Nie potrzebujemy fajerwerków / We don’t need fireworks

Dlaczego?

Co roku w sylwestrową noc do szpitalnych oddziałów ratunkowych trafiają ofiary hucznej, wybuchowej zabawy. I jeśli to dorosły traci rękę, czy choćby palce, to mogę powiedzieć, przykre, ale miał swój rozum, wiedział co robi. Choć akurat z wiedzą bywa różnie. Najczęściej wypadki dotyczą osób będących pod wpływem alkoholu, a wtedy wiedza zamienia się w ułańską fantazję. Niestety w Sylwestra podobnych urazów doznają też dzieciaki, niedopilnowane, ciekawe świata, jeszcze nie wyposażone w mechanizm obronny zwany wyobraźnią.

Sylwestrowego hałasu traumatycznie wręcz boją się zwierzęta. Dlaczego my im to robimy, przecież kochamy swoje czworonogi?

Co roku idzie z dymem niewyobrażalna ilość forsy, którą można byłoby przeznaczyć na coś dobrego.  W artykule z grudnia 2019 r. znalazłam informację, że łączne wydatki na zakup fajerwerków w ostatnich latach wrosły z 440 mln zł do ponad 700 mln zł. Już 440 mln to jakiś kosmos!

Fajerwerki powodują gwałtowne zwiększenie ilości mikropyłu w powietrzu, czego nie powinno się lekceważyć w świecie, w którym oddychamy benzopirenem, tlenkiem węgla, azotu oraz zanieczyszczeniami zawartymi w pyłkach zawieszonych. Tu trzeba dodać, że Covid zrobił dobrą robotę, jakość powietrza bardzo się poprawiła odkąd wiele osób zamiast jeździć samochodem do pracy, pracuje w domu.

A wczoraj Bejrut. W tym momencie wiadomo, że co najmniej 100 osób zginęło, ponad 4000 jest rannych. Wczoraj podawano, że wybuchła fabryka fajerwerków. Dzisiaj już wiadomo, że źródłem eksplozji było 2750 ton saletry amonowej (azotanu amonu) wcześniej skonfiskowanych przez władze i składowanych w porcie. Tak czy siak, materiał łatwopalny!

Dlatego.


Why?

Every year, on New Year’s Eve, the victims of loud, explosive fun go to hospital emergency departments. And if an adult loses a hand, or even fingers, I can say, unpleasant, but he had his own mind, he knew what he was doing. Although the knowledge is sometimes very problematic. Most accidents concern people under the influence of alcohol, and then knowledge turns into a great fancy. Unfortunately, on New Year’s Eve, similar injuries are also experienced by children, unattended, curious about the world, not yet equipped with a defense mechanism called imagination.

Animals are traumatically afraid of New Year’s Eve noise. Why do we do this to them, because we love our four-legged friends?

Every year an incomprehensible amount of money goes up in smoke that could be spent on something good. In the article from December 2019, I found information that the total expenditure on the purchase of fireworks in recent years has increased from PLN 440 million to over PLN 700 million. Already 440 million is some kind of cosmos!

Fireworks cause a rapid increase in the amount of micro-dust in the air, which should not be underestimated in a world where we breathe benzopyrene, carbon monoxide, nitrogen and pollutants contained in suspended pollen. It must be added that Covid did a good job, somehow the air quality has improved a lot since many people work from home instead of driving to work.

And yesterday was Beirut. At the moment we know that at least 100 people are dead and more than 4,000 are injured. Yesterday was reported that a fireworks factory had exploded. Today it is already known that the source of the explosion was 2,750 tons of ammonium nitrate (ammonium nitrate) previously confiscated by the authorities and stored in the port. Anyway, flammable material!

That’s why.

33 myśli w temacie “Nie potrzebujemy fajerwerków / We don’t need fireworks

    1. Okropna!! Jak patrzę na to zniszczone miasto, które nie podniosło się po poprzednim etapie historycznym, jestem przerażona. Głupota zawsze kończy się tragicznie!

      Polubienie

  1. Jeśli choci o mnie fajetwerki mogly by nie istnieć, nigdy nie kupiłam ani jedenj sztuki i nie zamierzam. Znam osobiście pana, który stracił wszystkie palce jednej ręki odpalając fajerwerki to tak mocno tkwi w mojej głowie, strasznie się boję jak ktoś odpała szczególnie gdy jest osobą nietrzeźwą a przeważnie tak jest. A kolejnym właśnie powodem sa zwierzęta które bardzo cierpią, mój kot bardzo się boi

    Polubienie

    1. No właśnie to cierpienie zwierząt do mnie przemawia najbardziej, bo człowiek – jeśli chce ryzykować – i tak będzie. Szkoda tylko tych, którzy są przypadkowymi ofiarami.

