Nieudana promocja

Dzisiaj* już chyba wszyscy wiedzą, że Lubelski ZTM wycofał 2,5 mln biletów komunikacji miejskiej, za które zapłacił 16 tys. zł. Jakiś geniusz marketingowy wpadł na pomysł, by na drugiej stronie biletów, w ramach akcji „Lublin dla wszystkich” umieścić edukacyjne rysunki. No i trochę nie wyszło…. Bo rysunki komuś się kojarzyły, ktoś się obraził, ktoś inny obruszył, a jeszcze ktoś inny uznał powyższe (a w zasadzie poniższe) za kontrowersyjne. Że zamiast proponować walkę z dyskryminacją, bilety ją umacniały. Cóż….

Kontrowersja, jaką ja tu widzę posiada wymiar zdecydowanie bardziej estetyczny niż moralny.

Zwolniłabym urzędnika, który dopuścił coś tak paskudnego do druku! A nawiasem mówiąc, czy ktoś z Was kiedykolwiek kontestował drugą stronę biletu autobusowego?? Bo ja przyznam szczerze, że nigdy nie. Tak więc, z mojego punktu widzenia patrząc, miasto straciło sporo pieniędzy na ukrycie czegoś, na co ja sama, z własnej nieprzymuszonej woli, w ogóle nie zwróciłabym uwagi. Zwykle wsiadam do autobusu, kasuję bilet, po czym wyrzucam go, gdy już jestem u celu.

Można więc powiedzieć, że niezależnie od trafności komunikatu, który miasto chciało wysłać do mieszkańców Lublina (i nie tylko), niezależnie od umoralniającego przekazu, by walczyć z dyskryminacją (swoją i sąsiada), kibolami, poprawnością kulturową- trochę się organizatorowi, czyli Lubelskiemu Centrum Kultury nie udało.

A koszt poniósł ZTM. Dlatego też obawiam się, że w niedługim czasie nastąpi podwyżka cen biletów…..

* wczorajsze ogólnokrajowe „Wiadomości” w TV

35 myśli w temacie “Nieudana promocja

  1. Bolek Lolek to był tylko przykład. Bo są dzieci i dzieci, młodzież i młodzież. Jedni lubią prostotę, żeby nie powiedzieć prostactwo, inni trochę bardziej wysublimowaną treść. Ale można byłoby postawić na coś pośredniego. Tu marketingowcy mogliby się wykazać. Bo jak widać, nie wykazali się:)

    Polubienie

    1. Zamiast Bolka i Lolka mógłby być jakiś czarnoskóry i biały piłkarz, dwa kolory skóry i dwa kluby za jednym zamachem. A to co widzę na rysunkach to jednak banda gangsterów a ja nie uważam, że każdy kibic to kibol. Chyba inni też rysunki odebrali podobnie, stąd obraza i naciski, by bilety wycofać. Słyszałam wypowiedzi i Romów i kibiców. Podobno jeszcze miał być rysunek z Żydem:) To jakiś naprawdę poroniony pomysł. Lepiej byłoby zrobić kolejną noc kultury, ale pod hasłem „Lublin wielowyznaniowy i tolerancyjny”:) Lub coś w tym stylu.

      Polubienie

    2. Wydaje mi się, że bilety kupują wszyscy, i ci wysublimowani i ci trochę mniej. To nie jest argument. Argument – to brzydota i odpychające rysunki, a nie rysunki, które zachęcają.

      Polubienie

      1. Po pierwsze rozważania a nie badania. Opisałam jedynie moje spostrzeżenia i tych kilkunastu osób, z którymi rozmawialam na temat biletow. Chyba nawet napisałam, że nie stanowimy probki, więc nie może to być prawdziwa analiza. A już na pewno napisałam, że JA nie czytam drugiej strony biletu autobusowego. Więc to jest jedynie moja opinia. Po drugie, to po co mamy promować brzydotę? A raczej, TAKĄ brzydotę. Nie lepiej promować piękna? I nie mam na mysli piękna ludzkiego ciała tylko ludzkiego umysłu lub tej zapomnianej idei.
        I na koniec uwaga: piszesz o wysublimowanej młodzieży i tych nie, a to są bieguny. Trzeba wziąć pod uwagę jeszcze całą skalę znajdującą się pomiędzy.

        Polubienie

      2. Może inspiracje i były, tylko że Picasso nie obrazał swoimi obrazami ani drugiego człowieka ani innej nacji. O ile znam malarstwo, ale mogę sie mylić.

