Mam nadzieję, że już wkrótce będzie na tyle fajnie, że w końcu pojadę do pracy rowerem, a nie hulajnogą. Hulajnoga jest super, ale chodzi o to, aby było nie tylko dla ducha (hulajnoga to niezła zabawa), ale też dla ciała. Tym bardziej, że już dawno temu zostaliśmy zaproszeni na wesele, ale dopiero teraz wiemy na pewno, że wesele będzie, więc trzeba się wylaszczyć i zadbać o formę;-)
Poza tym, uznaliśmy w firmie, że po naprawdę pracowitych, ciężkich, stresujących miesiącach pandemii, należy nam się urlop, więc zamierzam już niedługo zaszyć się na prawie dwa tygodnie, nad jednym z lubelskich jezior. Stąd też tytuł notki, trochę zaklinam pogodę, ale rozumiecie, że pogoda nad polskim jeziorem to sprawa kluczowa:-)
Poza tym, przyznam się Wam z lekkim oporem (bo wiem, że wiele osób ucierpiało), że dla mnie okres odosobnienia był jednym z fajniejszych w ostatnim czasie. Wykorzystałam ten czas na maksa i teraz jakoś rzadziej myślę o nowych przypadkach, śmierci, zagrożeniu, a częściej optymistycznie patrzę w przyszłość. Ale to chyba dobrze, prawda?:-)

I hope it will be sunny soon, that I will finally go to work by bicycle, not a scooter. The scooter is great, but it should be not only for the spirit (I still think that the scooter gives me a lot of fun), but also for the body. The more that we were invited to the wedding, and as you know, weddings can already take place in such cicrumstances, so I have to transform myself into My Fair Lady.
In addition, we decided in the company that after really busy, heavy and stressful months of the pandemic, we now deserve a vacation, so I will soon be resting for almost two weeks by one of Lublin’s lakes. Hence the title of the note, I pray for the weather, but you understand that this is not a placeholder in this note, but a key issue 🙂
In addition, I confess to you with slight resistance (because I know that many people have suffered) that for me the period of retreat was one of the coolest in the latterly past. I took full advantage of this time and now I think less about new cases, death and danger, and look more optimistically into the future. But that’s probably good, right? 🙂
Życzę przepięknej pogody! I cudownego wewnętrznego nastroju 🙂
PolubieniePolubienie
Dziękuję!! I W sumie, wzajemnie!:)
PolubieniePolubienie
Będzie cieplej, bez dwóch zdań, a wesela będą coraz częstszą formą biesiadowania, bo tylu ludzi się powstrzymywało…
PolubieniePolubienie
No i oby to się nie zemściło. Zobaczę jaka będzie ta weselna izolacja. Przecież nie ma możliwości, żeby tańczyć z partnerem w odległości 2 metrów od niego 🙂 Bo wtedy to już nie jest z tylko obok niego:)))
PolubieniePolubienie
Wymyślą jakieś tańce … Nieprzytulańce
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Zdystansowane skakańce:-)
PolubieniePolubione przez 1 osoba
W ramach rodzin przytulanie jest dozwolone
PolubieniePolubienie
Ale na weselu będzie mix: rodzina i przyjaciele:-)
PolubieniePolubienie
Jak zawsze trzeba wybierać tych do przytulania i tych, których trzeba trzymać na dystans
PolubieniePolubienie
Ha ha, masz rację!:)) To bardzo dobry komentarz.
PolubieniePolubienie
Już sama nie wiem, czy pandemia już sie skończyła, czy jeszcze nie, ale chyba tak, bo politycy w Sejmie niczego się już nie boją.
PolubieniePolubienie
Ona sobie zrobiła tylko wakacyjną przerwę. Tak czuję.
PolubieniePolubienie
Tylko coś na komary i buch nad jeziorko! Cudnego wypoczynku, życzę.
PolubieniePolubienie
Dziękuję!! A jest taki super preparat, Mugga, podobno ….mucha nie siada. Mam nadzieję, że komar też:)))
PolubieniePolubienie
Zapamiętam . Może przydać się😊
PolubieniePolubienie
Ja już go stosowałam i wydaje mi się skuteczniejszy niż inne. Wiesz, idealnych nie znam, ale czymś się trzeba ratować:)
PolubieniePolubienie
😊😊😊
PolubieniePolubienie
Na ciepło chyba wszyscy liczymy, maj był zimny, a nie wiadomo co z wakacjami…miłych wrażeń weselno-wakacyjnych!
PolubieniePolubienie
No był zimny, a tu albo google albo facebook przypominają zdjęcia sprzed lat, gdy w maju już się opalałam, a w czerwcu rano chodziłam z krótkim rękawkiem. Dziękuję!! Co wesela mam jeszcze miesiąc. Zdążę z tym wylaszczaniem się?:-)
PolubieniePolubienie
Jak nad lubelskim jeziorem, to spoko. Bo ja mam nadzieję, że trafili z prognozą o chłodnym lecie (20-24 stopnie). Ale jak ty będziesz w lubelskim, a ja na Mazurach, to nie ma konfliktu interesów i się nasze nadzieje mogą spokojnie spełniać 😀
PolubieniePolubienie
Ha ha, no tak, nie pokłócimy się:)) Ale powiedz mi….dlaczego Ty nie lubisz jak jest ciepło???
PolubieniePolubienie
Dołączam się do zaklinania 🙂
PolubieniePolubione przez 1 osoba
No i dzisiaj cieplej! Rano nadal rześko, ale teraz 24 stopnie!! To już coś!:)))
PolubieniePolubione przez 1 osoba
U mnie też 🙂 tak jak się należy w czerwcu
PolubieniePolubienie
Pewnie, że dobrze.. ostatnie miesiące pokazały, że trzeba żyć tu i teraz. Łapcie ten urlop i wypocznij 🙂
PolubieniePolubienie
Łapiemy!!:) Jeszcze tylko 1,5 tygodnia!!
Potrzebuję resetu:)
PolubieniePolubienie
Uwielbiam jeździć hulajnogą. Z tym że tą zwykłą 🙂 Syn dostał teraz elektryczną…ciężko będzie na niej budować formę 🙂 ha ha 🙂
PS. Polecam Rolki i yogę 🙂
PolubieniePolubienie
Ja uwielbiam właśnie tą elektryczną, ale masz rację, na tyłek nie działa:-)
PolubieniePolubienie
Ja znowu jeżdżę do pracy rowerem, bo pogoda w końcu na to pozwala. Od razu dzień przyjemniej się zaczyna.
Mam ogromną potrzebę urlopu gdzieś na łonie natury, ale chyba przyjdzie mi na to jeszcze poczekać.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Dla mnie jeszcze za zimno. O 7 rano jest ciągle poniżej 10 stopni. Ja czekam na mocne 15:-)
PolubieniePolubienie