Wakacje 2020/ Holiday 2020

Niewiele się ostatnio mówi o planach wakacyjnych, za to bardzo dużo o powrotach w swoje stare zapomniane miejsca, gdzieś nad jeziorem lub na wsi, czy o kupowaniu ogródków działkowych, remontowaniu posiadanych tarasów tak, by mogły służyć jak najlepiej w trakcie urlopów, które większość z nas w tym roku spędzi w Polsce.

My mamy alternatywę: albo wyjazd na Pojezierze Łęczyńsko- Włodawskie, albo drobny, ale potrzebny remont mieszkania, żeby potem wygodniej się mieszkało. Jak myślicie, co wybierzemy?;-)

A propos wymarzonego (w obecnej sytuacji), wakacyjnego miejsca, to ja, gdybym tylko mogła, spędziłabym urlop na lubelskim skansenie. Powaga! Chciałabym przez dwa tygodnie cofnąć się technologicznie o jakieś dwieście lat i żyć wiejskim życiem tamtych ludzi. Z ich niewygodami, noszeniem wody z pobliskiej studni (tylko, co na to moje plecy), z pieleniem ogródka, karmieniem zwierząt, czy dosypywaniem ziarna w kurniku. Bez telefonu, internetu, problemów cywilizacyjnych i społecznościowo-osobowościowych ;-). Szkoda, że Skansen nie oferuje takich atrakcji.

wp-15936880415785814672820273072530.jpg

Skoro już doszliśmy do tematu kurnika, to pewnie niektórzy z Was wiedzą, że jeśli marzę o kawałku ziemi, to między innymi po to, żeby móc hodować kury. Tak dla siebie, dla tych szczęśliwych jajek i porannego piania koguta.

Czyż nie jest piękny?  🙂 Wiecie, on tak spojrzał mi prosto w oczy i zapiał z zachwytu!:))

I jeszcze kilka zdjęć ze spaceru po skansenie.


People don’t say a lot about holiday plans lately, but a lot about returning to your old forgotten places somewhere by the lake or in the countryside, about buying allotments, renovating terraces so that it can serve the best during the holidays, which many of us this year are going to spend in Poland.

We have an alternative: either we go by the lake, in the Łęczyńsko – Włodawskie Lake District, or we do a small, but needed to renovate the apartment to make our life more convenient later. What do you think what we will choose? 😉

Speaking about the dream vacation spot in the current situation, if only I could, I would spend my holidays in the in open-air Museum of the Lublin Village, called skansen. Seriousness! I would like to go technologically back about hundreds years and live for two weeks the rural life of those people. With their discomfort, carrying water from a nearby well, garden weeding, feeding animals or adding grain in the henhouse. Without a phone, internet, problems of civilization and sociological-personality ;-). It is a pity that the Skansen does not offer such attractions.

Since we’ve are about the henhouse, probably some of you know that if I dream of a piece of land, then, among other things, to be able to breed hens. Just for myself, for those happy eggs and the morning rooster crowing.

Isn’t he beautiful? 🙂 He looked inside my eyes and crowed… with delight! :))

65 myśli w temacie “Wakacje 2020/ Holiday 2020

      1. Spoko, wiedza z zycia wzięta i dla mnie najciekawsza i najcenniejsza 😉
        Żyje aż do śmierci 😉 Nie wiem, nie zastanawiałam się nad tym.
        Kwoka zeszła za szybko, bo miała jaja podkładane z trzech dni. Mam różne kury i zależało mi na tych największych jajach/kurach 😉 dlatego aż 3 dni podkładane.
        A kurka wysiaduje je 3 tygodnie. Najlepsze do wysiadywania i potem do opiekowania się małymi są liliputki, takie malutkie trochę dzikie kurki. To sprawdzone kilkukrotnie. Dużym kurom się nieudawało wychować. Ale mała kura = małe jajka.. choć i chyba lepsze w smaku (tak mówią znajomi, dla mnie jajo to jajo)

        Polubione przez 1 osoba

  1. Miałam takiego koguta z łapciami 🙂 Charakterny był i bardzo dbał o kurki. Jakbyś kiedys spełniła marzenie o kurniku to polecam silki. Bardzo przyjacielskie stworzenia. Za człowiekiem niemal jak pies chodzą, z ręki jedzą, lubią głaskanie, reagują na głos. I do tego ten ich śmiszny wygląd! puchate kuleczki 😉

    Fajny pomysł z cofnięciem w czasie.. wakacje w skansenie bzz nowoczesności..jakby tak można wakacje spedzić.. Ale chyba gdzieś można.. pamietam, że Artur kiedyś organizował „życie i wakacyjną pracę” w ekowiosce Barkowo.. Ludzie nie tylko z PL przyjeżdżali. Ale straciłam kontakt i nie śledzę. Możnaby zapytać co z ekowioską..

    Polubienie

    1. Jakie ładne te silki!! Dzięki za podpowiedź, przez to, że one takie miluśkie, to jeszcze bardziej mi się chce tego kurnika:)
      Ja poszukam tej ekowioski, coś się na pewno znajdzie, nie wiem tylko czy w tym roku…. podobno w Polsce wszystko pozajmowane. Nareszcie Polacy, którzy żyją z agroturystyki, nie będą mieć problemów z obłożeniem.

      Polubienie

      1. 🙂 Na pewno coś fajnego znajdziesz. Ja na razie jeszcze mam radochę z namiotowania, więc jeśli pogoda dopisze (i wirus nie pokrzyżuje planów) znów zabawimy nad Świętajno.
        Jak chcesz mogę Ci wysłać (jakoś ;)) pdf z historią powstawania tej ekowioski. Prwnie trochę się pozmieniało od tamtego czasu, ale byłam zauroczona „podejściem” Artura i konsekwencją w działaniu. Bardzo mi się podobał ten „powrót do natury”. Wiem, że teraz jest zdunem i buduje takie „stare” prawdziwe piece (do ogrzewania domów, do pieczenia chleba itp. itd.)

