Czego oczekujesz?/ What do you expect?

Czego oczekujesz od swojej pracy? Od miejsca, w którym spędzasz codziennie 1/3 swojego życia? Od ludzi, z którymi dzielisz biuro, wspólną szafę, może biurko i pokój socjalny.

Czy chodzi tylko o kasę? Żeby pójść, zarobić, a po pracy, wyjść i zapomnieć? Do następnego dnia oczywiście. Oddzielić grubą krechą to, co zawodowe, od tego, co prywatne?

Czy może dla Was liczy się to, czego się nie da przeliczyć na złotówki, dobra atmosfera w pracy, fajni kumple, super koleżanki, ludzki szef? Satysfakcja z wykonywanej pracy i uznanie klientów?

Ja wiem, jak jest u mnie. Dzisiaj mogę już sobie pozwolić na wybieranie miejsc pracy. Gdy w tej nowej zaczynam zauważać, że po początkowym „miesiącu miodowym”, praca coraz intensywniej wkracza w moje życie prywatne, w moje życie wewnętrzne, a co najgorsze niszczy zdrowie, bo związany z nią stres zżera od środka – nie czuję lęku przed zmianą.

A Wy? Czy, jakimś cudem, udaje Wam się połączyć przyjemne z pożytecznym?


What do you expect from your work? From the place where you spend 1/3 of your life every day? From people with whom you share a room, maybe even a desk, a shared wardrobe and a social room.

Is it only about the salary? To go, earn, go out after work and forget? Until the next day, of course. A line between what is professional and what is private?

Or maybe what counts for you is, what you can’t calculate, good work atmosphere, cool staff, good buddies, human boss? Satisfaction with the job and customer recognition?

I know how it is with me. Today I can afford to choose jobs. When in this new one, I begin to notice that after the initial „honeymoon”, work is more and more intensely entering my private life, my life of the mind, and worst of all, start destroying health, because of the stress associated with that job – I do not feel fear of change.

And you? Do you somehow manage to combine business with pleasure?

Reklamy

25 myśli w temacie “Czego oczekujesz?/ What do you expect?

  1. Chyba z 10 razy zmieniałem pracę ucząc się wciąż na nowo pracy, ludzi, specyfiki… Nawet na własny użytek ułożyłem sobie takie powiedzonko: „Co zawód, to zawód”.
    Tak się jakoś złożyło, że ostatnie 22 lata przepracowałem w jednym miejscu, mimo że zmieniło się w tym czasie 4 szefów, a każdy z nich był innym z natury człowiekiem, a więc i szefem. Tym miejscem pracy była szkoła. Trudna praca ale … No właśnie. Wszystko zależy od tego czego szukasz dla siebie i w czym się realizujesz.
    Jestem za częstą zmianą pracy, bo to rozwija

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dzisiaj mówi się, że powinno się zmieniac pracę co ok. 5 lat. Po pierwsze bo to rozwija, po drugie, bo nie nudzi, po trzecie, bo człowiek wbrew pozorom lepiej funkcjonuje, gdy ma nowe bodźce i wyzwania. Pytanie tylko, gdzie trafi. Czy nie będzie to z deszczu pod rynnę:-)
      co zawód to zawód – dobre!:)

      Polubione przez 1 osoba

  2. Do tej pory było albo przyjemne, albo pożyteczne. Gdy wychodziłem z pracy, umiałem momentalnie o niej zapomnieć. Od stycznia mam nową posadę. Wciąż się uczę i jeszcze niczego konkretnego nie robię, bo to będę mógł robić dopiero po szkoleniu z systemów. Na razie świetnie bawię się nowym programem do projektowania. A że wszystkie ćwiczenia już zrobiłem, modeluję sobie w nim swoją wymarzoną fregatę.
    Wiem oczywiście, że kiedyś się to skończy, ale każda robota jest lepsza niż babranie się w SAP, z czym skończyłem, miejmy nadzieję, definitywnie przed Sylwestrem.

    Polubienie

    1. No to przynajmniej bardzo fajnie Ci się praca zaczyna. To dobrze, jak człowiek w nowym miejscu może złapać oddech, na spokojnie się ze wszystkich zapoznać i najnormalniej w świecie – zadomowić.
      Modelujesz w komputerze fregatę, a co z jej urzeczywistnieniem? Robisz to, sklejasz modele, czy coś?

      Polubienie

  3. Pół biedy, jeśli szef daje w kość, ale współpracownicy są O.K.
    Nie zawsze mamy odwagę i możliwości by zmienić pracę, ale zawsze warto walczyć o swoje prawa i nie dać sobie wejść na głowę 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. No tak, łatwiej chyba powalczyć z jednym szefem, niż z całą grupą współpracowników, z którymi się nie układa. Czasem człowiek nawet nie wie, że może się sprzeciwić. Ludzie idą do pracy myśląc, że muszą się na wszystko zgadzać i nawet nie biorą pod uwagę myśli że mogą o tym porozmawiać.

