Wczoraj na przejażdżce rowerowej / Yesterday on a bike

Zrobiliśmy 22 km, wieczorem bolały mnie kolana, ale umysł był zrelaksowany i wolny od wszystkich covidów tego świata. Było ciepło, słonecznie, złapałam trochę witaminy D3, a poza tym, takie pierwsze po okresie jesienno-zimowej stagnacji, obwąchiwanie starych kątów, sprawia mi zawsze najwięcej frajdy.

Czułam się trochę jak Tancerka, wolna i szczęśliwa, z dłońmi uniesionymi w rytmicznym szale, a trochę jak Syrenka, zakneblowana i z niepokojem, ale odważnie, patrząca w przyszłość.  Takie tam analogie;-)

Poza tym uważam, że najpiękniej normalność udaje natura, prawda?

wp-15880202039858568331217969843737.jpg

wp-15880202041652258671680382611789.jpg

wp-15880623630753264756686384892199.jpg


We did 22 km yesterday, my knees ached in the evening, but my mind was relaxed and free from all the covid’s on this world. It was warm, sunny, I caught some vitamin D3, and in addition the first sniffing of old haunts, after a period of autumn and winter stagnation, gives me the most fun.

I felt a bit like a Dancer below, free and happy, with hands raised in rhythmic shawl, and a bit like a Mermaid of Warsaw, gagged and anxiously, but bravely, looking ahead. Such smart analogies;-)

Besides, I think that nature is the most beautiful semblance of normality.

29 myśli w temacie “Wczoraj na przejażdżce rowerowej / Yesterday on a bike

  1. Kiedyś miałem w pracy kolegę – zapalonego cyklistę. Nie był z mojego miasta – ale to on mnie nauczył, jak piękne są szlaki rowerowe wokół miasta, w którym się urodziłem i wychowałem. Nie miałem o tym pojęcia.
    Odszedł z naszej firmy kilka lat temu – czego nie mogę odżałować – i przeniósł się na drugi koniec Polski. A ja do dziś mam w uszach jego słowa: „O, słoneczko wyszło, będzie dziś rowerek!”.

    Polubienie

  2. naturze wygląd naturalny przychodzi z łatwością. nie musi udawać.
    zmęczenie fizyczne potrafi pognać do psychiczne precz.
    na kłopoty ze spaniem wysiłek fizyczny jest najlepszy. kto pracuje fizycznie, odpoczywa wyżywając się intelektualnie i odwrotnie.

    Polubienie

  3. Piękna przejażdżka. A wiesz i tym, że pan minister Szumowski dzisiaj jechał do pracy rowerem i zauważył, że wielu naszych jeździ bez masek lub zsuwa je na brodę!
    Następna trasa powinna przebiegać przez inne miejsca. Zdjęcia bardzo pożądane

    Polubienie

  4. Cudownie jest od czasu do czasu móc wyrwać się od rzeczywistości, która ostatnio nas nie rozpieszcza. Ja mam to szczęście, że otacza mnie spokój i cisza, jedynym hałasem jest śpiew ptaków zza płotu. A co do zakwasów. Znam ten ból. Wczoraj po ok 12 latach wróciłam do jazdy na rolkach. Dzisiaj odczuwam tego konsekwencje. Jednak nie żałuje bo przypomniało mi się to co sprawiało, że uwielbiałam na nich jeździć. Pozdrawiam

    Polubienie

  5. W styczniu tego roku tam spacerowałem. I nikt jeszcze nie przypuszczał, co się stanie. I Syrenka była bez maseczki:-) Piękne zdjęcia. Ślę pozdrowienia ze spaceru po górzystym Szwarcwaldzie. Zdrówka życzę.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s