Szybki wpis / Quick note

Szybkie pytania.

Kto dzisiaj pracuje w domu (bo ja tak)? Czy ktoś z Was miał problem z dotarciem do pracy, lub jakikolwiek inny, związany z obecną sytuacją? Nie pytam o wczorajsze szaleństwo w sklepach, bo wyglądało to tak, jak poniżej, pytam o kwestie międzyludzkie lub wręcz egzystencjalne.

Zdjęcia od lewej: Lidl Warszawa, Rossman Warszawa, Biedronka Lublin, Market Glasgow.

W Warszawie, moja koleżanka, jechała autobusem, w samym środku dnia i była jedyną pasażerką! Śmiałyśmy się, że gdyby tak jeszcze kierowca wysiadł, to koniec świata!:))

No i w ogóle, napiszcie, jak się czujecie? Mam nadzieję, że nie doświadczacie objawów koronawirusowych!


Quick questions 🙂

Who works at home today (because I do)? Did any of you have a problem getting to work, or any other related to the current situation? I am not asking about yesterday’s madness in stores, because it looked like this, I’m asking about interpersonal or even existential issues.
In Warsaw, my friend took a bus in the middle of the day and she was the only passenger! We laughed that if the driver was got off it would be the end of the world! :))

And how are you, in general? I hope you don’t experience coronavirus symptoms!

77 myśli w temacie “Szybki wpis / Quick note

    1. I Tobie zdrowia!!:-) U mnie robi zakupy mąż, ja jeśli chodzi o wychodzenie na zewnątrz, ograniczam się do wyprowadzania psa. Zawsze to jedno będzie zdrowsze, gdy drugie zachoruje 🙂

      Polubienie

    1. Chyba po wczorajszych apelach do ludzi, zwłaszcza do młodzieży, żeby wykazali dojrzałość w tej sytuacji jaka jest, dzisiaj rzeczywiście może być lepiej. Ja nie wiem, jak u nas, bo pracuję z w domu.
      Wierzę, że Polacy potrafią się zmobilizować i chociaż nie lubią jak im się coś każe, to jednak nakaz pozostawania w domu, odwoływania podróży, które nie są pilne – przyjmą z rozsądkiem i godnością 🙂
      Ja miałam dzisiaj jechać do Lublina, ale tego nie zrobię. Nie chcę też mamie przywieźć wirusa, którego przecież mogę mieć nawet o tym nie wiedząc.

      Polubienie

    1. I to straszenie jest….straszne:)
      Włączam TV1 – jest poważnie, ale nie wpadajmy w panikę, bądźmy rozważni, kwarantanna, dezynfekcja, rozsądek itp.
      Włączam TVN – nie ma leków, nie ma aparatów do resuscytacji, nie jesteśmy przygotowani, dojdzie do tragedii.
      Naprawdę trzeba z tych dwóch przekazów wyciągnąć jeden, mądry wniosek. I rzeczywiście nie wpadać w paranoję.

      Polubienie

  1. Coraz bardziej irytują mnie sprzeczne informacje pojawiające się w Internecie, ja teraz mam urlop, więc siedzę w domu coraz bardziej się martwię, że nie będę mogła jechać do pracy mam nadzieję że do 8 kwietnia wszystko się ustabilizuje. Szał zakupowy w moim mieście trwa nadal jak mąż robił dzisiaj podstawowe zakupy np. chleb itp. to ludzie patrzyli na niego jak na wariata bo pozostali wózku pełne po brzegi

    Polubienie

    1. To jest właśnie panika, chociaż ja nie zauważyłam jakiegoś przegięcia. Natomiast Ms Blond pisze, że gdzieś u niej ludzie bili się o ziemniaki. Masakra. Tak bardzo bym chciała, żeby Polska przeszła przez pandemię z godnością. Tak jak to pisze Garfield o sytuacji w Singapurze.

      Polubienie

    1. U nas akurat mleko było, nie było…..drożdzy:) Ani kaszy, ryżu czy makaronu. Wszystko co może poleżeć nieco dłużej – zostało wymiecione. Wiem, to panika, przecież mamy 1 zgon, reszta ludzi normalnie pracuje, produkuje… ale czy to się nie zmieni? Czy jutro, pojutrze, sytuacja się nie zaostrzy?

      Polubienie

    1. Wszyscy jesteśmy zmęczeni. Najpierw długo podświadomie przygotowywaliśmy się na to co nieuniknione. Teraz, raptownie po 1 tygodniu od pierwszego pacjenta, jesteśmy zmęczeni, a co będzie za miesiąc czy dwa? Podobno w Chinach okres szczytowy już minął, więc jest szansa, że przed wakacjami ten koszmarek się skończy. Oby!

