Takie tam ….przemyślenia sezonowe

Podobno zaczęliśmy sezon pt. „ale piździ” (sorry za kolokwializm, ale po pierwsze cytuję, po drugie, zwykłe „zimno” nie oddaje istoty sprawy). I nie ma znaczenia, że niewiele ponad miesiąc temu skończyliśmy sezon narzekania na upały. My Polacy kochamy narzekać, bez różnicy, na co akurat w danym momencie.

Jednakowoż, spadek temperatury wywołuje różne, do pewnego stopnia przewidywalne zachowania. Na przykład w niektórych instytucjach decyzyjni przypominają sobie o wysokich rachunkach za ogrzewanie i robią wszystko co im przyjdzie do głowy, żeby te rachunki obniżyć. Wiadomo.

U mojej koleżanki na przykład stwierdzono, że warto przenieść jej stanowisko z dużego pokoju na poddaszu, do poniższego ołpenspejsa.

To bardzo rozsądna decyzja, tym bardziej, że w sezonie grzewczym w jej pokoju rano bywało w porywach 14 stopni. W toalecie przymarzało wiecie co, do czego, bo toalety nie ogrzewano w ogóle.

Najśmieszniejszy w tym wszystkim jest fakt, że przenosiny na poddasze były podyktowane chęcią rozdzielenia pracowników, żeby broń Boże nie mogli sobie w czasie pracy ucinać pogawędek, narażając tym samym firmę na straty. Tak więc lepiej było płacić horrendalne rachunki za prąd:-)

No i teraz puenta.

Moja koleżanka uwielbia zmiany i tak jak kiedyś cieszyła się z izolacji, tak teraz cieszy się z możliwości bycia w grupie. Decyzyjnemu powinno więc być trochę łyso:-))

Wszak kobieta zmienną jest, czyż nie?

 MomentCam_20151012_113049

18 myśli w temacie “Takie tam ….przemyślenia sezonowe

    1. Żeby to jeszcze chodziło o kreatywność, tu ewidentnie chodziło o to, żeby mieć dziewczynę na oku:))) A zrobił jej przysługę, bo nareszcie ma ciepło.

      Polubienie

  1. Bzdurne decyzje – jak widać – nawet dotyczyć mogą nieogrzewania pomieszczeń. Ile można herbatą się ogrzewać? – powtarzam za Jotką. Jeśli ktoś pracuje umysłowo, rąk nie może zimnych. Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Oszczędność na pracownikach, która sprowadza się do tego, że nie daje im się w zimie ciepła, w lecie nie pozwala otwierać okien, lub utrudnia im się życie w inny sposób, to mobbing. To co mi koleżanka opowiada, to ewidentny mobbing.

      Polubienie

    1. U nas dzisiaj to jak na dworcu przy otwartych drzwiach!! A kobieta ma prawo do zmienności, czyż nie? Czy gdybyśmy były tak przewidywalne, zawsze takie same, nie stałybyśmy się nudne?:)))

      Polubienie

  2. Cóż, decyzje władz zwierzchnich bywają nieprzewidywalne.
    A kwestia temperatury jest, niestety, subiektywna. Ja lubię jak jest bardzo ciepło, ktoś obok w tym czasie narzeka. W domu lubię temperaturę 23 stopni (może być więcej, ale nie mniej), zaś mój kolega ma w domu ustawioną klimatyzację na 18 stopni (!). Właściwie to każdy inaczej definiuje „ciepło” i „zimno”…

    Polubienie

    1. Oczywiście, że tak, właściwie to wszystko jest subiektywne, ale jednak 14 stopni to zimno samo w sobie. 14 stopni w pomieszczeniu biurowym. Ja współczuję mojej koleżance, chociaż mój szef dzisiaj mnie też trochę zirytował, bo zamiast dogrzać pomieszczenie to robi jakieś pseudoklimy…

      Polubienie

  3. Zadziwia mnie czasem skąd komu wychodzi, ze rozdzielenie ludzi zwiększa wyniki.. hmm.. pewnie, że pogada człowiek, ale przecież i tak zrobi co ma zrobić, tylko z większa przyjemnością;) Słyszałam też, że kobiety (!) są bardziej wydajne na stojąco niż na siedząco, więc… zabrano im krzesła i 8 godzin przy taśmie produkcyjnej pracują na stojąco.. ciekawe czy faktycznie zwiększyło to normę? no i.. gdzie tu CZŁOWIEK?

    Polubienie

    1. No własnie, gdzie tu człowiek? A wiesz, że ja pracowałam w korporacji, w której dobre układy między pracownikami były priorytetowe? Że żadnemu pracownikowi nie przedłużono uowy, jeśli wcześniej pozostali pracownicy nie wypowiedzieli się o nim dobrze? Że w końcu, bardzo dobrze było widziane, gdy wracając z firmowej kuchni z kubkiem kawy, przystawało się przy koleżankach i kolegach i zamieniało kilka słów. Tam po prostu, po ludzku. Nie na ploty, na krótko, ale żeby wiedzieć o sobie więcej, być sobie bliższym. Pracowało się super!! A firma……cóż, w krajowej pierwszej dziesiątce!

      Polubienie

  4. No cóż, pora docenić, co się ma. U mnie w biurze przekręca się klimę na funkcję „pompa ciepła” i jest całkiem przyjemnie. Można narzekać na wiele rzeczy, ale nie na temperaturę. Żeby tak jeszcze ten gadatliwy kolega rozchorował się na gardło…

    Polubienie

    1. Oj Nit, nawet nie domyślasz się, jak bardzo wiem o czym piszesz:)) Gaduła bywa tak męczącą koleżanką, że szok!! Niska temperatura to pikuś. Ale…..jak Ty sobie z tym radzisz? Bo mężczyźni cierpią jednak nieco inaczej.

      Polubienie

  5. Nie znoszę zimna:(( I pomyśleć, że jeszcze niedawno wszyscy narzekali na falę upałów. Ja z kolei w pracy miałam wszechogarniającą wilgoć, pleśniały dokumenty a jak nas przenieśli do nowego budynku to było zimno nawet w lecie

    Polubienie

    1. Ja na falę upałów nie narzekałam ani razu. I chyba w całym swoim życiu też nie narzekałam na upały:) Kocham ciepełko. Zresztą, moje kości od razu odczuwają wilgoć i zimno. Nie lubią tego!:)

      Polubienie

  6. Też podobne oszczędności przeżywałam, jak pracowałam. Zanim wymieniono okna, dostawaliśmy od sprzątaczek zużyte prześcieradła (z akademika). Upychało się nimi szpary w oknach…
    Herbaty to się nie piło, tylko kubkiem rozgrzewało się dłonie, jak zamarzały na klawiaturze. 🙂

    Polubienie

    1. Jak w mojej firmie jest zimno – siadam na rękach:)) Jak za dawnych czasów, jeszcze w szkole. Ale sposób na gorący kubek też lubię, w środku mam zwykle kawę:)) W krytycznych momentach przytulam się do gorącego czajnika:)

      Polubienie

  7. No pracodawcy to mądrzy nie są, u nas też jak połowa rozłoży się na wirusy, to dopiero rozważą włączenie…ja pracuję po stronie północnej budynku, dyrekcja po południowej, więc ma ciepło….ileż można rozgrzewać się herbatą?

    Polubienie

    1. No i ileż herbaty można wypić dziennie:))) Ja tego nie rozumiem. Szef mojej koleżanki jest rozrzutny w takich kwestiach, w których zalecana byłaby oszczędność a oszczędza tam, gdzie oszczędzać wstyd.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s