Sukces kobiety/ Success of a woman

Kilka dni temu znajoma blogerka wrzuciła na swoim portalu dwa zdjęcia. Jedno z nią sprzed 10 lat, drugie aktualne. Pod starym zdjęciem napisała „To ja 10 lat temu, młoda studentka, pełna pasji, marzeń i wiary w przyszłość”. Pod drugim: ” To ja, z magistrem, 15 artykułami, z których jeden uzyskał prestiżową nagrodę, z jedną książką dla młodzieży, drugą nt. mediów społecznościowych, spełniona w programie dla młodych matek, miłośniczka podróży i autorka popularnego kanału społecznościowego, który dzięki intensywnej pracy również przynosi dochody…”

Dalej było jeszcze kilka fajnych dokonań, którymi dziewczyna się pochwaliła ze swoimi followersami. Wiecie jakie były najczęstsze komentarze jej koleżanek pod tymi zdjęciami?

„Jejku, ale schudłaś!”

Wiecie co? To niepozorne zdanie pokazuje coś bardzo smutnego.

Albo kobiety są zbyt zawistne, by docenić sukces zawodowy drugiej kobiety, może nawet ten sukces ich wkurza, więc udają, że go po prostu nie widzą, skupiając się na zupełnie innych sferach. Albo, że oceniają drugą kobietę najpierw zawsze przez jej zewnętrzność, co już jest smutne do kwadratu. Bo przecież ten zachwyt nad zrzuconymi kilogramami to nie z troski, to mówi znacznie więcej o nadawcy takiego „komplementu”.

Że to większy sukces niż napisanie książki? Że trudniej zgubić 15 kg niż machnąć studia? Czy poza dbaniem o własne ciało, kobieta nie może już poszczycić się niczym więcej? Nie jest warta, żeby chwalić ją, za coś więcej niż piękno?

Dziewczyny*, same sobie to robicie! Same siebie nakręcacie w tej machinie beauty fashion! A najgorsze, że czasem bywacie bardzo wredne dla innych dziewczyn. Może czas to zmienić i wyluzować?

*uogólnienie z zasady krzywdzi, więc tłumaczę, że to końcowe zdanie jest do tych dziewczyn, które same poczują, że jest do nich:-)


A few days ago, some blogger-girl uploaded two photos on her website. One of them from 10 years ago, the other is up to date. Under an old photograph, she wrote, „It’s me 10 years ago, a young student, full of passion, dreams and faith in the future.” Under the second one: „It’s me, with the master degree, 15 articles, one of which received a prestigious award, one book for young people, the second one about the social media, fulfilled in the program for young mothers, travel enthusiast and author of the popular social channel, which thanks to intense work also brings income … „

There were also some other great achievements, which the girl boasted with her followers. Do you know what were the most common comments of her friends under these photos?

„Wow, you lost weight!”

You know what? This inconspicuous statement shows something very sad.

Either women are too envious to appreciate the other woman’s professional success, maybe even the success of other women makes them angry, so they pretend that they just can’nt see it, focusing on completely different spheres. Or that they assess the other woman first always through her externality, which is sad more. After all, this admiration for lost kilograms is not becouse of the concern about that girl from pictures, it says much more about the sender of such a „compliment”.

Being slim is a greater measure of success than writing a book? Because it’s harder to lose 15 kg than to get a master’s degree? In addition to taking care of your own body, can a woman no longer boast anything more? Is not it worth praising her for something more than beauty?

Girls *, you do it to yourself! Self-winding beauty fashion machine! And worst of all, you’re bad and unpleasant to other girls. Maybe it’s time to change it and relax?

