Limeryk… o mutowaniu patogenów / Limerick… about pathogen mutation

Poezji jako takiej nie lubię, za to uwielbiam limeryki, dlatego pojawiają się one na moim blogu stosunkowo często. Swoimi już kiedyś się chwaliłam (Retrospektywnie, o zabawie w poetkę), teraz czas na rewelacyjny „Limeryk Antydepresyjny” Tadeusza Haftaniuka, autora bloga Zlepek klepek albo beczka śmiechu. Mnie ubawił, pośmiejcie się i Wy.

Kiedy nocą nieopodal Spały
dwa wirusy się razem spotkały,
poszła wieść przez tereny,
że te dwa patogeny
niewątpliwie się tam mutowały

Więcej znajdziecie na blogu Autora.

A może ktoś z Was pokusi się o napisanie koronawirusowego wiersza? Każda forma będzie ok. Kto podejmie wyzwanie?

PS. Mam nadzieję, że udało mi się oddać sens limeryka w poniższym tłumaczeniu 🙂


I don’t like poetry as such, but I love limericks, which is why they appear on my blog relatively often. I used to brag about my owns (Retrospectively about the game called „to be a poet”), now it’s time for the sensational „Antidepressant Limerick” by Tadeusz Haftaniuk, the author of the blog „Zlepek klepek lub beczka śmiechu”). He made me laugh, let’s make you laugh too.

Near Spała at the middle night
two viruses has met, what a plight!
a news went through the world,
that these pathogens curled
were mutating, no doubt, on the site.

More on the author’s blog.

Maybe some of you will try to write a poem about the corona? Any form will be ok. Who will take the challenge?

 

32 myśli w temacie “Limeryk… o mutowaniu patogenów / Limerick… about pathogen mutation

      1. Ha ha,

        A ja zrobię takie intertekstualne nawiązanie do Twojego, zmieniając go w patogeniczny erotyk:-)

        Kreśli ślady na twoim policzku
        niepokojąco bada czoło, oczy, usta
        i ginie w pocałunku słońca
        pokonany
        choć w koronie
        🙂

        Polubione przez 1 osoba

    1. Jest super!! Bardzo dziękuję. Szkoda, że inni nie podjęli rękawicy (ze mną włącznie, ale to z braku czasu).
      Trochę nieregularna ta tanka, ale nie będę się czepiać ;-)))

      Polubienie

  1. Żartujesz. Wirus uwięził mnie w domu, akurat teraz, kiedy przyszła wytęskniona wiosna i pogoda już nie zaprasza, ale wręcz molestuje do korzystania z niej, a ja mam mu jeszcze wiersze pisać? Niech się wypcha aminokwasem!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Asenato, pamiętaj, że pisać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej;-)
      Ja wczoraj próbowałam coś napisać – nie wyszło. Może dzisiaj wieczorem… jakieś rymy mi chodzą po głowie, ale do precyzji Tadeusza to jak stąd do Bałtyku:-)

      Polubienie

  2. Oj tam, oj tam ja też kiedyś zaczynałem i było to wielce nieporadne. Teraz ja bym chciał skorzystać z Twojej angielskiej wersji i ją opublikować na swoim blogu (choć ni w ząb nie rozumiem, bo nie znam języka). 🙂

    Polubione przez 1 osoba

            1. I żeby nie dostać nie daj Boże jakiejś depresji:-) Wszak wirusy były są i będą. A my musimy przetrwać!! Za rok, będziemy to wspominać, jako hardcor, ale jednak będzie to tylko wspomnienie….

              Polubienie

                1. To jest prawdopodobne, zwłaszcza że w Chinach po kilku dni spadku zachorowań, znowu zaczyna rosnąć. Trzeba mieć nadzieję, ale nie wolno za wcześnie poluzować tych procedur, które już po wielu trudach jakoś działają.

                  Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s