Przegapiłam/ Missed

500_F_122556198_z9J7yB4D2aTGJHvEPGhvLi1vs8LtTFeJWłaśnie sobie uświadomiłam, że przegapiłam cynowe (lub aluminiowe) blogowe gody. Wolę aluminium, bo ma fajniejszą strukturę i jest plastyczne, a więc zmienne. Jak ja. 🙂 Jakby ktoś jeszcze nie wiedział o co chodzi, to z początkiem kwietnia minęło 10 lat prowadzenia Bloga Caffe (a wcześniej przez rok Bloga Beaty).

Czy 11 lat bycia w blogosferze jest jakimś wielkim wyczynem? Nie! Ale już systematyczne pisanie notek przez tyle lat zdecydowanie tak. Świadczy o dyscyplinie wewnętrznej, pomysłowości autora (przecież o czymś się jednak pisze), świadczy również o tym, że nagle człowiek zaczyna od siebie wymagać czegoś, czego właściwie wcale nie musi. Pokonuje własne lenistwo, zastój myślowy, skrobie te własne wypociny i wrzuca do sieci, przedtem koryguje, edytuje, dopieszcza. W dodatku cały czas obarczony stresem, że musi pisać tak, aby go potem nie ścigali prawnicy czy GIODO:-)

W tym wszystkim niesamowite jest jeszcze coś innego. Kiedy założyłam bloga, nie przyznałam się nikomu, nawet mężowi. Bo to był wtedy trochę obciach. Mój kolega socjolog ironicznie stwierdził, że bloger sili się na dziennikarza. Wkurzyło mnie to! Bo ja – bloger chciałam po prostu móc się wypowiedzieć w szerszym, niż własny dom, gronie, chciałam pisać, być czytana, wchodzić w polemikę. Zawsze bardzo lubiłam te blogowe rozmowy, gdy trafiałam na kogoś kto myśli dokładnie tak samo jak ja, ale też gdy ktoś myśli zupełnie inaczej!  Wiecie jakie wtedy bywają ciekawe rozmowy?

Dzisiaj już w zasadzie wszyscy znajomi wiedzą, że bloguję, przestałam być anonimowa. Jednak teraz co drugi człowiek na świecie, z dostępem do internetu, to bloger :-). Mało tego, dzisiaj blogerzy stają się rozpoznawalni, są mile widziani „na salonach”, a niektórzy potrafią na blogowaniu zbić całkiem niezłą kasę.

A ja?

Nie jestem rozpoznawalna i nie zbiłam kasy. Tego drugiego to akurat nieustannie  żałuję:-)

***

original_bottoms-up-funny-birthday-cardI just realized that I missed my blog’s tin anniversary (sometimes called „aluminum annniversary”). I am not sure, but I think that this nomenclature appears only in Polish tradition. Merely it regards to wedding anniversaries, but very often we recall that nomenclature to any other anniversaries just for fun, all names see below. I prefer aluminum, because it has a nicer structure and is flexible. Like me:-) I mean, I change my mind flexibly and it is not rare. I am woman!:-) If somebody still does not know what I’m talking about: at the begginig of April it’s been 10 years since I started Blog Caffe, and 11 since Beata’s Blog (wchich was run only for one year).

Is 11 years in the blogosphere a big deal? No! But systematic writing of notes for so many years definitely yes. It testifies to the internal discipline, inventiveness of the author (after all, I have to find some topic to describe about), also proves that suddenly a blogger begins to require something from himself. He overcomes his own laziness, mental stagnation, create those intellectual scribbles and throws them into the net. Before that he corrects, edits and polishes. In addition, all the time burdened with stress, that he have to write in that way, that it would not be followed afterwardes by attorneys or GIODO 🙂

There is something amazing in that experience. When I started to run a blog, I did not confess to anyone, not even my husband. Because it was a litte bit embarrassing, a litte bit shameful. My colleague, the sociologist, ironically stated that the blogger is trying to become a journalist. It pissed me off! Because me – a blogger, just wanted to be able to speak to a wider group of people than in my own home. I wanted to write, be read and enter into polemics. I have always liked blog conversations very much, when I came across someone who thinks exactly the same way I am, but also when someone thinks differently! Do you know how interesting conversations are then?

