Dzień bez mięsa?/ Day without meat?

20190126_1139084294489173415307492.jpg

Podobno obchodzimy dzisiaj dzień bez mięsa.
No nie wiem, czy się powstrzymam.
Wiem,  zła kobieta jestem.

Cały dzień starałam się nie jeść mięsa, ale zjadłam kilka słodkich ciasteczek i zasłodziłam się tak, że teraz nie tylko chce mi się mięsa, ale wręcz zjadłabym konia z kopytami:-)

Albo chociaż kiełbasę z musztardą.

Albo kopytka z boczusiem.

Albo kotleta z ogórkiem kiszonym.

Lub ramen tajski z pierożkami (ale żeby w ich środku było jakieś mięso).

A wszystko przez trzy głupie ciasteczka.


We are supposedly celebrating a day without meat today.
I do not know whether I will stop myself.  I know, I am a bad woman. All day I tried not to eat meat, but I ate a few sweet cookies, I feel those sweets at my stomach and now I did not just want meat, now I could eat a horse!:-)

Or at least one sausages with mustard.

Or noddles with a bacon.

Or a cutlet with pickled cucumber.

Or even Thai ramen with dumplings (but should be definitely some meat inside).

And all of that becouse of three stupid cookies.

Reklamy

38 myśli w temacie “Dzień bez mięsa?/ Day without meat?

      1. To jakieś fatum nad Tobą. jak nie można to Ci sie chce. Mi dziś nic się nie chce,nawet z facetami nie flirtuję. A jedzenie omijam i nie ciągnie mnie. Byłam już o 9 na Drodze Krzyżowej i nastrój mam spokojny wyciszony. Tego Tobie życzę, niech Ci żadne jedzeni w oczy nie pcha się!!!

        Polubienie

          1. Potrzebowała tej drogi. Ostatni czuję, że moje życie pędzi bez refleksji ot tak z masowania na spotkania i ćwiczenia. Święta to dla mnie nie czas zajadania smakołyków, bo ja z niejadków jestem, ale czas pojęty i wpojony z dzieciństwa. Modlitwy więcej. Potrzebuję tego, zawsze będę. To nie tylko łączność czy zatrzymanie na chwilę przy Bogu, ale zapach modlitewnych świąt. A Twój głód oszukaj garstka orzechów czy suszonymi owocami.

            Polubienie

            1. Oszukałam kanapką z awokado. Też może być:)
              Co do Twojej refleksji, to w życiu czasem są takie momenty zatrzymania się. Nagle zadajesz sobie pytanie, co ja tu robię, w tym miejscu, między tymi ludźmi, w tej pracy, w tym mieście, w tym życiu:) Potem na szczęście znajdujemy odpowiedzi.

              Polubione przez 1 osoba

    1. Właśnie! Post i ludzie przyzwyczajenia! Kiedyś czytałam świetną książkę Gurewicza, „Średniowiecze”. Tam było wytłumaczenie dlaczego poszczono akurat w takim a nie innym momencie roku, trochę pozareligijne, ale bardzo racjonalne. Autor tłumaczył, skąd wzięły się takie czy inne zachowania w średniowieczu, które wynikały z ich tamtego życia, a czego my dzisiaj sobie nie uświadamiamy. Między innymi była mowa o poście. Kurczę, muszę wypożyczyć tą książkę.
      Tak mi się jakoś przypomniało:-)

      Polubienie

  1. Dziś słyszałam w radio, że ci, co jedzą mało miesa, np raz w tygodniu- żyją dluzej. Ja tam bym umarła. Mięso musi być i juz.
    Będąc w ciąży z pierwszym synem- mąż chcial, bym się zdrowo odżywiala i kupił mi na mieście sałatkę. To był jego pierwszy i ostatni taki nieprzemyślany gest :))) jak będąc głodnym można najeść się salatą?

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ja sądzę, że to zależy trochę od tego, jak aktywne życie człowiek prowadzi na co dzień. Uważam też, że całkiem wyzbyć się mięsa nie trzeba. Jednak sama znam dwie wegetarianki, które mają się świetnie, są zdrowe, wyglądają pięknie i co najważniejsze: nigdy nie miały problemów z utrzymaniem zdrowej wagi. To mnie bardzo przekonuje do wegetarianizmu, jednak….. ja po prostu lubię od czasu do czasu zjeść coś mięsnego. Fakt, że staram się ograniczać mięso do dwóch dni w tygodniu, bo wiem, że jego nadmiar szkodzi. Ale nie wyzbywam się go ze swojego menu całkowicie:)

      Polubienie

    1. Ja dla zabawy ściągnęłam sobie aplikację kalendarza z różnymi wymyślonymi świętami. W życiu bym nie dała rady wykazać takiej kreatywności. Wczoraj na przykład, oprócz dnia bez mięsa był również Międzynarodowy Dzień Wróbla!! 🙂

      Polubienie

  2. Dzień bez mięsa warto sobie urządzić, ale dlaczego akurat wtedy, gdy oczekują tego inni, a nie wtedy, gdy nam to pasuje? W zamierzchłych czasach, gdy przejmowałem się jeszcze słowami zniewieściałych panów w czarnych sukienkach, zawsze w piątek miałem ogromną ochotę na kiełbasę.

    Polubione przez 1 osoba

    1. A wiesz, że mi się udało?? Na kolację zjadłam paellę, a tam były tylko owoce morza, więc jeśli się przyjmie, że owoce morza to nie mięso, to uświęciłam dzień:-)

      Polubienie

    1. Wiesz, tak naprawdę to człowiek od zawsze jadł zwierzynę. Myślę, że w tym wszystkim chodzi o to, żeby ich nie zabijać w sposób okrutny. Ograniczyć cierpienie, skoro już wchodzimy w sferę filozofii jedzenia, to bardzo jestem ciekawa czy ta ideologia „szczęśliwych kur” czy innych zwierząt jest prawdziwa. Ja nie mówię o tym, co nam się przekazuje za pośrednictwem tv, ja jestem ciekawa jaka jest prawda:)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s