        Polubienie

      3. Może Twój komentarz poszedł w kierunku tych niewysublimowanych i go cenzura nie puścila?:-)
        Postaram się jutro zamieścić nową notkę……..chociaż nadal nie mam weny. Ale lubię jak już notka jest:)

        Polubienie

      4. Ad ostatnie pytanie. nie wiem czy się mylisz, bo wydaje mi się, że w jakimś stopniu się zgodziliśmy. Jedynie poglądy na turpizm mamy inne. Ja go nie lubię, Ty może tak. Rzecz gustu.

        Polubienie

  2. Tak wiem, ale mi walka z dyskryminacją nie przeszkadza, natomiast forma tak. Bo ja uważam, że brzydota tych obrazków była głównym powodem do całej reszty. Moim zdaniem nastąpiło właśnie przeniesienie treści, z brzydkich ludzi na brzydotę dyskryminacji. To znaczy, ktoś uznał, że takie obrazki promują dyskryminację a nie walczą z nią. Może gdyby ten sam przekaz podano w ładnej oprawie, bilety byłyby dzisiaj w kioskach. Bo co jest na tych obrazkach? Obejmujący się Murzyn i kibice z dwóch różnych klubów. Niby super przekaz. Ale pasażer jakoś widzi zupełnie coś innego. Dlaczego? Teraz mi przyszedł do głowy taki obrazek. Bolek i Lolek, każdy ma na swoich koszulkach nazwę innego klubu piłkarskiego i Murzynek Bambo, obejmujący się przyjaźnie i uśmiechający do kamery. Piękne? Przekaz jasny i przyjemny w odbiorze i z całą pewnością trafny. Co ty na to?

    Polubienie

  3. A co z tą przemiennością wypowiedzi jest nie tak? Bo ja widzę bloga od podszewki. Wydaje mi się, że nie można w nieskończoność odpowiadać komentarzem na komentarz. Trzeba co jakiś czas wpisać nowy komentarz do tekstu głównego (czyli mojej notki:-).

    Polubienie

      1. Można kliknąć w „Odpowiedz”, czy co tam jest, w tej powyżej, ustawi się pod spodem w wątku. Przynajmniej tak gdzieś kiedyś robiłam.

        Polubienie

  4. Ok, płuca palacza są brzydkie i tą brzydotą straszy się ludzi. Pokazywanie brzydkiego Murzyna, obrzydliwych zębów kibica nie wnosi nic innego jak tylko skojarzenie, że „brzydkie jest be”. Nie chodzi o to, żeby tylko przez piękno docierać do ludzi, tylko żeby ten rodzaj, czy też forma przekazu miała sens. Bo to co zrobili w przypadku biletów – przyniosło jak widzisz odwrotny skutek. W gruncie rzeczy nie chodzi nawet o to, że na biletach. Chodzi o to, że tak paskudnie.

    Polubienie

  5. Nie znam finansów ZTM, ale mimo wszystko uważam, że 16 tys wyrzucone w błoto to dużo. Natomiast jeśli chodzi o kwestię wykonania, czy egzzekucji, to rzeczywiście mamy problem. I to jest problem ogólniejszy, dotyczy całej Polski, choć oczywiście u nas jest znacznie gorzej. Czy podając mi maziwsko szea ZTM, sugerujesz, że powinnam mu wysłać swoją notkę?? 😉

    Polubienie

    1. Jeśli to są legalne pieniądze i legalnie się z nich potem rozliczają, to jestem w stanie takie wspólne rachunki zrozumieć, w końcu i jedno i drugie to komunikacja. Uważam jednak, że ta mniejsza władza także (a może nawet bardziej) ma prawo i obowiązek nie zgadzać się na głupotę. A te bilety, bez względu na pieniądze, to najzwyklejsza w świecie głupota.

      Polubienie

      1. Wycofanie to była głupota. Akcja nie. Natomiast taka akcja na biletach autobusowych – to też głupota, bo nikt biletów nie czyta. No i głupotą jest promować przekaz czymś tak brzydkim, nie widzę w tym sensu.
        Jeśli ktoś chciał mieszkańcem wstrząsnąć, to jeśli chodzi o mnie, wstrząsnął tylko w wymiarze estetycznym, a nie moralnym. Może dlatego, że nie dyskryminuję. Ale może dlatego, że to nieudany wstrząs.