Today, basically, all friends know that I’m blogging, I’ve stopped being anonymous. I am after coming out:-) Today, however, every second person in the world with access to the Internet is a blogger. Not only that, today bloggers become recognizable, they are being invited, and some are able to make a pretty good money on blogging.

And what with me?

I’m not recognizable and not earned money. This second issue is the reason for my constant regret:-)

 

Example: 1 year wedding aniversary is called „Paper anniversary”

1- paper; 2- cotton (some sources give the reverse order of the first two anniversaries); 3- leather; 4- floral or fruit (silk name is also found); 5- wooden; 6- sugar (or iron); 7- wool (or copper); 8- bronze or brown; 9- tinware; 10- tin (or aluminum); 11- steel; 12- canvas, silk or linen; 13- lace; 14- ivory; 15- crystal or glass; 20- porcelain; 25- silver; 30- pearl; 35- coral; 40- ruby; 45- sapphire; 50- gold; 55- emerald or platinum; 60- diamond; 65- iron; 70- stone; 75- brilliant; 80- oak

Reklamy

40 myśli w temacie “Przegapiłam/ Missed

    1. Dziękuję za miłe słowa, fajnie Cię tu widzieć:)
      Z dyscypliną to i u mnie bywa różnie, poprzedni rok trochę leniuchowałam blogowo. Zwykle to jest tak, że jeśli mam bardzo dużo pracy, późno wracam do domu, to i na bloga tego czasu nie wystarcza. Poza tym, wolę pisać notki mniej osobiste, raczej komentujące jakąś rzeczywistość, tymczasem te osobiste są chętniej czytane. Zupełnie tego nie rozumiem:-) Zajrzałam do Ciebie na razie tak pobieżnie, ale widzę, że też już kilkuletni dorobek masz. Tak trzymać!:)

      Polubione przez 1 osoba

  1. kiedy zaczynałem swój pisać blogów było pomiędzy 6.500 a 8.000
    teraz jest ich ze dwa miliony. wstyd? wydaje mi się, że cel prowadzenia bloga znacząco się zmienił w ogólnym mniemaniu i teraz „każdy może” i cel staje się drugoplanowy. gdy ich było mniej blogi na ogół miały jakąś „wizję”, cel do osiągnięcia i aspiracje. teraz wystarcza „chciejstwo” może lepiej? nie wiem, trudno być autorytetem będąc uczestnikiem.

    Polubienie

    1. Ja nawet nie chcę tego oceniać. Jeśli komuś sprawia przyjemność pisanie, to nie można go za to krytykować. Niech to robi. Można się oczywiście zawsze przyczepić do formy, do warstwy językowej, ale czasem takie jest założenie bloga: brak założeń:)
      Onet kiedyś podawał liczbę blogerów, ale potem przestał, a potem zamknął platformę.

      Polubione przez 1 osoba

      1. wiem coś o tym – zaczynam od zera. od grudnia zeszłego roku. sprawdzałem zanim zdechło stare – ponad tysiąc notek poszło w piach. najstarsza była z początku stycznia 2002. skopiowałem, ale przy przeprowadzce zrezygnowałem z archiwizacji – nie ma powodu obciążać serwera własną, ubogą w znaczenie historią. została ze mną, jak wspomnienia noszone w duszy.
        w każdym razie – jedenaście lat, to jest coś więcej jak chwilowe zauroczenie. można wręcz powiedzieć, że to zatwardzenie i recydywa. ale tego nie piętnuje się izolacją od społeczeństwa bez prawa do wcześniejszego zwolnienia.
        pozwól sobie na uporczywość i nie przestawaj. powodzenia

