Opublikowany w Daily News

Bilans tygodnia

7 dni dbania o formę i linię (z naciskiem na to drugie:).

Dwie drobne stłuczki, jedna większa.

Siniak prawie zagojony, kolano boli (staram się ignorować, ale sprawca tego bólu niech ma wyrzuty sumienia:-).

Cztery straty materialne, w kolorze lata. Jak można zgubić cztery sukienki!!!??

Jedna smutna wiadomość. Kolejna osoba poznana w wirtu odeszła. Dzieliło nas wiele, łączyły wspólne początki i identyczny szablon. Pamiętacie ławeczkę i blogową burzę w szklance wody? Nit miałeś rację, potem już nigdy nie było tak samo.

Autor:

W zasadzie mogłabym się wymądrzać jaka jestem, jaka nie jestem, jaki jest mój blog, lub jaki miał być w zamiarze. Jednak posłużę się cytatem z bloga Kamila Wolnickiego, bo jest wyjątkowo trafny:): „Ten blog to mój „teren prywatny”, na który każdy może wejść. Będę pisać kiedy chcę i o czym chcę. Nie każdy musi się ze mną zgadzać… Czasem trochę koloryzuję, czasem zostawiam niedopowiedzenia, czasem chętnie biorę się za pisanie o sprawach, którymi na co dzień się nie zajmuję. Zawsze mam swoje zdanie, które… czasem zmieniam. Moje prawo, bo mój teren.” Tak więc, mając na uwadze powyższe, bawcie się u mnie dobrze!!

14 myśli na temat “Bilans tygodnia

  1. Zmiany bywają nieoczekiwane i bolesne. Czasem ich nie chcemy ale nie mamy na nie wpływu. Sama pisałaś, że życie pisze różne scenariusze:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s