        Polubienie

  6. Udało Ci się zasnąć?:)
    No jak się kontestuje!!?? Się bierze bilet, odwraca na drugą stronę i nie zgadza z zastaną biletowo – obrazkową rzeczywistością……chyba. Dokładnie to nie wiem, bo przecież to nie ja wycofałam bilety. W tym calym zamieszaniu bardziej mnie zdziwilo, że ktoś je dopuścił do druku niż że je wycofał:)

    Polubienie

    1. Staram się w miarę szybko odpisywać na komentarze Czytelników.
      Jeśli chodzi o kontestowanie…..cóż, myślę że kontestujesz prasę raczej dlatego, że prasa jest właśnie od tego…..a nie bilety. To kolejny przejaw jakiegoś bezsensownego myślenia urzędnika odpowiedzialnego za bilety i nadruk.

      Polubienie

      1. Nie. prasa jest od tego, żeby przekazywać treści. Bilety MPK – nie. Lublin chciał to zmienić i może mu się to uda. Kiedyś.
        Cena i mi się nie podoba. Ale chyba nie mam takiej siły perswazji, żeby z tym walczyć.

        Polubienie

  7. Biała druga strona jest najlepsza… taka jest w mieście Łodzi… ale może przydałby się wydruk, że gadanie na telefonie w autobusie, na przystanku, czy w tramwaju jest zabronione;

    Polubienie

    1. A mnie bardziej denerwuje jak wchodzi taki jeden, z drugim i puszczają z komóry muzykę…..marnej zresztą jakości. Mam wtedy ochotę włączyć swoją i poprosić innych pasażerów, żeby zrobili to samo:)

      Polubienie

  8. Nie kasuję biletów… Przeważnie. Jeżdżę samochodem albo chodzę pieszo. Nie lubię komunikacji miejskiej.
    A jak już kasuję to po drugiej stronie jest pasek magnetyczny. I na rysunki nie ma miejsca. Chyba.
    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Czyli potwierdzasz tylko to, co ja już wiem – nikt nie zapamiętuje drugiej strony biletu. I szczerze mówiąc nie wiem, po której stronie ten obrazek miał być, czy tu gdzie pasek magnetyczny, czy na jego odwrocie. Tak więc, teraz pojawia się filozoficzne pytanie: która strona jest „druga”:))))

      Polubienie

      1. Rzeczywiście paski widziałam w Wawie, u nas jest za cienki papier. Niemniej jednak nigdy nie czytam informacji z biletu, kasuję i chowam do kieszeni. Reklama na bilecie autobusowym to nienajlepszy pomysł.

        Polubienie

        1. Ale widzisz, już trzy osoby (z czterech), które się tutaj wypowiedziały stwierdziły, że nie „czytają” biletów. Oczywiście, że nie jesteśmy odpowiednią próbką do jakichś większych badań statystycznych, ale jakiś wniosek wyciągnąć można. Taki przekaz jest przekazem słabym. Oczywiście, że kropla drąży skałę, ale sama tego nie zrobi, pasażer musi jej na to pozwolić.

          Polubienie

        2. Więc powtorzę tylko, niech sobie będą, tylko nie takie brzydkie, bo ich brzydota przenosi się na ideę, która miała być promowana i jest w związku z tym odbierana przez pryzmat tej brzydoty. To co miało być z założenia pozytywne, tu staje się negatywną emocją.

          Polubienie

          1. Poza tym, rzeczywiście nikt nikogo nie zmusza do patrzenia na reklamy, ale przyznasz, że nie są tak mało estetyczne jak te komiksy. A z drugiej strony fakt niepatrzenia na reklamy nie oznacza jeszcze, że się zgadzamy na to, żeby umieszczać na nich wszystkie treści jak leci, bez cenzury. Prawda?

            Polubienie

  9. Pomysł dobry, rozwiązanie – niekoniecznie. Ale ktoś próbował. Może kolejna próba będzie bardziej udana? Może ten ktoś dał impuls?

    Polubienie

    1. Może i tak, próbowałam nie patrząc na bilet przypomnieć sobie co na nich mogło być. Jedyne co pamiętam, to symbol „Lublin – miastem kultury”, taki znaczek – zawijaczek:). Absolutnie nie przekonuje mnie pomysł, że walkę z dyskryminacją należy rozpocząć od……….MPK. Raczej od jakichś o wiele większych akcji, takich które nie będą nikogo bić po kieszeni. Bo lubelskie MPK i tak ledwo przędzie.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s