        Polubione przez 1 osoba

        1. Dzięki!!:) A nie żalujesz teraz, że zrezygnowałeś z archiwizacji? Mój blog się zawiesił przy próbie przeniesienia notek, ale grupa wsparcia pomogla:) I wiesz…. nawet nie wiedziałam, że będę się z tego cieszyc. W momencie kiedy Onet zamykał platformę było mi wszystko jedno. Może właśnie ta świadomość, że niedługo wszystko zniknie wyzwoliło we mnie na nowo cheć pisania? Jednocześnie zaczęłam myśleć, żeby tym razem robić to nieco inaczej. Cały czas zastanawiam się co jeszcze oprócz wprowadzenia notek po angielsku, mogłabym zmienić:)

          Polubione przez 1 osoba

    1. Wybacz, zem spozniona jak jaskolka we wrzesniu. Gratulacje! Ja zaczynalam w 2006 no ale juz dawno nie pisze…Ty jestes moja ostoja, dziękuję, ze mialam dokad wrócić. W pewnym sensie.

      Polubienie

      1. Ami, dziękuję za życzenia. Nie jesteś bardziej spóźniona niż ja sama:) Bardzo się cieszę, że tu zaglądasz!
        Co do bloga….może jeszcze kiedyś znowu Cię najdzie na takie pisanie:-)

        Polubienie

    2. Ewa, w moim przypadku jest to taka anonimowość połowiczna. Znajomi wiedzą, że bloguję, ale Czytelnicy, którzy tu zajrzą po raz pierwszy nie zobaczą ani mojego zdjęcia, ani jakichś informacji szczegółowych o mnie. Tego nie zrobiłam i nie wiem czy kiedykolwiek wrzucę swoją fotkę.
      Zresztą, po co komu te zmarchy oglądać:-)

      Polubienie

    1. So, I should also send you my greeting Efi:-)
      Thank you very much yor whishes and kisses (what’s a rhyme:-).
      Your mother doesn’t know that you are a blogger? My mother knows that, but she still doesn’t understand why:-)

      Polubienie

  2. Gratulacje 🙂 szczere, bo wiem jaka to odpowiedzialność, mimo wszystko 😉
    kasy nie zbiłam i nie zamierzam, lubię pisać i lubię rozmawiać. O ile pamiętam, kiedyś już do Ciebie zaglądałam, ale czy nie miałaś dłuższej przerwy w blogowaniu?
    Wielu pomysłów i radości z pisania Ci życzę:-)

    Polubienie

    1. Dziękuję:-)
      Tak, na pewno bywałyśmy u siebie, ja potem trochę odpuściłam sobie blogowanie, cykliczność notek. Miałam bardzo ciężki zawodowo czas. Ale własnie próbuję wrócić do dawnych zwyczajów. Zobaczymy na jak długo życie mi na to pozwoli:)

      Polubienie

      1. Ale ja piszę bez żadnych ambicji. Wystarczy, że jest w miarę poprawnie językowo i zrozumiałe 🙂 A ty się nawet zasadziłaś na anglojęzycznego czytelnika 😀

        Polubienie

      1. Mnie w lipcu strzeli podobny jubileusz.. Czytając ponownie Twoje podsumowanie myślę że mógłbym je przyjąć za swoje. Jeszcze raz życzę dużo radości płynącej z tej działalności

        Polubienie

        1. Tatulu dziękuję bardzo, mimo kilku blogowych zawirowań, póki co wróciłam do pisania. Ale, o ile kiedyś żaliłam się, że mam za dużo wolnego czasu, że coś z tym czasem trzeba zrobić, o tyle teraz bardzo bym chciałam mieć go za dużo, żeby pisać:))
          A Tobie będę życzyć w lipcu, a może w zasadzie życzyć Ci i już i w lipcu?;-) Takiej blogowej radości Ci życzę Tatulu!

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s