      Polubienie

  4. Dla mnie najważniejsza dobra atmosfera i możliwość rozwoju w grobie ludzi, z którymi dobrze się dogaduję. Pieniądze też są dość ważne, bo podróże to dość droga pasja, a bez nich nie mogę żyć 😛 I fajnie też wiedzieć, że moja praca coś znaczy i przynosi rezultaty, oraz że mogę innym pomóc się rozwijać.
    U mnie jest to relacja coś za coś, ponieważ bardzo się angażuję i staram robić wszystko jak najlepiej, więc oczekuje przyzwoitych warunków

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dla mnie kiedyś ważniejsza była kasa, ale ja byłam młodsza, mieliśmy małe dzieci. Utrzymanie rodziny było najważniejsze. Teraz pieniądze są ważne ale ważna jest też atmosfera, zaufanie, satysfakcja. No i uznanie. Może to i naiwne, no ale tak mam.
      Skoro staram się to chciałabym, że ktoś to zauważał.

      Polubione przez 1 osoba

    1. Mobbingu i ja doświadczyłam, chociaż tak mnie wkurzył sam fakt, że mimo zaangażowania w pracę i tak obrywam, że bardzo szybko doprowadziłam do konfrontacji z szefem…..a potem lepiej/gorzej (ale już w zasadzie bezstresowo) przepracowałam u niego 4 lata:)

      Polubione przez 1 osoba

  5. najlepiej jest wcale nie tworzyć sobie oczekiwań, ale to jest jakby wyższy poziom rozważań, bardziej ogólnej natury…
    nie będę plótł banialuków, że kasa WCALE nie ma znaczenia, bo to akurat nieprawda… ale z pewnością nie jest moim priorytetem, nie jest też na drugim miejscu, tylko co najwyżej na… niech będzie, że na czwartym lub ósmym, nie chce mi się tego dokładnie analizować…
    a co jest na pierwszym?… chyba po prostu pozytywny klimat, fajni ludzie z którymi się miło spędza czas… ale jednocześnie też to, by zrobić swoje, wyjść i nie zajmować się tym do następnego razu…
    gdzie to znaleźć i jak?… tego nie będę rozwijał, by nie wkręcić się w innego rodzaju banialuki, ale na pewno nie ma tego ani w korpo, ani we własnej firmie… pozornie to są dwie przeciwstawne bajki, ale de facto to dwie strony tego samego syfu… dobry klimat może się tam jeszcze od biedy zdarzyć, takie pozory na samym początku, ale mowy nie ma o wolności i prywatności… o tym można zapomnieć w obu przypadkach…
    ale są ludzie dla których priorytetem jest właśnie kasa i uznanie w grupie… okay, jedni lubią kiszone ogórki, a drudzy jak im nogi śmierdzą, z cudzymi gustami się nie dyskutuje… tylko jest w tym jeden feler, że ani korpo, ani własna firma nie gwarantuje wszystkim ani tej kasy, ani uznania… ale co mnie to w sumie obchodzi?… za kogoś się nie wysikam, bo ani nie chcę, ani nie ma takiej możliwości…
    p.jzns :)…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Najlepiej nie tworzyć oczekiwań, ale się je tworzy. Zawsze jakaś wizja pracy, ludzi i świata w nas siedzi. To jest podświadome, atawistyczne, czy cóś. W każdym razie, ja tam śmierdzących stóp – to niekoniecznie, za to fajnych ludzi, godziwą płacę i szacunek za dobrze wykonywaną pracę- to chętnie. Jeśli czegoś z tych trzech brakuje, to niestety zaczynam się rozglądać. A OBIEKTYWNIE uważam, że jestem bardzo dobrym pracownikiem:-)
      A tak na poważnie, to kiedyś odchodziłam z pracy i studenci (bo to uczelnia była) żegnali się ze mną mówiąc zwykle coś w stylu, „co to będzie, jak pani nie będzie. Ta szkoła padnie”.
      I wiesz co? Padła:)))
      No więc tak, rzeczywiście za nikogo się nie wysikasz, a nawet za nikogo się nie najesz, niemniej jednak każdy ma inny próg odczuwania, jeden szybko zgłodnieje (czy pęknie mu pęcherz), drugi jeszcze trochę wytrzyma.

      Polubienie

    1. I work from 19 years old and I would like to stop now but I had to work another 10 years! It is my retired time:-)
      I wish people to do the job they love!!!

      An I wish have free time, but preferebly in some warm country:-)

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s