Zwariowany klimat, odpowiedzialność itp /About crazy climate, responsibility, ect.

U nas 20 stopni ciepła, a na południu Hiszpanii opady śniegu! We Włoszech wichury i ulewy! Wczoraj oglądałam film z zalanej Wenecji, która nawiasem mówiąc i tak już cierpi z powodu podnoszącego się z roku na rok poziomu wody! W jednej z weneckich pizzerii pracownicy ubrani w kalosze, mimo niedogodności pogodowych, pomykali po lokalu serwując swoim gościom pizzę. Nie patrząc na niepogodę i „niedogodę”, kurczę, prawie jak na Titanicu, do końca.

I tak sobie myślę, że przecież ci kelnerzy mogli powiedzieć swojemu szefowi: „wrócę do pracy, jak to wysuszysz/ jak woda opadnie/ będą lepsze warunki/ to jest niezgodne z zasadami BHP/ nie na to się godziłem podpisując umowę”, itp. Przecież z całą pewnością oprócz obowiązków, znają też swoje prawa.

Dwa lata temu, temperatura w mojej ówczesnej pracy zimą spadała do 12 stopni. W lecie, chyba dla urozmaicenia, dach nagrzewał cały budynek do niewyobrażalnych temperatur tak, że ciężko było oddychać. A nasz szef albo oszczędzał na ogrzewaniu, albo udawał, że ciepła nie ma. Wody ciepłej do mycia rąk nie było w ogóle, a przysługującej nam latem mineralnej także nie. Wkurzaliśmy się i obiecywaliśmy sobie, że pewnego dnia po prostu nie przyjdziemy do pracy. Coś tam wspominając przy tym o inspekcji pracy, artykule 55 kodeksu czy groźbie ucieczki w chorobę. Wspominaliśmy między sobą oczywiście:-) Czasem rzuciliśmy tym i owym. W sensie mięsem:-)

Zanim ktoś powie, że współczuje tamtemu szefowi, to Wam powiem, że tego lata, w obecnej firmie, temperatura w biurze znacznie przewyższała te poprzednie, a mimo to nikt się nigdy nie poskarżył. Nikt nikogo nie chciał straszyć kodeksem pracy, ani lewym zwolnieniem, ani nie rzucał mięsem. Jak myślicie dlaczego?

Jasne, że w przypadku pizzerii w grę wchodziły również pieniądze, wizja utraty zysku, obawa, że produkty się zmarnują, ale chyba nie pieniądze przeważyły. Dla fajnego szefa, wyrozumiałego i szanującego ludzi pracownik zrobi wiele, znacznie więcej niż dla tyrana, który lekceważy i mobbinguje personel. Jestem przekonana, że łatwo wtedy przymknąć oko na drobniejsze utrudnienia, a nawet zaopatrzyć się w kalosze. Czy choćby i w parasol!:))


At Poland 20 degrees, at the south of Spain a lot of snow. In Italy, gale and heavy rain! Yesterday I watched a movie from the flooded Venice, which by the way is already suffering from the rising water level from year to year! In one of the Venetian pizzerias, workers dressed in wellies, despite the inconvenience of the weather, were scurrying around the premises, serving their guests with a pizza. Without looking at the bad weather and „inconvenience”, almost like on the Titanic, to the end.

And I think that these waiters could tell their boss: I’ll go back to work, when you dry that place/ when the water will down/ there will be better conditions/ it is inconsistent with health and safety rules/ I did not agree for that, when I signed the contract / etc. I think that in addition to duties, they also know their rights.

Two years ago, the temperature in my work, during the winter time, used to drop to 12 degrees. In the summer, perhaps for variety, the roof was heating the whole building to unimaginable temperatures, so it was hard to breathe. And our boss either saved on heating, or pretended that there was no heat. There was no hot water to wash hands for a whole year, and in the summer we did not have mineral water to which employer is obliged to buy to his staff, by Polish law. We were pissed off and promised that some day we would simply not come to work. Sometimes we were mumbling something about the labor inspection, article 55 of the labor code or about our escaping into illness.

Before someone says that he feel sorry for that boss, I will tell you that this summer in the current company the temperature in the office far outweighed those I mentioned before, and no one ever complained. Nobody wanted to scare anyone with a labor code or a false dismissal. How do you think why?

It is clear that the pizzeria issue was also about the case for money, a vision of losing profit, the fear that the products would go to waste, but probably not only about it. For a cool boss who understands and respects people, the employee will do much more than for a despot who disregards and mobbing his staff. I am convinced that every person is then able to forget about minor obstacles, even he would have to wear wellies. And even an umbrella! :))

18 myśli w temacie “Zwariowany klimat, odpowiedzialność itp /About crazy climate, responsibility, ect.

    1. Rzeczywiście tak bywało, czytałam o tym świetną książkę, czy artykuł, już nie pamiętam niestety tytułu, że bywały niesamowicie ciepłe lata kilka wieków temu. Po czym nagle znowu wróciło wszystko do normy, przy czym tą normą były upalne lata i mroźne zimy.

      Polubione przez 1 osoba

  1. Ja tak troche obok tematu, bo w sprawie zwariowanego klimatu. Maz dzis sprawil mi wspaniala niespodzianke, przyniosl mi bukiet blawatkow. Najprawdziwszych w pieknym mocnym kolorze :)))Rosly sobie na skraju naszego ogrodu jakby nie wiedziały, że listopad juz.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Musiałam poczytać o tych bławatkach (zawsze mówię, że blogi uczą!:)) i wyczytałam, że kwietną w okresie od maja do września, więc zdecydowanie pogoda im pomieszała w …..płatkach:)) Ale wiesz, ja ostatnio widziałam dziewczynę, która szła w bluzeczce letniej, na ramiączkach. Sweter miała zawiązany w pasie więc ewidentnie było jej ciepło. Od razu uprzedzam, nie była pijana:))

      Polubienie

    1. Witaj, no a ja się bardzo cieszę, że tu dotarłaś i zapraszam na wspólną kawę:’-)
      A odnośnie notki, to ja miałam poprzednio szefową i była super, także tu nie ma reguły:-) pozdrawiam i idę z rewizytą:-)

      Polubienie

  2. Ludzkie kierownictwo, to kluczowa sprawa. Wiem to doskonale, bo mam własne doświadczenia w tym względzie. Poznałem i tyranów i przyzwoitych ludzi. Niestety, więcej było tych pierwszych. A co do Wenecji, to w lutym brakowało tam wody i część kanałów było wyłączonych z żeglugi, z tego powodu. No ale wiadomo – sirocco się wyłączył na chwilę, więc woda odpłynęła. W knajpie z wodą zamiast podłogi, to bym chyba nie chciał jadać. Zwłaszcza, że z czystością tej wody nie jest idealnie.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. No właśnie, to zawsze jest jednak reakcja łańcuchowa. Co do czystości, to zawsze wszędzie tak, gdzie jest powódź, musi być woda zanieczyszczona. W normalnych okolicznościach przecież w tych kanałach trochę zalatuje….delikatnie mówiąc, a co mówić w trakcie powodzi.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Jako francuskiemu pieskowi rozleniwionemu wygodami oferowanymi przez współczesną cywilizację, trudno jest mi wyobrazić sobie codzienne funkcjonowanie w takich warunkach. Co będzie z tymi ludźmi? Ile jeszcze czasu dadzą radę tam trwać nim spakują mandżury i ruszą?

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s