Dzisiaj/ Today

Dzisiaj wydaje mi się, że tych 10 stopni na plusie, które widziałam na termometrze w sobotę……..w ogóle nie było.

Today, it seems to me that the 10 degrees plus that I saw on the thermometer on Saturday ……. it didn’t happen.

 

20190204_0910317055534335816434970.jpg

Reklamy

22 myśli w temacie “Dzisiaj/ Today

    1. Oj, strasznie mi przykro, Sagulo. To bardzo smutne, trzymaj się.
      Na pogrzebie mojego taty okropnie padało i do tego wiał przenikliwy wiatr. A był czerwiec. Zmarzliśmy wtedy okropnie. Pogody się nie wybiera.

      Polubienie

  1. w sobotę wsiadłem na rower po krótkiej przerwie /u mnie sezon trwa okrągły rok/, podczas której z powodu śniegu NAPRAWDĘ nie dawało się jechać… dzisiejszy poranny śnieżek mnie nie zraził, ale podczas takich dni zauważam, jak leniwe są służby miejskie, które dbają o chodniki, a kompletnie olewają ścieżki rowerowe… efekt jest taki, że albo muszę łamać przepisy jadąc chodnikiem, albo ryzykować, że coś złamię sobie jadąc śliską ścieżką… jako że nie jestem legalistą, wybieram zwykle wtedy to pierwsze…
    p.jzns :)..

    Polubione przez 1 osoba

    1. Cały rok jazdy na rowerze to dla mnie hardcor:-)
      Przez 3/4 roku za zimno. A w dodatku to o czym piszesz, ślisko i niebezpiecznie. Lepiej sobie odpuść na kilka dni, szkoda zdrowia. Ja czekam na późny kwiecień, a poki co zadowalam się siłownią.

      Polubienie

      1. dla mnie „rower to świat”, jak śpiewał kiedyś Lech Janerka… primo: ekologia… secundo: ruch = zdrowie… tertio: prozaiczna wygoda, mobilność…
        nie licząc wyjazdów dalekobieżnych, bo to inna bajka, to po mieście najwięcej poruszam się na rowerze, na drugim miejscu z bambosza plus komunikacja miejska, zaś auto na szarym końcu, gdy naprawdę jest taka potrzeba…
        dlatego niespodziewany deszcz lub śnieg nie wzbudzają mojego entuzjazmu i czasem potrafią mocno mi zaburzyć grafik na dany dzień…

        Polubione przez 1 osoba

        1. No to ja mam podobnie, z tym że tylko w sezonie ogólnie mówiąc – ciepłym, bo jak latem pada to też rower zawieszam, do rozpogodzenia:)
          Za to jak jest ładnie, jeżdżę do pracy, po pracy, na wycieczki rowerowe. Uwielbiam ten czas i tą niezależność jaką daje rower. Masz racje, wszędzie można dojechać, chociaż ja robię taki mix, jadę do jakiegoś konkretnego miejsca, do którego mam dobry dojazd, jeśli jest za daleko na rower, to go przypinam i wsiadam w autobus. Po załatwieniu sprawy wracam po rower i daje rowerkiem do domu. Biorąc pod uwagę odległości w Warszawie i korki – to dla mnie idealna opcja, przyjemne z pożytecznym.

          Polubienie

        1. Jejku, 18 stopni!!:))) Fakt, tym deszczem trochę pogoda psuje doznania, ale co tam! Można wtedy z przyjemnością słuchać stukania kropli o parapet i rzeczywiście delektować się kolorami. Czystością umytej natury:)

          Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s