O modzie w lekko moralizatorskim tonie

Od pewnego czasu wiele się w kraju mówi o bezpieczeństwie pieszego na drodze. Niby każdy wie, że po zmroku widoczność jest słabsza, że w przypadku kolizji pieszy-samochód, ten pierwszy jest bezbronny i ma raczej marne szanse. Może już jednak mniej osób sobie uświadamia, że statystycznie to nie wakacje są najgorszą porą roku tylko sezon jesienno-zimowy i statystycznie to nie alkohol, bezmyślność czy przypadek staje główną przyczyną śmiertelnego wypadku.

Kierowcy po zmroku najczęściej po prostu pieszego nie widzą. A kiedy już go zobaczą, a jest to możliwe dopiero na 50 metrów przed nim, jest za późno na jakikolwiek manewr. Samo hamowanie nie wystarcza.

No i tu się pojawia temat niezbyt ładnych, nieatrakcyjnych, niekobiecych i zupełnie niemęskich kamizelek. Pewnie i takie są, ale nawet sam Karl Lagerfeld reklamował kamizelki odblaskowe pozując w nich do zdjęć.

0673f3c00007b8674e17506fZ dniem 1 września tego roku weszła w życie nowelizacja Prawa o ruchu drogowym, zgodnie z którą pieszy, poruszający się po zmroku po drodze poza obszarem zabudowanym, będzie miał obowiązek używania elementów odblaskowych.*

Moi Drodzy, tym którym zależy na bezpieczeństwie bardziej niż na wyglądzie, polecam mimo wszystko kamizelki. Zakładane na kurtkę sprawiają, że pieszy jest widoczny w całej okazałości i z każdej strony, w dodatku na odpowiednim poziomie wzroku kierowcy.

jestem_widoczny_odbija_mi_rozsdek1Są jednak alternatywy i dla tych, którzy chcą być jednocześnie i modni i bezpieczni. Jest szeroki wybór zawieszek, naklejek, świecących rzepów, które można umieścić na szprychach rowerów, czy przyczepić do plecaka. Ja dostałam kiedyś fajnie wyglądające, zielone opaski. Wystarczy je założyć na kostki nóg i nadgarstki rąk, łatwo zdjąć, gdy po dotarciu na miejsce zechcemy znowu wyglądać normalnie:))

Tak ubrany pieszy czy rowerzysta jest widoczny już nie z 50, ale aż ze 150 metrów! To wystarczający dystans, żeby kierowca zareagował i zdążył pieszego ominąć.

W notce zdjęcia z pokazu mody, na który kiedyś zostałam zaproszona. Są sprzed 3 lat, ale ponieważ ciągle jeszcze wśród tych, którzy powinni być najbardziej zainteresowani, jest zbyt wielu nieuświadomionych, akcja „Jestem Widoczny odbija mi Rozsądek!” jest ciągle aktualna,

jestem_widoczny_odbija_mi_rozsdekPS. Wykorzystałam zdjęcia ze strony http://www.fotomody.pl/aktualnosci/270/pokaz-mody-odblaskowej-jestem-widoczny-odbija-mi-rozsadek, bo w odróżnieniu od moich, są wyraźne:))

 *Metro z 25 sierpnia 2014

8 myśli w temacie “O modzie w lekko moralizatorskim tonie

  1. Kiedyś dużo jeździłem po świecie samochodem. Bywało, że rano, czasem w nocy. Najgorsza widoczność jest jak zapada zmierzch i tak jak napisała Krajanka powyżej, gdy z naprzeciwka oślepia nas inne auto. Odblaski są ok. Czy kamizelki są ładne? W ogóle nie przyszło mi do głowy, żeby się nad tym zastanawiać.

    Polubienie

  2. Popieram tę ustawę. Często jeżdżę po zmroku drogą powiatową, po której chodzą piesi mieszkańcy wsi, przez które przejeżdżam. Naprawdę ich nie widać, jeśli nie ma oświetlenia, a pomiędzy wsiami nie ma, podobnie jak pobocza. Oni muszą się przemieszczać, a ja dostrzegam ich w ostatniej chwili, choć nie jeżdżę szybko. Najgorzej jest, kiedy dodatkowo oślepia mnie samochód jadący z przeciwka. Nie mam szansy dostrzec pieszego, a w ostatniej chwili zjechać na lewy pas też w tym wypadku się nie da. Koleżanka, która ze mną jeździ, a często sama tak łazi, dopiero jeżdżąc ze mną zauważyła, jak kompletnie widoczna nie jest.
    W ubiegłym roku coraz częściej widywałam u takich pieszych jakieś takie latarki punktowe, ale doskonale było je widać.
    Dla mnie nie ma znaczenia, co ktoś będzie miał, byle coś błysnęło konkretnie. To naprawdę widać.