* generalization hurts in principle, so I’m explaining that this paragraph is to those girls, who will feel that it’s about them 🙂

Reklamy

46 myśli w temacie “Sukces kobiety/ Success of a woman

  1. Może chodzi o to, że większość ludzi jest wzrokowcami, więc ważniejsze jest dla nich to co widzą. I stąd takie komentarze. Może też ludność ma problem z czytaniem ze zrozumieniem oraz ze skupieniem na rozumieniu ciut dłuższego tekstu – takie mam zresztą doświadczenia osobiste – dość często bywa, że jakiś mój tekst odczytywany jest niedokładnie, pobieżnie, bezrefleksyjnie, a potem dostaję wiadomości o tym właśnie świadczące. Jest jeszcze taka możliwość, że spora część ludzkości to durnie. A tacy mogą nie rozumieć za wiele. Mogą też mieć zupełnie inną hierarchię wartości, a na to rady nie ma. Trzeba robić swoje.

    Polubione przez 1 osoba

            1. Ja wiem, że dużo ludzi już dzisiaj nie czyta dłuższych wypowiedzi, ich uwaga nie łapie większej ilości akapitów. Pisałam o tym kiedyś nawet notkę. Ten brak koncentracji potwierdzają badania naukowe dotyczące dzisiejszej młodzieży na przykład. I wydaje mi się, że rzeczywiście jest tak, że najpierw dostrzegamy przekaz infograficzny, dopiero potem zmuszamy się do słowa pisanego.

              Polubione przez 1 osoba

                    1. Ja mam jeden problem z kindlem, więc podzielę się nim:-) Otóż, jestem wzrokowcem, jeśli po kilkudziesięciu stronach autor wraca do jakiegoś wątku z początku, to nie mając tego odwzorowania „prawa-lewa” strona, czy „lewy dolny rój – prawy górny”, czasem sobie po prostu nie mogę przypomnieć, a przewijanie w czytniku nie jest najwygodniejsze. Ale to jest jedyny minus, który w dodatku spowodował, że ćwiczę te inne obszary pamięci, które pozwalają mi nie sięgać za często do „przewijaka” 🙂

                      Polubione przez 1 osoba

                    2. No tak, podział tekstu na strony widzące i relacje między nimi, mogą być ważne. Dla mnie są. Ponadto, nie wiem dlaczego, ale ważny jest dla mnie charakterystyczny dotyk papieru, jego faktura, a do tego zapachy, w tym farby, no i dźwięki szeleszczące. Aaa i jeszcze namacalne ślady używania książki – habent sua fata libelli.

                      Polubione przez 1 osoba

  2. Coś w tym jest. Moja siostra ma doktorat, wiele naukowych dokonań, a mimo to ciągle mówię- eh, żebym ja to była chuda, żebym miała ładniejsze włosy, a jakbym miała perfekcyjną skórę… W ogóle w siebie nie wierzy. Ciekawe czy z pięknymi włosami, bardziej cieszy naukowy sukces?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Po prostu kobieta! Jak piękne nogi, to nie podobają jej się włosy, jak piękne włosy (jak u mnie), to miałam problem z akceptacją zębów:-)
      Na szczęście zęby można wyprostować, co też zrobiłam. Ale czy to wszystko jednak potwierdza, że albo jesteśmy wredne dla innych kobiet, albo po prostu zbyt krytyczne wobec siebie.

      Polubienie

  3. Niestety, tak to jest. To, że wygląd kobiety ma ogromne znaczenie podtrzymują przede wszystkim same kobiety. Kobiety malują się dla kobiet, nie dla mężczyzn, i ubierają się dla innych kobiet. Mężczyźni dostrzegają bardziej seksapil, pewność siebie … wiem z doświadczenia, że można mieć włos rozczochrany, okular na nosie i poderwać faceta odbijając piłeczkę. I znam śliczne, zadbane dziewczyny, które są właśnie w trakcie rozwodu i to wcale nie dlatego, że znalazły lepszego kandydata, i … ich mężom się nie dziwię. Bo nie o wygląd w życiu chodzi. Diety i kwestia „grubości” to naprawdę mania i choć panowie o tym nie mówią, pewnie niejeden zrezygnował z dalszego zainteresowana kobietą, gdy słyszał jej ciągle werbalizowane kompleksy. Jak uważasz, że jesteś za gruba i za brzydka, to poszukam sobie takiej w sam raz. Kurtyna.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Przypomina mi się taki występ Czarka Pazury, który żartobliwie stwierdził, że gdyby nie jego żona, do tej pory byłby przeświadczony, że celulit to był jakiś grecki filozof:-)
      Także to co piszesz ma sens. Kompleksy potrafią werbalizować się w bardzo różny sposób.