      Polubienie

  2. Objawów brak, na szczęście, czego i Tobie życzę 🙂 A z przemieszczaniem się był problem, ale z racji tajfunu jakiegoś, który nas nawiedził. Mały musiał mnie mocno trzymać, bo by go wichura przewróciła..

    Polubienie

    1. Ja nabyłam w końcu termometr:) Nie miałam od 10 lat! I nie był potrzebny. Teraz mam. Na razie 36,6:-)
      Wichura i u nas się nasiliła. Jejku Mały musiał się zmęczyć:))

      Polubienie

        1. Cóż, ludzie są tak różni, czasem niefrasobliwi, czasem zbyt pewni siebie. No i oczywiście trudno poddają się przymusowi. Masz rację, to może mieć konsekwencje na wielu poziomach.

          Polubienie

    1. Panika trwa. Ale mam nadzieję, że za kilka dni to się zmieni. Tak było w Chinach i we Włoszech. Potem ludzie zrozumieli, że asortyment się na nowo wypełni i sklepy wrócą do zabezpieczania zaplecza.

      Polubienie

      1. Byłam w Lidlu i Biedronce. Mało ludzi, brakuje ryżu, kaszy, ale makarony są…. dołożyli też papier toaletowy, .. mięsa nie ma, w Lidlu zero mrożonek, pizzy itp ale w Biedrze coś dołożyli. Myślę, że kwestią czasu jest aż pojawią się środki czystości itp.

        Polubione przez 1 osoba

        1. Ja też tak sądzę. Dziękuję Ci za ten update, to ważne! Widać, że po pierwszych chwili zachłyśnięcia się strachem, zawsze ten strach odpuszcza i człowiek zaczyna myśleć racjonalnie. Ale jednak, u mnie w pracy pracujemy zdanie do odwołania. Ewentualnie, jak się coś zdarzy wymagającego naszej obecności w biurze, wtedy pojadę. Teraz radzimy sobie online. Na pewno bezpieczniej!

          Polubienie

          1. Ludzie nakupowali i zabunkrowali się w domach…. mięsa też brakuje czy mydeł ale i to kwestia czasu… oczywiście potrwa zanim cały towar wróci do wszystkich sklepów bo nie jedna Biedronka i nie jeden Lidl ale nie ma co siać paniki… ja byłam spokojna ale mama przelała na mnie panike (A na mamę rodzieństwo). Wczoraj w sklepie armagedon ale dobrze ze dzisiaj się przeszłam – uspokoilam się… niby u nas w gminie przypadków nie ma ale wolę dmuchać na zimnę i unikać skupisk… bo kto wie…w poniedziałek dokupie tylko jakies warzywa i tyle. Dobrze zee pracujecie zdalnie

            Polubienie

            1. W końcu po to wymyśliliśmy te wszystkie internety, e-maile i dostępy, żeby móc z tego korzystać wtedy, gdy naprawdę jest potrzeba. U mnie home office do odwołania. Oczywiście siadam przed kompem o 8.00 rano, tak jak mam godziny pracy, ale za to nie ryzykuję przejazdów komunikacją miejską. Byle do wiosny!! Potem mogę jeździć rowerem:))

              Polubienie

                1. Mój szef od razu się zgodził, gdy zaproponowałam, że będę pracować z domu. Co prawda to dopiero drugi dzień, ale te dwa dni pokazują, że można. Da się to zorganizować. Oczywiście, że to zależy od specyfiki firmy, u nas się dało.

                  Polubienie

                    1. U mnie też był taki dozownik. Jak ktoś wchodził do nas do biura, z zewnątrz, musiał pójść umyć ręce i użyć tego płynu.

                      Polubienie

                    2. No niestety nie pomyśleli. Byli u nas panowie technicy z Orange i oni zrobili wielkie oczy mówiąc, że jesteśmy pierwszą firmą, w której się tego od nich wymagało. A przecież ich praca to właśnie chodzenie od firmy do firmy…. i w związku z tym, potencjalne roznoszenie bakterii czy własnie wirusa.

                      Polubienie

                    3. Otóż to!! Ja wiem, że nie każdy technik przenosił koronawirusa, ale to tylko pokazuje, jak my-Polacy podchodzimy do zaleceń. Technicy byli w mojej firmie w środę, już mieliśmy koronawirusa w Polsce. Ba, mieliśmy go w Warszawie:)

                      Polubienie

                    4. Moja siostra kiedyś powiedziała, że Polacy do brudasy…
                      Na całym świecie tego wirusa nie ma i tutaj nie mam na myśli Grenladi W pewnym państwie, na jednym kontynencie wiedzą jak dbać o higiene..