    Polubienie

    1. Właśnie. A poza tym….te gadżety bywają naprawdę ładne, czasem śmieszne, czasem ładne i śmieszne. No dobra, kamizelka ładna nie jest, ale idąc poza miastem…..czy to ma znaczenie? Kto to widzi? Kierowca przemknie obok tak ubranego człowieka i bardziej mu będzie w głowie się tliło, że nikogo nie zabił, bo widział, niż zastanawiał się, czy osoba ubrana w kamizelkę wyglądała trendy:) To bezpieczeństwo. Kolega mi dzisiaj opowiadał, że w okolicy Bochni jest wieś, w której już dawno temu wprowadzono obowiązek noszenia kamizelek przez dzieci. Tam się sprawdziło doskonale, może sprawdzi się też w pozostałych miejscach.

      Polubienie

      1. W ogóle nie myślałam o tym w takich kategoriach. Nie sądzę też, aby myślał o tym ktoś, kto wraca z pola w roboczych ciuchach, bądź napruty od sąsiada, sądzę, że raczej będzie przeszkadzał mu sam wymóg lub konieczność wydatku.
        Tylko że tu też nie ma się czego czepiać – kamizelki powinny być na wyposażeniu samochodu, a te ma większość mieszkańców wsi. Czy rzecz dotyczy mieszkańców miast? Wymóg dotyczy terenu niezabudowanego, tam, gdzie nie ma oświetlenia, szczególnie w przypadku braku pobocza ma sens. Czy ktoś w eleganckich ciuchach, dla kogo szpecąca kamizelka jest problemem estetycznym znajdzie się w sytuacji, kiedy konieczne będzie jej użycie? Pojęcia nie mam. Zatem nie wiem, czy pokazy mody ich dotyczące mają sens;-)
        Zresztą jestem za większą liberalnością – widoczny z każdej strony odblask lub latarki, o których pisałam wcześniej, wystarczą. Chodzi o funkcję. Mam nadzieję, że mądrego przepisu nie zniszczy głupi formalizm.

        Polubienie

        1. A ja mam nadzieję, że nastolatki nie będą do tego podchodzić tak jak kiedyś do noszenia w zimie czapek:)) Że kwas. I co z tego, że można było sobie przeziębić zatoki, się przeziębić itp, itd? Jeśli więc i dzisiaj ktoś uzna, że kamizelka to kwas, może się uprzeć i nie założyć. Mimo, że przeziębienia i utraty życia nie można porównać. Ale nie będę krakać….miejmy nadzieję, że mądrego przepisu nie zniszczy ani głupi formalizm, ani głupota w ogóle.

          Polubienie

          1. Zawsze jest opór, przypomnij sobie co było ze światłami w samochodzie. A ja na przykład uważałam, że je jednak lepiej widać… Ojciec się pienił strasznie. Jemu kojarzyło się to ze szpanowaniem tych z szybkich, zachodnich samochodów, którzy się popisywali tym, co mają i prędkością.
            Tu też będzie, bo jest przymus. Nie chciałabym, aby od razu przymuszali do kamizelek, może lepiej się przyjmie, może łatwiej będzie odwołać się do rozsądku i bezpieczeństwa.
            Jako kierowca bardzo bym chciała, aby się to przyjęło. Naprawdę obawiam się, że niezależnie od siebie mogę kogoś nie zauważyć dostatecznie szybko…

            Polubienie

            1. Doskonale Cię rozumiem. Rzadko jeżdżę poza miastem, ale akurat wczoraj miałam okazję. Wieczór, samochód z naprzeciwka, słaba widoczność, i żadnych odblasków! Nawet opasek, które byłoby na pewno widać. Masakra!
              Napisałaś, że nie wiesz, czy kamizelki nadają się na pokaz mody:)) To nie było pokaz mody dla pokazu kamizelek, tylko dla wsparcia akcji.

              Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s