Zalety

Nie chwaliłam się jeszcze, że zmieniłam pracę. Już dawno się tu niczym nie chwaliłam, btw:-)

W każdym razie, zmieniłam i trzeba było się przestawić na inne oczekiwania i priorytety.

À propos oczekiwań: nowością jest to, że teraz zawsze muszę uczestniczyć w spotkaniach mojego szefa. Jestem jego drugim wzrokiem i słuchem. Po każdym spotkaniu robię roboczą notatkę, protokół czy zapisuję wnioski. Szef to oczywiście potem uzupełnia, coś tam koryguje merytorycznie, ale ja nadaję temu pierwszy rys. A zwykle jest o czym pisać.

Protokołowanie jest fajne i niefajne jednocześnie. Fajne, bo jako uczestnik spotkania jestem w centrum wydarzeń. Wiem jakie są plany firmy, czy mojego szefa, w jakim kierunku będziemy się rozwijać jako podmot gospodarczy, czy choćby dlaczego nowy minister jest lepszy od starego:-)

Niefajność polega na konieczności ciągłej koncentracji. Nie można się na chwilę wyłączyć i myśleć o niebieskich migdałach. Jak potem wytłumaczę dziurę w notatce? Przecież nie powiem, że w momencie gdy pan Kowalski referował projekt kampanii reklamowej, ja rozważałam co zrobić na obiad:-)

Zdecydowaną zaletą jest to, że w ogóle wychodzę z biura, że poznaję nowych ludzi, bywam w takich miejscach Warszawy, do których bym pewnie nigdy nie trafiła.

Wartość edukacyjna – bezcenna.

Reklamy

9 myśli w temacie “Zalety

  1. Wprowadziłem zamieszanie. Przepraszam.
    Przypomniała mi się moja sytuacja z prezesowaniem w spółdzielni(lata 70-te).
    Musiałem przy zakazie zatrudniania skompletować załogę i wymienić obsadę ważnych dla mnie obsadę stanowisk. Znajomy z poprzedniej pracy poprosił mnie o pracę dla… „córki leśniczego”. Zgodziłem się. Została sekretarką, która zupełnie surowa nie potrafiła niczego. Ani pisać, ani protokołować zebrań zarządu anu Rady Nadzorczej. Jak wnosiła herbatę, to tak była spięta, że filiżanki dzwoniły jak japońska porcelana na wietrze
    Nie pracowała długo, Źle się czuła i poszukała sobie innego zajęcia
    Asystent, to ważna figura i wielka pomoc

    Polubienie

    1. Kawał życia. Jak spojrzę na siebie z tych blogowych początków, to jakby inna kobieta. WordPress jest rzeczywiście przyjazny, w dodatku można łatwo korzystać z niego przez aplikację, co ja osobiscie bardzo lubię. Niestety moja blog się nie przeniósł, zobaczymy czy uda się import, który mi obiecują pracownicy WordPressa.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s