        Polubione przez 1 osoba

        1. Super, będę wdzięczna. Lubie takie klimaty, i nawet jeśli nie pojadę tam, to chętnie poczytam. Nad Świętajnem kiedyś byłam, nocowaliśmy wtedy w Wojnowie:-) Mazury są takie piękne!! Udanego wypadu!

          Polubione przez 1 osoba

  2. Spotkałam kiedyś kobietę, która zachwycała się kurami. Mówiła, że może tak siedzieć całymi godzinami i je obserwować, bo one mają jakieś hierarchie stadne, nazywała to „kolejnością dziobania”.
    Ja to bym się nie nadawała do hodowania kur. Nie umiałabym nadmiaru młodych kogutów skracać o głowę.

    Polubione przez 1 osoba

    1. A skąd!! nigdy bym żadnego nie skróciła o głowę. Nadmiar kogucików byłby rozdawany, a kury miałyby u mnie emeryturkę:-)
      Nie potrafiłabym skracać o głowę, chyba….że robiłby to mój mąż, ale nie wiem …
      Jeśli więc chodzi o kurnik, to ja go chcę tak dla jaj :-))) Dosłownie.

      Polubione przez 1 osoba

  3. co do powrotów wstecz, oglądałam brytyjski program o szkole dla chłopców, która właśnie funkcjonuje ‚tak jak kiedyś’ czyli maksymalna prostota życia, nawrót do zapomnianych wartości, brak telefonów w rękach…. cudowna podróż życia dla wzrastających chłopców, którzy na pewnie tego czasu nie zapomną
    szkoda, że tak szybko chcemy biec w życie, a ja lubię dokładnie ten sam nastrój, i gdyby tylko takie skanseny wynajmowali na wakacje, eh!
    ja mam już plan, ucieczka w przestrzenie Bieszczad, i cieszę się ogromnie na tą ciszę

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ojej!!! Super! Wyobrażam sobie jakie to musi być fajne, chociaż mój kolega powiedział, ze jak kury to wokół smród. Ale to przecież zależy od właścicieli, samo się nie sprzątnie:)
      Macie takie małe żółciutkie kurczaczki?????:-)

      Polubione przez 1 osoba

        1. Była, czytałam, zostawiłam komentarze. Rewelacja! Spełniłeś moje marzenie:-) Mam nadzieję, że ja je też jeszcze kiedyś spełnię. A tak nawiasem mówiąc, czy to nie jest trochę dziwne, że ja marzę o posiadaniu…..kurnika?;-)

          Polubione przez 1 osoba

          1. Nie wiem czy to dziwne. Życie w mieście w pełnym stresie ciągnie większość ludzi do spokoju i natury. Własne to własne, wiesz co jesz bo wiesz czym karmisz a jedzenie to sklepowe dzisiaj nie jest najwyższej jakości. Mnie tez nigdy nie ciągnęło … teraz mnie to cieszy, choć pracy jest koło tego trochę.

            Polubione przez 1 osoba

            1. No tak, ale na emeryturze człowiek bez pracy gnuśnieje. Wiem, bo widzę jak moim teściowie odżywają po okresie zimowym, gdy na wiosnę jadą do domku nad jeziorem i tam sobie mieszkają aż do września. Myślę, że w przypadku teścia można powiedzieć, że ta działka go trzyma przy życiu.

              Polubione przez 1 osoba

                1. I to jest piękne!! Dlatego właśnie cudownie jest móc mieć takie swoje miejsce w jakimś ciepłym kraju. Dzisiaj jest to możliwe i wracać do Polski, jak już u nas się zrobi cieplej. A w tym roku pogoda nas nie rozpieszcza.

                  Polubione przez 1 osoba

        1. No tak, sprzątać trzeba na pewno, a podejrzewam, że okresie wylęgu młodych ta czystość jest jeszcze bardziej wskazana. Niemniej jednak, jak widać, opłaciło się. W zasadzie to można powiedzieć, że jesteś takim dumnym przyszywanym dziadkiem 😉

          Polubione przez 1 osoba

  4. Po kilku dniach chodzenia za potrzebą za stodołę i podcierania się garścią siana, liściem łopianu ew. gazetą, by ci ta chęć życia w skansenie przeszła 😀

    Polubienie

    1. Ty to potrafisz sprawdzić człowieka na ziemię:-) No tu akurat dopuszczam uwspółcześnioną wersję wychodka, taką z papierem toaletowym, choć rzeczywiście może być za stodołą. Tak jak bywało dawniej na wsi, że jednak stało toto gdzieś na uboczu ale nikt nie musiał świecić tyłkiem:)

      Polubienie

  5. To zapraszam. Co prawda wody nosić nie trzeba 😉 ale jak wyłączy się telefon i tv to można się skupić na pieleniu ogródka (po ostatnich deszczach zarósł troszkę 😉) i kury też trzeba karmić. Poza tym pola dookoła, a człowiek raz na kiedyś. Ale dla równowagi całkiem duże i ładne gotyckie miasto w zasięgu pół godzinki samochodem

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Tam było tak pięknie, spokojnie, a przecież w tle słychać było odgłosy miasta, że aż się nie chciało wychodzić. W dodatku trafiłam na cudowny, słoneczny dzień. Zabrałam swoją mamę na taką wycieczkę, bo tam dużo drzew, jest gdzie odpocząć. Fajny wypad.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s