Dzisiaj pobawię się w fashionerkę*

Nie, nie zmieniam profilu bloga. Potrzebuję po prostu Waszej pomocy, ponieważ w przyszłym tygodniu wybieram się na Andrzejki. Poproszono o niezbyt oficjalne kreacje, ale co znaczy „niezbyt oficjalne” w przypadku 4-gwiazdkowego lokalu?

Pomyślałam, oj tam zrobię sobie zdjęcie w każdej z wymyślonych stylizacji, jak robią to prawdziwi fashion blogger’s, a Wy wybierzecie, ale potem doszłam do wniosku, że nie ma szans. Kiedyś rozgorzała tu dyskusja na temat anonimowości, pisania notek pod własnym nazwiskiem i realizmu w stylu „pokaż swoją twarz”. Śp. Maria Dora (btw. jej blog ciągle jeszcze „wisi” w sieci, to miłe) była zdania, że lepiej pozostać anonimowym i dzisiaj, po 6 latach, znowu się z nią zgodzę. W każdym innym temacie miałyśmy odmienne zdanie. Maria była prowokująca i kontrowersyjna, ale jako adwersarz – zawsze odważna i do bólu szczera.

Wracając do tematu. Chyba nie mam zadatków na fashionerkę ani preferencji ekshibicjonistycznych (w dobrym znaczeniu tego słowa). Jedno i drugie wymaga pokazania ciała, a ja zdecydowanie wolę odsłaniać przed Wami duszę:-)

Tak czy siak. Stylizacja jest, a w związku z tym pod zdjęciami podaję nazwę producenta lub wyjaśniam skąd się wziął u mnie dany ciuch. Jednak, żeby stwierdzić, w czym będę korzystniej wyglądać, kilka danych o mnie. Włosy ciemne, krótkie. Sylwetka szczupła, no dobra…. szczupła dwa miesiące temu, nie koścista…   niestety. Znajomi mówią, że jestem w typie Alicji Resich Modlińskiej sprzed lat (no mam nadzieję, że sprzed!! ona jest ode mnie dużo starsza:-), ja żałuję, że nie jestem w typie Anny Korcz sprzed lat lub Halle Berry, może być nawet z teraz:-)

Srebrna złota 1

Sukienki z Greenpoint, jedna perlisto szara, druga żółta. Szal opalizujący srebrem kupiłam wczoraj w Camaieu, złote szpilki marki Asos, czarne – nabyte przypadkiem gdzieś kiedyś. Koronkowe wdzianko, które każda kobieta powinna mieć w swojej szafie, (tak samo jak nieśmiertelną małą czarną), bo pasuje niemal do wszystkiego, jest pozostałością po mojej dawnej sylwestrowej kreacji. Wycięłam wszystko, co uznałam za zbędne pozostawiając esencję kobiecości, która żyje sobie teraz drugim, a może nawet trzecim życiem. Narzucone na sukienkę innego koloru tworzy ciekawą kompozycję.

Żeby powstała prawdziwa stylizacja, powinnam jeszcze wrzucić zdjęcie paznokci o kolorze lakieru dobranym odpowiednio do kreacji, ale umówmy się, że będzie to czerń. W obu przypadkach czerń. Jutro wybiorę się po lakier z serii Sally Hansen, widziałam że są w Rossmanie. Drogie, ale przechowywane w lodówce utrzymują właściwą konsystencję przez całe lata, a ja nie cierpię jak po kilku użyciach z lakieru robi się galareta. Akurat lakiery się u mnie nie marnują. Mam córkę:-).

Na koniec torebka – prosta, skórzana kopertówka SEKA Collection bez żadnych ozdób czy aplikacji. Co za dużo, to nie zdrowo:)

Czekam na Wasz wybór.

* Tekst z lekkim przymrużeniem oka, cała reszta jest jak najbardziej na poważnie:)))

18 myśli w temacie “Dzisiaj pobawię się w fashionerkę*

    1. Ale ta chusta właśnie nie jest złota:( Ona jest strebrzysta. Więc do złotych szpilek nie bardzo…..Paznokcie czarne, ale sugerujesz, że powinnam je polakierować jeszcze lakierem z opiłkami złotego? Czy to wszystko razem nie będzie zbyt świecące?

