Rzym mnie pochłonął całkowicie,

dlatego na pisanie pozostaje już niewiele czasu. Żeby jednak nie było, że zaniedbuję, wrzucam kolejne zdjęcia. Jednocześnie informuję, że tylko kulturalne komentarze przechodzą pozytywną moderację, wychodzę z założenia, że z własnego bloga śmietnika robić nie będę.

Ale pozostałych Czytelników pozdrawiam!! 🙂

Pokazałam trollowaty komentarz zaprzyjaźnionemu Stefano, który ze śmiechem stwierdził, że najwyraźniej Polak bywający we Włoszech staje się bardziej włoski niż rodowity Włoch. Wie wszystko najlepiej:))

Włosi często pytają, dlaczego tak dziwnie wymawiamy nazwę Wiecznego Miasta, dlaczego zamiast Roma mówimy Rzym:-). Cóż, prawdopodobnie z tego samego powodu, dla którego oni mówią o naszym kraju Polonia, a nie Polska. Jestem zdania, że powinno się wymawiać nazwy własne tak, jak one brzmią w danym języku, ale jest wiele przyczyn, dla których mówi się inaczej. Na przykład trudność wymowy danego języka, historyczna, kulturowa i językowa przeszłość, migracje i emigracje. To, że w zamierzchłej przeszłości nazwy trafiały do obcego kraju najpierw w wersji zapisanej i ten zapis, co jest oczywiste, próbowano potem jakoś wymawiać, często z błędem. Lub przeciwnie, nazwy trafiały przekazywane z ust do ust i na tej właśnie linii przekazu powstawało przekłamanie. Trochę jak z zabawą w głuchy telefon, w której pierwsza i ostatnia informacja znacznie się od siebie różni.

Tak czy siak bywa, że modyfikacja się przyjmuje, powszednieje i na stałe przenika do słownika. Mnie to nie razi, bo język jest żywym tworem, niech nie kostnieje, niech się zmienia!:))

A teraz idę sobie pomasować obolałe od chodzenia stopy:))

9 myśli w temacie “Rzym mnie pochłonął całkowicie,

  1. Mnie Rzym nie powalił na kolana, chyba wolę Paryż. Przy takim pięknie, z którym mogą na codzień obcować, brakuje mi u Włochów odpowiedzialności. Rzeczywiście jest brudno, jakby im nie zależało, żeby te cudowne skądinąd zabytki miały równie piękną oprawę. Miłego pobytu Caffe!

    Polubienie

    1. Aniu, tak jak to napisał ktoś pod poprzednim postem, Rzym można kochać albo nie, nie sądzę, że w kimś moze wyzwolić nienawiść. Ja natomiast patrzę przez pryzmat człowieka, który juz nie zobaczy tamtej historii sprzed 2 tys. lat, więc próbuje ją poznać, na tyle, na ile jest może, na ile jest mu dane. Poza tym, mi sie właśnie podoba to, że Włosi nie zwariowali historycznie,eże codzienność w sposób naturalny przeplata się z przeszłością, bez zadecia, bez puszenia sie, które mogłoby z tego powodu wynikać. Są fajni, weseli, czasem jak pisalam halaśliwi, bo lubią się bawić, kiedy mogą,asą spontaliczni. Ja polubilam Włochy, a bardzo polubiłam Rzym. Napisz o Paryżu:-)

      Polubienie

    1. Italiano, zupełnie nie wiem o czym piszesz, to są komentarze, które dotarły i je wrzuciłam. Moje słowa o chamstwie nie dotyczyły Ciebie, chociaż jak mówią „uderz w stół….”, więc rozumiem, że po tym jakie komentarze pozostawiłeś, pomyślałeś, że o nich piszę. Ale wyobraź sobie, że nie jesteś jedyną osobą, która tu komentuje, niestety nie jesteś również jedyną, która próbuje być w tych komentarzach złośliwa, ale cóż, taka jest blogosfera. Ja natomiast jestem jedyną osobą, która tu moderuje, więc jeśli nie popracujesz nad formą wypowiedzi, to Twojego następnego komentarza też nie będzie. Skoro przychodzisz (a przecież Cię nie zmuszam), to uszanuj miejsce. Życzę udanego pobytu w Palermo.

      Polubienie

  2. A gdzie tam były złośliwości i chamstwo ? Nie cierpię obłudy i bezszczelności. To właśnie w Twoich komentarzach było chamstwo, z docinkami . Ale tego też nie puścisz, bo jestes tchórzem i wstydzisz się przyznać do błędu..

    Polubienie

    1. Ależ oczywiście, że wrzucilam, komentarze zawsze świadczą o właścicielu, niech więc zostaną. przynajmniej na jakis czas. Czytając Twoje komentarze, ich styl, odnosi się wrażenie, jakby pisały je dwie różne osoby.

      Polubienie

  3. A gdzie tam były złosliwości i chamstwo ? Ja tez nie lubię, zwłaszcza bezszczelności i obłudy. Nie ma to jak się wybielić i dowalić komuś. Kolejny komentarz nie przeszedł, ciekawe dlaczego.

    Polubienie

  4. Jakie piękne zdjęcie i wspaniałe poczucie humoru. Trolami sie nie przejmuj, niestety są wszedzie. Ja czytam Twojego bloga od dawna, rzadziej komentuje, bo chyba nie lubię aktywnosci blogowej, ale zlosliwosci w internecie nie trawie. Co jakis artykuł to od razu pod nim stek chamstw i zeby to dotyczylo tego co bloger napisal, ale tacy komentatorzy pisza ad personam. W Rzymie bylam rok temu, niezapomniane wspomnienia. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Piękne zdjęcia, bo Rzym jest piękny, tak więc moja niewielka zasługa. Co do komentarzy, to masz racje, ale to jest blogosfera właśnie. Albo trzeba sie wynieść, albo przyzwyczaić. Bo przeciez każdą wiedzę, każde sprostowanie do tematu można przekazac w sposob kulturalny. Ale im nie chodzi o sprostowanie, tylko dowalenie blogerowi:-) pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s