      Polubienie

  4. Najwyraźniej jednak ciągle obracamy się w tej przyziemnej sferze zewnętrznego piękna i powierzchowności. Może być i inne wytłumaczenie tych komentarzy. Dziewczyna napisała o sobie właściwie już wszystko, co dotyczy jej dokonań, pochwaliła się, a dodatkowo jeszcze wypiękniała i schudła. Może to i niepoprawne politycznie, ale kiedy pokazujemy zdjęcia, nie wszyscy nawet czytają to, co napisano pod spodem. Bo to już zajmuje więcej czasu, a nie zawsze nam się chce i nie zawsze interesują nas dłuższe wpisy, bo pędzimy już myślami dalej. Wydaje mi się, że już samo to w prosty sposób wyjaśnia niezbyt refleksyjny poziom niektórych komentarzy. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. Stawiam na to, że nie zauważyły. Zwróciły uwagę na to, co dla nich jest najważniejsze. Mam wrażenie, że większość osób zamieszczających zdjęcia w sieci właśnie na takie rzeczy zwraca uwagę u siebie i innych. Dlatego wolę blogi. Bo na nich się słucha drugiego człowieka.
    Nie wiem, czy jest sens tłumaczyć. Właściwie każdy ma prawo przeżyć swoje życie po swojemu.

    Polubienie

    1. Zwróciły uwagę na to, na co zwykle kobiety zwracają uwagę:) A te zawistne, kiedy widzą, że dziewczyna jest piękna, zgrabna i do tego jeszcze robi to co lubi i (o zgrozo!) zarabia tym pieniądze, dostają piany:)
      Ja wolę blog, bo lubię pisać. Ale może gdyby sama była młodsza, też poszłabym w kierunku nagrywania filmów. Niby nie są prostsze, wymagają ładnego wysławiania się, pracy, otoczki, ubrania, makeupu. Wiesz, te wszystkie kruczki, które oszukują nasze oczy. Mi się po prostu nie chce:)
      A nikt nie pokazuje się bez filtra:)

      Polubienie

  6. Dziś mówię, mojej pacjentce (przychodzi na terapię reiki), że jest piękna i bardzo kobieca, na co ona od razu,” gdzie tam, jestem gruba”. To ja, że ma piękne błękitne oczy i głowę nie od parady, taką do interesów, ona na to „ale jestem gruba”. Trudno jej uwierzyć w siebie jako kobietę atrakcyjną i chyba ma dość bycia tylko panią sukcesu. Właśnie mąż ja zostawił. Mówi ze smutkiem, „on nigdy nie chwalił mnie, nie widział kobiety, kochanki, tylko maszyny do robienia pieniędzy”.

    Polubienie

    1. Pewnie, że tak! Tylko w takim kontekście to było jednak pominięcie bardzo ważnych dla dziewczyny faktów. I rzeczywiście potwierdza na co my, kobiety, patrzymy najpierw. Mężczyzna by chyba tak nie napisał.

      Polubienie

      1. Powiem Ci, że samo chwalenie, że ktoś schudł mi jakoś nie przeszkadza. Jednak ten kontekst jest bardzo ważny. Nie można pomijać spraw, które dla człowieka były wyzwaniem, ciężką pracą intelektualną, a zauważać tylko ciężką pracę fizyczną………jaką jest odchudzanie:)

        Polubienie

  7. Ja bym do tematu podszedł jeszcze inaczej.
    Po prostu komentujące kobiety dodały jeszcze jeden plus do wszystkich wymienionych wcześniej. Skoro autorka nie uwzględniła tego, że schudła to inne jej o tym przypomniały. Taki komplet sukcesów zawodowych i osobistych.
    Pozdrawiam

