Zaprzysiężenie Prezydenta/ Inauguration of the new/old President

Od razu zastrzegam, że to nie będzie notka polityczna. Chciałam tylko wyjaśnić, na wypadek, gdyby ktoś usłyszał gdziekolwiek w mediach, że tu się jakieś brewerie wyczyniały. Nieprawda! 🙂

wp-15967025799734509885895596580314.jpg

Mogę nawet zaryzykować stwierdzenie, że protestujących było tyle samo, co policji, przy czym spośród tych protestujących jeden krzyczał i jeden gwizdał. W sumie było tak, że krzyczał jeden z tych, co są za, i jeden z tych, co przeciw. Taki podział charakterystyczny dla naszej kochanej Polski, prawda?

Na naszych oczach, codziennie odgrywa się komedia.

wp-15967025798495811457705837150231.jpg


I make a stipulation, that it will not be a political note. I just wanted to say that if anyone hears anywhere in the media that there was a huge protest here, it is not true!
I can even risk saying that there were as many protesters as there were police. Ones protesters were shouting and ones whistling. In the matter of fact, were shouting ones of those being for, and ones of those being against. Such a division characteristic of our beloved Poland, right? Before our eyes, a comedy is played every day.

32 myśli w temacie “Zaprzysiężenie Prezydenta/ Inauguration of the new/old President

  1. Dramat… Szkoda, że nie ma Wyspiańskiego, on wiedziałby, jak i komu przydzielić role.
    Smutny widok na zdjęciu i w rzeczywistości także niewesoło.
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

        1. Wiesz co, to tak jak ja. Ja oczywiście wiem, co się dzieje w tym naszym państwie, ale jestem generalnie tak rozczarowana polityką, od wielu lat nie tylko za Pisu. Każdy, ktory dojdzie do koryta zapomina po co tam jest. Niektórzy nie pamiętają nawet wcześniej:-)

          Polubienie

          1. Nie mam na tonjamniejszego wpływu, nie mogę tego zmienić, mogę za to zmienić moje nastawienie do tego. Czytaj postanowiłam zignorować. Szkoda życia. Jest zbyt krótkie aby marnować je na to, wg mnie.

            Polubione przez 1 osoba

  2. Andrzej to Andrzej. Poprzednio był Lepper, teraz jest Duda. Jak gra według dyktanda prezesa to tak długo będzie na piedestale. W pałacu też są budżety. Da się dorzucić urzędasków, mianować ministrów bez teki, zatrudnić „ekspertów”. Sam prezydent ma niewielkie pole działania. Raz poklepie po plecach. Raz wejdzie w sztuczny konflikt aby stworzyć temat zastępczy. Co takie osoby potrafią i sobą reprezentują? Były premier M. desperacko szuka pracy. Wystosował nawet list w tej sprawie który obiega szocialmedia. Problem w tym, że nikt mu nawet nie chce powierzyć miotły do zamiatania ulicy.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Z tego wniosek, że zawsze musi być ktoś:-) Polacy też musza mieć na kogo narzekać, prawda?:-) A piękny Kazimierz zbłaźnił się wielokrotnie, więc ja się nie dziwię, że nikt go już nie chce.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s