Opublikowany w Daily News

Jutro do pracy inaczej!/ Tomorrow to work differently!

Dzisiaj bardzo pracowity dzień, więc wpadam tylko na chwilę, żeby Was poinformować, a może tylko przypomnieć, bo może niektórzy już wiedzą, że jutro tj. 9 lipca, jest Dzień Chodzenia Do Pracy Inną Drogą!:)

No przecież jakbyście się dowiedzieli o tym jutro, już po przyjściu do pracy, to byłoby po zawodach! A tak, macie szansę, żeby wytyczyć nową trasę, i może nawet okaże się, że ta nowa będzie lepsza (jak zapewnia Hołowczyc w Automapie) 🙂

Nie wiem, kto ten dzień wymyślił i dlaczego, ale z mojego punktu widzenia, gdy ciągle jeszcze poznaję Warszawę, to bardzo dobry pomysł! Człowiek rano nigdy nie ma czasu, idzie do pracy, jakby miał klapki na oczach.

Tak więc proponuję jutro zwolnić na chwilę tempo. To idealny moment, żeby trochę przełamać rutynę. Ja jutro idę przez Powiśle!

A Wy?


Today is a very busy day, so I just stop by for a moment to let you know, and maybe just remind you, because maybe some already know that tomorrow, it means July 9, is the Day of Follow a Different Path to Work! 🙂

Well, if you found out about it tomorrow, after coming to work, it would’ve been all over.! And now, you have a chance to set a new route, and maybe even it will turn out that the new one will be better (as Krzysztof Hołowczyc’ voice assures in Polish automapa) 🙂

I do not know who invented this day and why, but from my point of view, when I still getting to know Warsaw, it’s a very good idea! People in the morning, of course, never has time, and go to work, only one known way.

So I propose to slow down the pace tomorrow. The perfect moment to break the routine a bit. I’m going tomorrow through Powiśle!

And you?

Autor:

W zasadzie mogłabym się wymądrzać jaka jestem, jaka nie jestem, jaki jest mój blog, lub jaki miał być w zamiarze. Jednak posłużę się cytatem z bloga Kamila Wolnickiego, bo jest wyjątkowo trafny:): „Ten blog to mój „teren prywatny”, na który każdy może wejść. Będę pisać kiedy chcę i o czym chcę. Nie każdy musi się ze mną zgadzać… Czasem trochę koloryzuję, czasem zostawiam niedopowiedzenia, czasem chętnie biorę się za pisanie o sprawach, którymi na co dzień się nie zajmuję. Zawsze mam swoje zdanie, które… czasem zmieniam. Moje prawo, bo mój teren.” Tak więc, mając na uwadze powyższe, bawcie się u mnie dobrze!!

67 myśli na temat “Jutro do pracy inaczej!/ Tomorrow to work differently!

  1. Brexit dał o sobie znać. Z 400 osobowej korporacji stopniowo odchodzili najlepsi specjaliści. Na openspace postanowiono poprzestawiać meble. Dorobiliśmy się sensownych odstępów między biurkami. W grudniu jest w miarę spokojnie. Zupełnie inaczej niż zwykło być przez ostatnią dekadę. Wiele osób pracuje zdalnie. Trasa jest krótka. Biurko – kuchnia – salon – sypialnia. Od 2 stycznia nowa firma. Trochę się zmieni.

    Polubienie

    1. No proszę, to trzymam kciuki! Zmiany bywają dobre. Ja w swoim zawodowym życiu miałam już kilka takich zmian i w zasadzie każda z nich, nawet jeśli wydawała się na początku słaba, potem przekształcała się w coś dobrego.
      Praca w domu to plus i minus jednocześnie, ale tego jeszcze nie przerabiałam i chyba nie przewiduję. Chociaż kto to wie….:-)

      Polubienie

  2. Szczerze mówiąc, mam dość „świąt” typu: dzień bez samochodu, papierosa, itp. Czy ludzie naprawdę nie mają nic ciekawszego do roboty niż wymyślanie na siłę takich bzdur?