    Polubione przez 2 ludzi

    1. No tak, zrzucenie nadmiaru kilogramów jest i w sensie estetycznym i w sensie dokonań, według mnie czymś jak najbardziej do docenienia. Zwłaszcza jeśli w grę wchodzi naprawdę trudna kwestia chudnięcia mimo choroby, czy nawet wbrew:)

      Polubienie

  8. wydaje mi się, że to był żart… nie przywiązywał bym do tych komentarzy zbytniej uwagi… natomiast poruszyłaś ciekawy temat kobiet, które nie dbają o estetykę własnej pupy, ale roszczą podziw dla własnego intelektu… to jest na swój sposób chore… choć w sumie można je zrozumieć… mają słabe libido, a to ma jakiś wpływ na system wartości…
    ale generalnie chodzi przecież o złoty środek… nie być głupią i nie być paskudną wizualnie… tak?…
    p.jzns :)…

    Polubienie

    1. Mi to nawet chodzi o coś jeszcze innego. O ten hejt, który panuje wśród niektórych dziewczyn/kobiet. Celowo podkreślam słowo niektórych, bo ja osobiście tego za bardzo nie odczułam nigdy. Ale chyba teraz jest po prostu bardziej wyczuwalny. Trochę to tak, że jeśli dziewczyna jest piękna i doszła do czegoś również zawodowo, to patrzy się na nią przez pryzmat „no tak, ładna, pewnie awansowała przez łóżko”. Jak gruba – to mówi się „no tak, zakuwała, robiła karierę, bo co jej innego pozostało”. Rozumiesz, takie popadanie ze skrajności w skrajność i najnormalniejsza zazdrość. Chyba zazdrość. Tak to tłumaczę. A jak już i szczupła i mądra – no to wtedy nie ma żadnego wow, tylko „:ale schudłaś”.:-)

      Polubienie

  9. Coś w tym jest, gdyby nie wstawiła zdjęcia, a wypisała tylko swoje sukcesy wtedy bardziej zwrócono by na nie uwagę. Choć niestety domyślam się krytyki za zbytnie chwalenie się 😉 I tak źle i tak niedobrze, smutne ale prawdziwe. Choć ja tam akurat dziewczynie gratuluję i sukcesów i schudnięcia 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Krytyki za chwalenie się to chyba nawet nie było. Pasmo sukcesów tworzyło się jakby na oczach followersów, więc wiesz….. to było raczej takie podsumowanie. Tyle, że na początku tej drogi dziewczyny jej nie widziały, teraz na instagramie czy youtubie pojawiają się jej filmiki. Stąd może takie zdziwienie. Niemniej jednak symptomatyczne.

      Polubienie

  10. Mogę trochę przewrotnie napisać tak, że wystawianie się na oko patrzącego jest tym, co powoduje, że zalety umysłu chowają się przed (upraszczając) efektami diety. Medium nie ma znaczenia, czy to będzie Internet, czy zlot absolwentów szkoły w dekadę po maturze… Wizualność jest kluczem.

    Polubione przez 1 osoba

    1. To prawda:-) Mało tego, podejrzewam, że taki był zamysł tej blogerki, żeby sprawdzić, jaki będzie oddźwięk, tak więc nieco zmanipulowała odbiorców, w tym wypadku w większości kobiety:)
      To trochę tak, jakby pokazać zdjęcie stóp ze świeżo zrobionym pedicurem i napisać, „właśnie przeszłam 30 kim”. Niemniej jednak, żeby tak całkiem pomijać wartości umysłu i widzieć tylko i wyłącznie efekty diety? Nie sądzisz, że coś jest nie tak?

      Polubienie

      1. To można wytłumaczyć perspektywą poznawczą, czyli takim ukierunkowaniem myślenia, które każe poruszać się w ściśle określonym obszarze. Wtedy dieta i jej efekty wysuwa się na pierwszy, czy dominujący plan a osiągnięcia innego wymiaru są pomijane, czy nie dostrzegane. Gdyby to był powiedzmy profil na stronie poświęconej osiągnięciom intelektu to zapewne każdy odbiorca i komentator zwróciłby uwagę na coś innego.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s