Scenka rodzajowa czyli „K***, panie Stasiu!”

Moja koleżanka próbuje rozliczyć delegację pracownika terenowego. Facet jeszcze w piątek miał się pojawić w biurze z wypełnionym i podpisanym drukiem. Od tamtej pory kilka razy dzwoniła, prosiła, namawiała. Echo!

Dzisiaj na maksa wkurzona bierze słuchawkę do ręki i słyszę:

– „K*** panie Stasiu, co z tą delegacją?”

– „No to trzeba było od razu mówić, że to takie pilne!. Za 15 minut będę.”

Za 15 minut był:-)

Dlatego ta kampania społeczna, pt. „Od śmieciowej mowy do śmieciowej umowy – mów i żyj na poziomie”, którą rozpoczęła właśnie Politechnika Opolska to niekoniecznie dla wszystkich……

16 myśli w temacie “Scenka rodzajowa czyli „K***, panie Stasiu!”

  1. Ha, ha, ha. Skąd ja to znam. Też tak miewałam. Bywało, że jak się nie rzuciło „mięsem”, to posłuchu nie było, bo panowie robotnicy kulturę osobistą brali za słabość.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Podchodzi do mnie trzylatek, mowa bełkotliwa, niewyraźna i słyszę coś takiego: – a plepai a on miznukuwia!
    Poprosiłam żeby powtórzył – powiedział dokładnie to samo, nie wiem kompletnie o co dzieciakowi chodzi. Wymyśliłam, że poproszę jego brata o tłumaczenie.
    Młody go pyta, co chce mi przekazać, ten powtarza swój komunikat, który w tłumaczeniu okazał się po prostu skargą na kolegę:
    ” proszę pani, a on mnie znowu wqwia! ” 🙂
    Wesołych jajek! :)))

    Polubienie

    1. Nawet taka niespodziewana podróż może być fajną przygodą. Ja byłam w Moskwie bardzo dawno temu, w dodatku też tylko przejazdem. Wrzuć jakieś ciekawe zdjęcia:))

      Polubienie

  3. Kiedyś pracowałem na budowie, naprawdę Caffe, pan Staś to pikuś w porównaniu z repertuarem budowlańców. Myślę, że bez tych wszystkich „znaków przestankowych” panowie nie dogadaliby się. Budowa bloków trwałaby latami.

    Polubienie

  4. Cóż, w komunikacji międzyludzkiej głównie chodzi o to, żeby zrozumieć interlokutora i zostać przez niego zrozumianym… 🙂
    Jak widać na załączonym przykładzie, czasem się inaczej, k***, nie da… 🙂
    Najbardziej przykre jest to, że jest coraz mniej osób, którym to przeszkadza.
    Pozdrawiam:)

    Polubienie

    1. Mnie kiedyś uczyli, że trzeba dobierać poziom werbalny do poziomu rozmówcy. Takiej zgodności poziomów początkowo po prostu nie było. Nic dziwnego, że i zrozumienia nie było:))

      Polubienie

        1. A jak się rzuci wiązanką to od razu rzecz nabiera większej wagi, pracownicy szybciej zaczynają pracować, to co niezrozumiałe staje się proste:))

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s