      Polubienie

    1. And it is a very good decision of your government. Maybe our government will finally come to such a policy in the field of pyrotechnics, flammable and firecrackers in general.

      Polubienie

        1. Scary !! Videos from yesterday’s incident are also terrifying. The power of the explosion was enormous, almost like a bomb explosion, hence the information that it was an act of terrorism.
          Lebanon denies these rumors.

          Polubienie

                1. I am not at all surprised that he cried. It is said about millions of losses. And I heard conspiracy theories too, and Mr. Orange (that’s what you call him? ;-)) even said that it was a bomb for sure.

                  Polubione przez 1 osoba

                  1. Aaah yes, Mr Orange will always have a lot to say. This will hit Lebanon/Beirut hard as their hospitals is stretched with Covid cases and with this it will make it worst. Hard part is pulling people out from the rubble. I think our government may send a disaster relief team to help. I am sure other countries will help too, if allowed that is.

                    Polubienie

                    1. Our government has already dispatched rescue aid. Hospitals in Beirut – this is another tragedy, because there was a lot of damage in hospitals buildings and equipment and came thousand patients. I hope the whole world helps them.

                      Polubione przez 1 osoba

  2. Nie przepadam za fajerwerkami. Kojarzą mi się z wielkim stresem mojego psa i niepotrzebnym hałasen. A ile forsy idzie w niebo jak mówisz. Pamietam, że w Polsce niedawno był wybuch w hurtowni fajerwerków i zginęła dziewczyna.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Mój się ich nigdy nie bał, ale solidaryzuję się z tymi czworonogami, które się boją. Uważam, że trzeba to zatrzymać, a kasy wyrzuconej w powietrze po prostu szkoda.
      A przy tym, jak sama napisałaś, giną ludzie.

      Polubienie

  3. Mnie nie musisz do tego przekonywać. Mam też inne obserwacje, których pojąć nie mogę. W czasie kolejnych i kolejnych obchodów powstania warszawskiego, w mieście, które w wojnie spłonęło, tłum wychodzi na ulicę z zapalonymi flarami i dymi, i jest tak fajnie, że zaczyna wrzeszczeć. Kiedyś można było to zobaczyć tylko na stadionach zdominowanych przez kibolstwo. Teraz wszędzie. Rzekomo, powtarzam, rzekomo, wyraża to szacunek.

    Polubienie

    1. Czasy się zmieniają, więc i odbiór tego, co kiedyś było zastrzeżone tylko dla kiboli – też. To tak jak z tatuażem, kiedyś wykonywanym w więzieniach i poprawczakach dzisiaj potrafią przybierać artystyczną formę.
      Ja z tym już nawet nie dyskutuję, bo to rzecz gustu. Natomiast w przypadku Bejrutu – zginęło tyle osób, rannych są tysiące. Miasto znowu zniszczone, a przecież ono tak niedawno wróciło do równowagi po ostatnich konfliktach zbrojnych. Trwały tam prace renowacyjne, ponieważ Bejrut to miast zabytków, no i teraz muszą zaczynać od nowa. Strasznie to smutne.

      Polubienie

      1. Tatuaż może być sztuką, natomiast wymachiwanie flarą, trąbienie i wycie … to by oznaczało, że gatunkowo zmieniają się zachowania sygnalizujące nam przyjacielskość i wrogość. Jak wrzeszczę to Cię lubię. Nie uważam, że to się ogólnie dzieje. Obchody powstania przypominają nocne ataki tłumu na sklepiki i samochody podczas rozruchów w Los Angeles, i nie mam złudzeń, właśnie dlatego część osób się tam pojawia. Widziałam filmiki pokazujące wybuch w Bejrucie – wiele osób w tym czasie po prostu spokojnie mijało tamten teren zajmując się swoimi sprawami. Dziś nie żyją. Bardzo przygnębiające.

        Polubione przez 1 osoba

        1. Tak, zmieniają się zachowania ale też zmienia się w ogóle podejście do II Wojny Światowej. To znaczy, młodsi nadal chcą pamiętać, ale już nie chcą uprawiać martyrologii. Chcą pamiętać i wymachiwać racami, chcą pamiętać i jednocześnie wykrzyczeć tę pamięć. Chyba jestem w stanie to zrozumieć. Tatuaż może być sztuką?- no własnie kiedyś nie był, a teraz jest:) To jest ta zmiana, która dokonała się w społeczeństwie, w Tobie, we mnie, w podejściu do tatuaży. Kiedyś nie były sztuką, były manifestacją przynależności.
          A co do Bejrutu, to oczywiście, że byli tam zwykli przechodnie, przyjezdni, którzy po prostu załatwiali w okolicy swoje sprawy. Ludzie, którzy znaleźli się tam w złym czasie. Przecież te 4 tysiące to nie tylko pracownicy zakładu chemicznego. Tym bardziej to takie strasznie przykre.

