Dzień pączka czyli zapusty

No i mamy dzień objadania się pączkami! Ja jestem już po pierwszym.

Drugiego nie będzie:-)

Dieta nie pozwala, zwłaszcza że mój organizm w końcu zaczął współpracować i chudnie. Postaram się mu nie utrudniać nawet takimi pysznościami.

Ale Wy jedzcie, to przecież zapusty, ostatni tydzień na karnawałowe szaleństwa, na pewno w tańcu spalicie:-)

Dziwne, ale odkąd pamiętam, zawsze zapominałam o tłustym czwartku, i potem jak zima drogowców, byłam zaskakiwana pączkową dostawą.

Dzisiaj stało się inaczej. Wysiadłam z autobusu, a tu taki widok!:-)

Jak za komuny, co?:-)

No i kupiłam!

2 myśli w temacie “Dzień pączka czyli zapusty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s