samym poziomie. Aż na takim nie była, a dzisiaj już nie istnieje. Może to kara za pychę?

Po drugie „Zamkowa”,trochę jak basztowa, czy kasztelańska, przywodzi mi na myśl bardziej nazwę knajpy niż nowoczesnego centrum handlowego. A przecież można było zrobić sondę wśród mieszkańców Lublina. Ktoś na pewno wymyśliłby coś oryginalnego.

Radziłabym pomysłodawcom trochę więcej lokalnej skromności, a władzom miasta, by skupiły się na tworzeniu nowych miejsc pracy, kończeniu remontów, pozyskiwaniu i wykorzystywaniu funduszy unijnych. Wtedy wszystkim będzie się żyło lepiej.

I do not like posturing. Neither unnecessary imitation. And I do not like that the new gallery, which will be created in Lublin, is to be called „Castle Terraces”. I do not know about you, but I associate it immediately.

First of all, with the Warsaw „Golden Terraces”, which are ok, (except for the terrible roof), I have been shopping myself many times, but they are already exist. Why, then, do plagiarism, if only by the name? Do we really have to pretend to be a capital without being one?

I remember as a familiar professor, who worked in some high school, used to called this school using almost the same name as the oldest Polish university, with old great tradition. It was supposed to be such a subtle indication that his school is on the same level. Wasn’t, and it does not exist today. Maybe it’s punishment for pride?

Secondly, „Castle”, a bit like a tower or castellan, makes me think of a pub more than a modern shopping center. And yet you could make a probe among the inhabitants of Lublin. Someone would definitely come up with something original.

I would advise the originators a little more local modesty, and the city authorities to focus on creating new jobs, finishing renovations, acquiring and using EU funds. Then everyone will live better.

17 myśli w temacie “Dlaczego „Tarasy”?/ Why „Terraces”?

    1. Bubu, krużganki to Kraków a biedronka jest międzymiastowa:) Mieliśmy portal „Wrota Lubelszczyzny”, to był trafiony tytuł na coś, co informowało o województwie, otwierało przed gośćmi wirtualne drzwi. W przypadku galerii na pewno też można było wymyśleć coś fajnego.

      Polubienie

  1. Fakt, nazwa mało udana. Mnie też od razu skojarzyła się z warszawskimi „tarasami” mimo że nigdy tam nie byłam (!). Po prostu mają określoną renomę i kojarzą się z Warszawą. Może w Lublinie powinno stanąć centrum handlowe o bardziej oryginalnej nazwie, która kojarzyłaby się natychmiastowo właśnie z Lublinem? No ale cóż, ktoś najwyraźniej o tym nie pomyślał. Nazwa się nie udała, ale i tak najważniejsze, żeby galeria sama w sobie była udana:)Pozdrawiam,fragile-things.blog.onet.pl

    Polubienie

  2. Podoba Ci się projekt? Bo mi nie. Nie widzę nic ładnego w skosach, z których wyzierają wywietrzniki galerii. Nie widzę też powodu (przynajmniej w tej wersji wizualizacyjnej), by mieć przyjemność ze spacerowania po tychże skosach. Może gdyby umieścili na górze jakieś atrakcje, to przyjęłabym projekt bez mrugnięcia okiem, ale tak? Spacer po skosach!:)

    Polubienie

    1. W Gali byłam tylko raz czy dwa, to za mało żeby sobie wyrobić zdanie, ale rzeczywiście jakoś tam ponuro. W Plazie czuję się trochę obco. Natomiast Olimp jest pomieszaniem stylów. Ale chyba właśnie Olimp jest najfajniejszy.Nie wiem jakie będą Tarasy (btw. już lepiej brzmi samo „tarasy”, niż „Zamkowe tarasy”), ale zupełnie nie przekonuje mnie kawiarnia przy wentylatorach, ale może rzeczywiści jakoś to wpasują w całość. Na planie wygląda beznadziejnie i pusto. Raptem cztery stoliki a nie projekt kawiarni. Myślę, że mają jeszcze czas, żeby wszystko przemyśleć, bo szkoda byłoby i miejsca i pieniędzy na coś bylejakiego.

      Polubienie

      1. Wentylatory czy świetliki, stanowią jednak jakiś fragment, któego wykorzystać się nie da, możliwość jazdy na sankach w tym miejscu do mnie nie przemawia, ani też nie uważam, żeby to jest odpowiednie miejsce. Galeria i stoczek? Jakoś mi nie pasuje. Wiem, że tu na pewno nie będzie kina, więc niehc powstanie chociaż jakiś klub, w ktorym można byłoby potańczyć, posłuchać fajnej muzyki. Tego mi u nas brakuje. No ale to będzie Galeria, a nie znam galerii, w ktorej serwowanoby tego typu atrakcje. Tak czy siak, zobaczymy. Na razie zaczynaą stawiać słupy pod linię trolejbusową.

        Polubienie

        1. Z Twoim ostatnim zdaniem zgadzam się w 100 %. Akurat miejsce bardzo pasuje, mi osobiście także. Gdziekolwiek się nie wybiorę, będę ją (Galerię) miała po drodze. A ponieważ ostatnio poznaję zupełnie dotąd obce rejony miasta, i bardzo mi się podoba, może dzięki nowej Galerii mieszkańcy innych dzielnić też będą mili okazję na takie wycieczki ;-). Ad świetliki i wentylatory, może to i będzie ładne, na makiecie (zdjęciu) wygląda tak sobie. Dlatego ta kawiarnia obok też mi za bradzo nie pasowała. Nic nie słyszałam na temat złej jakości terenu, chyba nie jest z tym tak źle, skoro tylko kilka kroków dalej stoi Zamek, a nie słyszałam nigdy, żeby było jakieś tąpnięcie. Mam nadzieję, że nie powtórzy się historia jak z Plazą:)

          Polubienie

          1. Między zamkiem a żydowską dzielnicą też chyba biegła jakaś fosa…..ale może się mylę. Dzisiaj jej nie ma, więc pewnie ją osuszyli., A może to nie fosa tylko grząski teren. Tak czy siak, inżynierowie mają swoje sposoby. A tam, gdzie ma stanąć galeria płynie ściek (nie ośmielę się nazwać tego rzeką) ale też są ogródki działkowe i dużo zieleni. To jest naturalne osuszanie terenu. Resztę zrobią specaliści.Też nie wiem, gdybam.

            Polubienie

                  1. O przepraszam, ja nie narzekam!! Ja jestem pełna wiary, że Lublin się w końcu rozwinie tak na poważnie a teraz po prostu cieszę się każdym tego mniejszym przejawem.

                    Polubienie

                    1. Gospodarka rabunkowa prowadzona jest z dużymi sukcesami od 60 lat, więc cóż się dziwić. Natomiast obawiam się, że bunt zwykłych zjadaczy chleba ma bardzo ograniczony zasięg. I skutek.

                      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s