      Polubienie

  1. Beatko, złote!!! Chociaż myślę, że w obu będziesz wyglądać rewelacyjnie. Sugeruje to ten zdecydowany i bardzo kobiecy podbródek po lewej;-)

    Polubienie

  2. Osobiscie pozostalabym przy czarnych szpilkach i sukience bez szala, poniewaz sukienka jest sama w sobie na tyle elegancka i strojna, iz nie potrzebuje dodatkow. Akcentem moze byc ciekawa bizuteria – zegarek na rece, badz bransoleta.

    Polubienie

    1. Bez szala?:(( A ten szal jest taki piękny. Fajnie wygląda przy moich czarnych włosach. Też myślałam, czy nie za strojnie, bo i koronka i te srebrności… No dobra, jeszcze pokombinuję z bransoletką. Zegarka nie posiadam:)

      Polubienie

  3. z raji tego, że sama bardziej lubię srebro od złota – zestaw pierwszy… ale złote szpilki, sorki, zajebi****… wiadomo, ja mam „lekkiego” bzika na punkcie szpilek … 🙂
    aż prawie że zazdroszczę, ja Andrzejki będę spędzać w zgoła inny sposób… miłej zabawy 🙂

    Polubienie

    1. Już wiem, dlaczego będziesz spędzać Andrzejki inaczej, ale może tam gdzie będziesz zorganizują jakiś wieczorek integracyjno-andrzejkowy? Koniecznie potem o tym napisz:)) Złote są obłędne, a nogi wyglądają w nich super!

      Polubienie

      1. W portalu blog.pl na stronie bloga można było wstawić tylko linki do ulubionych blogów, niestety nie wyświetlają się tytuły notek (chodzi o aktualizację najnowszych). Poza tym w Bloggerze jest łatwiejsza i prostsza obsługa bloga w pisaniu i moderowaniu komentarzy.

        Polubienie

        1. Słyszałam już o tym, że są łatwiejsze portale. WordPress rzeczywiście nie należy do najprostszych. Był taki moment, że i ja zmieniłam miejsce, ale tylko na chwilę, w zasadzie cały czas równolegle prowadząc tego bloga. Łatwo było potem podjąć decyzję, gdzie zostaję. Powodzenia w nowym miejscu!:)

          Polubienie

  4. Witam.
    Nie bardzo rozumiem tej kreacji – czy to jest czarna koronka narzucona na jasną sukienkę? Ogólnie mi się podoba, tylko nie wiem czy sukienka nie jest za krótka. Uważam, że bardziej elegancki jest zestaw z czarnymi szpilkami. Pasują do czarnej sukienki, złote moim zdaniem są zbyt rzucające się w oczy. Pozdrawiam 🙂
    http://motylxx.blog.pl/

    Polubienie

    1. Masz prawo nie rozumieć, skoro ja sama nie jestem ich pewna:))) W każdym razie mi też bardziej podoba się zestaw czarno-srebrny. Generalnie oba są w tym samym typie, jeden bardziej szarosrebrny, drugi żółtozłoty. Chyba jednak wolę siebie w szarościach niż złocie, a jeśli złoto to bardziej takie stare, oksydowane. Ale szpilki złote, samem w sobie są super. W dodatku takie wygodne….te czarne się do nich pod tym względem nie umywają. Dzięki za ocenę:)

      Polubienie

  5. Tylko raz byłam na przebieranych andrzejkach, ale trzeba się było wówczas przebrać za Andrzeja właśnie. 😉 Mam wrażenie, że zadanie było jednak nieporównywalnie łatwiejsze. Poza tym, dzisiaj (wiesz dlaczego), wstrzymam się raczej od porad stylizacyjnych 😀 Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Ha ha….wiem do czego zmierzasz, ale spoko. Ja się nie obrażam:) Na pewno nie o takie błahe rzeczy, jak ciuchy. Pomysł przebieranek za inną płeć jest fajny, uruchamia wyobraźnie. Szkoda, że nigdy na takich Andrzejkach nie byłam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s