                      Polubione przez 1 osoba

                    5. Słyszałaś o przypadku w tym miejscu bo ja nie? 🙂 Tam myją ręce co rusz i pupy i wszystko a Polak potrafi pupy nie myć… zresztą nie tylko Polak – wszędzie są „brudaski” jak w wierszu Brzechwy 🙂

                      Polubione przez 1 osoba

                    6. No właśnie ktoś też poruszył temat czystości w ogóle, że paradoksalnie ten wirus może zmienić podejście społeczeństw do kwestii higieny:) Nie ma tego złego….?

                      Polubienie

                    7. Mam nadzieję, że tak chociaż wątpię….. na niektórych nie ma sposobu

                      Moja Mama mówi, że tam w tym państwie od razu zamknęli granice jak dowiedzieli się co dzieje się na świecie… ja pomyślałam, że Polska powinna zrobić to samo – zapobiegać.

                      Polubione przez 1 osoba

                    8. No tak, być może, ale ja się cieszę, że i tak zrobili to dosyć szybko. Przecież, gdyby to nam się przytrafiło to co we Włoszech – to tragedia!! Współczuję Włochom, ale my byśmy się z tego nie podnieśli długo.

                      Polubienie

                    9. No wiesz, oni pracują nad tym wirusem od pierwszego dnia. Podobno w Kanadzie też osiągnęli sukces. Ale to tylko pierwszy krok do prawdziwego sukcesu jakim będzie szczepionka. Ale chcę wierzyć, że idzie ku dobremu, mimo że właśnie powiedzieli, że druga osoba u nas umarła.

                      Polubienie

                    10. 79 osób zarazonych – siostra wczoraj dzwoniła ze pierwszą osobę z naszego miasta powieźli na zakażny ale nie wiem skąd ta informacja jak na stronie miasta niczego nei pisza 😦

                      Polubienie

                    11. Po początkowych chaosie mam nadzieję że teraz te działania są jakoś skoordynowane we właściwy sposób. Ale właśnie podali, że umarła 3 osoba.

                      Polubienie

                    12. No właśnie, dlatego tak ważne jest, żeby ich nie narażać. Dzisiaj mówili, że ktoś w bloku wywiesił kartkę, że może starszym ludziom pomóc w zakupach. Uważam, że to super pomysł!

                      Polubienie

                    13. Zwłaszcza młodzież może to robić bez żadnych konsekwencji bo nawet jeśli ktoś zachoruje to przechodzi łagodnie.

                      Polubienie

                    14. Tymczasem, okazuje się żę naród o którym pisałaś, też jest już zarażony. Mają więcej przypadków niż u nas. Po prostu chyba się o tym nie mówi, mamy swoje problemy.

                      Polubienie

    1. No i ten ścisk w metrze wcale nie rokuje dobrze. Właśnie cały dzień o tym trąbią, w zasadzie wszędzie, że my sami powinniśmy się izolować. Ale jak to kurczę zrobić, jak jest tłok??
      Ludzie starają się teraz unikać komunikacji, ale wiadomo, że nie zawsze jest to możliwe.

      Polubienie

      1. Nie da się zatrzymać życia. Nie da się zatrzymać świata. I nie da się też, jak pisałem u siebie, wyleczyć ludzi z paranoi.
        Ja i tak ograniczyłem swoją działalność, ale jako samozatrudniony jestem w czarnej dupie. Więc muszę pracować. Nie wyłączę kontaktu z ludźmi u siebie.

        Polubione przez 1 osoba

        1. Samozatrudnieni mają najtrudniej. Ja mam etat, w dodatku specyfika mojej pracy dopuszcza home office bez uszczerbku dla firmy. Skorzystałam z tego, bo przecież lepiej dmuchać na zimne. Ale rozumiem, jak ludzie, którzy mają taką pracę a nie inną, muszą się męczyć. W końcu z czegoś trzeba żyć, nie można zatrzymać życia… jak słusznie napisałeś.

          Polubienie

        1. Dobrze, że nie ma tłumów, mniejsza „szansa” na zarażenie. Wiem, że samozatrudnieni muszą pracować, bo wiadomo o co cho… dlatego dobrze, że pozostali się izolują. Stwarzają w ten sposób lepsze warunki pozostałym.

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s