    Polubienie

  3. Tyle jest tych wszystkich „świąt”, że tylko czasem zajarzę, że jakieś tam wypada. Szczególnie te zabawne 🙂
    U mnie dziś jest dzień lekkiego deszczyku i zaraz będzie dzień na rower z Młodą, która aktualnie u mnie gości.
    Pozdrowienia
    IW

    Polubione przez 1 osoba

              1. Czuję się z nimi cudownie, tak radośnie. Oni wiedzą, że jestem nie do usidlenia. I biorą to, co podam. Ostatnio próbowaliśmy zrobić tantrę we czwórkę, ale nic z tego nie wyszło, tzn. nie tantra. Wygłupy i dużo śmiechu, przytulania. W otchłań nie idę. Seks i miłość zarezerwowana jest dla jedynego człowieka. Dużo we mnie energii i radości. Tańczę, podskakuje na materacu a oni patrzą. Są zawstydzeni, uroczy w tym. Kulturalni, niezwykle mili i traktują mnie z wielkim szacunkiem. Jeden z nich to stały klient naszego salonu, pozostali to jego przyjaciele. A dla mnie uroczy panowie. Krzycz na mnie, ale tak naprawdę nie ma za co.

                Polubienie

  4. Tutaj kazdego dnia kilka National Days czegos, ale o takim nie slyszalam. Wiem, ze w kwietniu jest dzien spaceru do pracy, bo srednio na rok Amerikanie spedzaja 19 dni w trafiku jezdzac do pracy. Ja wybieram najkrotsza trase.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ja sobie lubię czasem przejrzeć taki kalendarz świąt nietypowych, czasem zastanawiam się, komu coś takiego przyszło do głowy. Te z chodzeniem inną drogą nie jest najśmieszniejszy:) I nie jest najgłupszy.

      Polubienie

  5. Już kiedyś o tym czytałam, że podobno dla mózgu zbawienne jest by czasem uciec od rutyny – i ponoć wystarczy drobna zmiana w codziennych machinalnie wykonywanych czynnościach, takich jak umycie zębów inną ręką niż zwykle, dojście do sklepu czy pracy inną trasą itp.
    Ja akurat świętować dziś nie mogę, bo… pracuję z domu. 😉

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Wsiadłem do tramwaju byle jakiego… Czas remontów po tamtej stronie Wisły, więc o nieprzewidywalną trasę nie było trudno. Turlałem się tymi tramwajami do miejsca przesiadki i tam wybrałem znów nietypowy autobus. Dalej większy kawałek pieszo.
        Ps. Dziś rano miałem kurs na południe. Mężczyzna z którym jechałem powiedział mi, że ma utarte trasy, ale nigdy nie celuje w jedną. Bierze to, co się trafia.

        Polubione przez 1 osoba

            1. Tak myślałam, znam już troche historię Warszawy i ten podział na prawą i lewą jest jakby oczywisty. Niemniej jednak dla mnie, Lublinianki, „nasza strona Wisły” to ta w stronę Lublina:))
              Tamta to wiadomo….

              Polubione przez 1 osoba

    1. Śmieszą mnie te wszystkie wyszukane święta, czy dni, ale ten akurat z grupy bardziej śmiesznych niż głupich:) Sama jestem ciekawa ile osób weźmie udział. Dzisiaj czytałam o tym na jakimś blogu, więc ludzie wiedzą:)

      Polubienie

      1. Bo one bawią ale pomyśl.. co człowiek ma narzekać i użalać się nad sobą… przynajmniej jest okazja do jakiejsć zmiany, sprawienia komuś przyjemności jak np. dzień przytulania…. to ma swój urok 😉

        Polubione przez 1 osoba

      1. Hehe, no wiem, ale jednak jak już się w ogóle podniosła [doniosę więcej w moim kolejnym wpisie] to stwierdziłam, że nie będę już sobie „wymyślać” innej drogi, jak od siebie z domu dochodzę tam naprawdę „po prostej” 😋

        Polubione przez 1 osoba

        1. No tak, trzeba brać pod uwagę okoliczności, również zdrowotne. Ja wczoraj z kolei wracałam najszybszą drogą, bo taką okrutną miałam migrenę, że marzyłam o łóżku. Okoliczności przyrody były mi obojętne:)

          Polubione przez 1 osoba

          1. A powrót może być inna droga? Zaliczyłby człowiek jakieś ciekawe miejsce, nowe sklepy, kawiarenkę w urokliwym miejscu, poznał nowych ludzi, którym się nie nudzi, gdy na nas czekają, to jeszcze radoche z tego mają

            Polubione przez 1 osoba

            1. Póki co, to dochodzę do siebie po wczorajszej migrenie. Jestem meteoropatą, a wczoraj była huśtawka pogodowa. Miałam migrenę 2 x!! Jeszcze nigdy w życiu tak długo mnie nie trzymało. W zasadzie do rana:-(

              Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s