Piątkowe kontemplacje/ Fridays contemplations

20180817_0741135367607178461482598Ten piątek powinien być podwójnie wesoły, beztroski, nieco wyluzowany, taki jaki zwykle jest ostatni piątek tuż przed urlopem.

Do pracy jeżdżę ostatnio tylko rowerem więc i dzisiaj także, ale właśnie sobie uświadomiłam, że to być może ostatni raz w tym roku. Jak znam życie, to po powrocie z wakacji będzie dla mnie już za zimno. Wrześniowe poranki bywają naprawdę chłodne, a pęd roweru (przyjmując nawet moje tempo jeżdżenia – w porywach do 15/h) sprawia, że marznę w uszy i głowę. Wiem, że mogę zakładać czapkę, ale wiecie jak potem wyglądają włosy? No właśnie, dlatego być może będę musiała zaśpiewać sobie „żegnaj lato rower na rok, stoi jesień za mgłą” i przeprosić orbitreka!

Tak więc dzień powinien być piękny, tak jak ta fotografia obok, którą zrobiłam rano.

Ale potem dowiedziałam się, że Adaś nie żyje.

 


This friday should be double cheerful, carefree, somewhat relaxed, as is usually the last friday before the vacations.
I recently traveled to work only by a bike, so I also did it today, but I just realized that it may be the last time this year. If I know life, it will be too cold for me when I come back from vacation. September mornings sometimes are really cold, and the rush of the bike (even taking my driving speed – up to 15 / h) makes me freeze in the ears and head. I know I can put on a hat, but you know how my hair looks after? Exactly, that’s why I may have to sing „goodbye summer bike for a year, autumn stands behind the fog” and to apologize my elliptical cross trainer!

So that day should be beautiful, just like the photo I made in the morning.

But then I found out that Adam is dead.

34 myśli w temacie “Piątkowe kontemplacje/ Fridays contemplations

  1. Życie jest dziwne, w jednej chwili uśmiecha się do Ciebie słońcem, a w drugiej sprzedaje Ci ‚taką kanapkę’, że wszystko Ci opada. No przytulam i baw się pięknie, mimo wszystko, a może właśnie dlatego, żeby z czasu ‚między kanapkami’ wycisnąć max😘

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dreamu, powiem Ci, że jednego dnia chowaliśmy przyjaciela, a drugiego wyjeżdżaliśmy na wakacje. To była naprawdę smutna chronologia, choć z drugiej strony tydzień spędzony w fajnym miejscu trochę nas odstresował. Nie do końca, ale troszeczkę.

      Polubienie

  2. O nie…współczuję 😦 miałam nadzieję, że stracił pamięć w jakimś wypadku, że no nie wiem, cokolwiek byle nadzieja była ech.

    Polubienie

    1. Dziękuję kochana. Mamy nadzieję, że po prostu zasnął. Na szczęście cukrzyca (sama w sobie będąc niedobrą chorobą) w swojej nieprzewidywalności daje taką opcję.

      Polubienie

                    1. Smutek to normalne w tym przypadku uczucie. Dobrze, że jest. Chodziło mi o to, by właśnie przegadać, przetrawić, nie przejść nad tym do porządku dziennego, bo wróci w najmniej spodziewanym momencie

                      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s