          Polubienie

          1. Odbieram to inaczej. Nie wszyscy krzyczą. To nie objaw młodości, raczej standardów własnego środowiska. Podobnie jak nie wszyscy tatusiowie kupują dziecku (a tak naprawdę sobie) sztuczne ognie na Sylwestra. Nasze zachowanie określa nasze standardy, żeby nie powiedzieć brzydko, pochodzenie. A wszystko sprowadza się do tego, że niskie zachowania były zawsze, tylko teraz już można prezentować je publicznie.

            Miałam taką refleksję, jak idąc ulicą w mieście nie uzmysławiamy sobie ilości niebezpieczeństw stworzonych przez cywilizację. Wystarczy trzęsienie ziemi, aby pojawiły się wybuchy gazu, pożary, porażenia elektryczne.
            Pomarańczowy podejrzewa atak bombowy. Ciekawe, czy umie znaleźć Bejrut na mapie 😉

            Polubienie

            1. Poruszyłaś kilka kwestii.
              1. Tam gdzie byłam nie było wycia, natomiast były okrzyki „Chwała Bohaterom” i wiesz co….ktoś z daleka mógłby nie rozumieć słów i być może uznałby to za wrzask.:-) To chłopaki, nie wojsko. Ja ich nie oceniam źle.
              2. Sądzę, że niskie zachowanie może dotyczyć człowieka, który nie idzie na obchody dla obchodów, tylko idzie dla zadymy, bo sobie w tej sposób poprawia samopoczucie. Tego na Gocławiu (bo tam akurat byłam) nie widziałam, zadymy nie było, ale był dym:-) Na filmiku widać chłopaków z dużymi karkami, ale nie można ich tylko przez ten pryzmat oceniać, odpalili race, wznieśli okrzyki i grzecznie poszli do domu. Raczej tak to widzę.
              3. Co do tatusiów kupujących sztuczne ognie, to wiesz, w pewnym momencie już nie tatuś je kupuje tylko sama młodzież. A wypadki bywają różne. I nawet jeśli tatuś swojemu dziecku nigdy petardy nie kupił, to nie oznaczy, że nastolatek nie będzie chciał przetestować, czy potrafi ją odpalić. Może też chcieć zaszpanować prze kolegami. To wszystko nie jest takie oczywiste. Oczywiste jest natomiast to, że światu nie są potrzebne fabryki fajerwerków.

              Polubione przez 1 osoba

              1. Mamy więc różne opinie na kilka tematów 🙂 Fabryki fajerwerków w których produkowane są też flary z pewnością nie znikną z powodu zajścia w Bejrucie. Mam nadzieję, że dojdą do tego, kto jest odpowiedzialny za tak nieostrożne składowanie niebezpiecznych ładunków.

                Polubione przez 1 osoba

                1. I to jest sedno sprawy, te ładunki zawsze są gdzieś przechowywane, a w związku z tym zawsze stanowią niebezpieczeństwo. Usunąć je ze sklepów to oczywiście połowa sukcesu, ale druga połowa to sprawić, aby nie były w ogóle potrzebne.
                  A czy różnimy się tak naprawdę? Chyba w kwestii zasadniczej wcale nie:-)

                  Polubienie

                  1. No tak, tylko gdyby je usunąć ze sklepów, skąd wiedziałabym mieszkając w Irlandii, że w miastach Polski ludzie dumni są z powstańców? Mogłabym się nie skapnąć 😉 Nie wiem jaka jest kwestia zasadnicza. W każdym razie zgadzam się, że wydarzyła się ogromna tragedia, a i tak jest jeszcze kryzys covidowy i ludziom lekko z tym wszystkim tam teraz nie jest :I

                    Polubione przez 1 osoba

                    1. Zasadnicza kwestia jest taka, (moim zdaniem), że świat się zmienia i coś, co kiedyś było nie do pomyślenia dzisiaj po prostu jest. A jutro będzie tym czymś jeszcze coś innego:))
                      Ja nie lubię przesady, race i ta zadyma (nie bez powodu nazywa się ją tak właśnie a nie inaczej) może się o tę przesadę ocierają, ale póki spotkanie kończy się i wszyscy bez siniaków na plecach, wracają do swoich domów – ja się czepiać nie będę.

                      Polubienie

                    2. A jeszcze kwestia – jak je usunąć ze sklepów, właśnie Garfield – blogerka z Singapuru napisała, że u nich są zakazane i już. Można? Można:)

                      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s