Notka poniekąd entomologiczna / A note somewhat entomological

Będąc w Lublinie, byłam na grobie taty i zobaczcie:

Nie zniszczyłam gniazda, przestawiliśmy znicz w odpowiednie miejsce, niedaleko, pod choinkę. Ale kiedy po 2 godzinach wróciłam na cmentarz.. bo za pierwszym razem nie miałam zapalniczki i nie zapaliłam tacie lampek, wiem, jestem gapa :-)… po podniesieniu wieczka zobaczyłam taki obrazek:

No jakie robotne!


I was at my dad’s grave, in the Lublin cemetery. What I see? Look at first film.
I didn’t destroy the nests, we moved the candle to the right place, nearby, under the spruce. But when after 2 hours I returned to the cemetery .. because the first time I did not have a lighter and I did not lit the candle, I know, I’m a forgetful: -) … then I saw this next picture (second film).

How hard worker!

54 myśli w temacie “Notka poniekąd entomologiczna / A note somewhat entomological

  1. Ale sobie miejsce wybrały. Ja strasznie boję się os od czasu gdy jedna z aktorek polskich zmarła na skutek użądlenia, ogólnie nie przepadam za owadami, przerażają mnie także pajęczaki

    Polubienie

    1. Toteż i ja tak zrobiłam:-) Zaciekawiło mnie zwłaszcza to, że one nie szukały swojego starego gniazda, tylko z góry przyjęły, że zostało zniszczone (?) i zaczęły budować nowe. Nie szukały.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Kiedyś mieliśmy trzmiele w szopie. Część z nich przeniosłam razem z gniazdem w inne miejsce, ale nie chciały w swoich plastrach siedzieć… pouciekały. A do szopy zaglądały jeszcze przez jakiś czas.

        Polubienie

        1. No i to jest bardzo dziwne. Ciekawa jestem, czy tamte w pierwszym zniczu też uciekły ze swojego plastra…. A ja je w takie spokojne miejsce przestawiłam:)

          Polubienie

    1. Ten w pierwszym zniczu był większy. Te osy zapamiętały grób i wracały do niego. Szukały gniazda, ale ja myślałam, że jakoś po węchu znajdą. A one zaczęły budować nowe gniazdo.
      Ja ten stary znicz przestawiłam tuż obok grobu pod drzewko.

      Polubienie

  2. A wierzysz w cos takiego.. Hm… Nie wiem czy to się jakoś nazywa 🤷‍♂️ że po śmierci człowiek staje się jakimś zwierzęciem, owadem…
    Pierwsze co mi przyszło do głowy to to, że śp tato zamienił się w Ose :o, i dlatego upodobały sobie to o to miejsce. proszę się nie smiac, nie obrażać…
    Sama nie wiem czemu o tym pomyślałam. Przepraszam

    Polubienie

    1. Wcale się nie obrażam, ale uśmiałam wyobrażając sobie mojego tatę zamienionego w osę:))) Oj bywało, że miał charakterek osy, ale bywał też bardzo ugodowy. Różnie:)) Tak czy siak, tata nie żyje już prawie 10 lat, a to pierwszy taki przypadek, więc jeśli reinkarnacja to trochę długo trwało. Chyba, że przez te 10 lat odbywał pokutę za grzechy:))) Ale wtedy to już byłoby połączenie katolicyzmu i hinduizmu… bo tam jest ta reinkarnacja chyba. Tak czy siak, bardzo Ci dziękuję, bo poprawiłaś mi humor:)))

      Polubienie

        1. Był taki wkład który się długo pali. U nas ten znicz nazywa się „ufo” i do niego jest właśnie o tej samej nazwie wkład. Może coś zmienili w procesie produkcji, bo nigdy wcześniej nie mieliśmy takiego przypadku.

          Polubienie

    1. To fakt. Jednak słyszałam, że i one są na wymarciu, a co prawda nie są aż tak pożyteczne, jak pszczoły, to jednak w środowisku robią dobrą robotę. Trzeba polubić:)

      Polubienie

            1. No właśnie, a wyczytałam właśnie, że „Bywają okresy, kiedy są to naprawdę bardzo pożyteczne owady, skutecznie ograniczające liczebność wielu szkodników”.

              Polubienie

                    1. U nas też nie ma w sklepach, a takich kupowanych na targu to bym nie zaryzykowała, żeby Ci wysłać. Muszę mieć pewność, że to kurki:-) Ale sezon grzybowy dopiero przed nami, jeszcze będą.

                      Polubienie

                    1. No tak! Napisałam Ci, że jak masz problem to pisz. Można go wywołać klikając na klawiaturę ze znaków, które pojawiają się po lewej stronie nowego edytora.

                      Polubienie

    1. Pierwszy filmik (którego nie opublikowałam) pokazywał, jak odkrywałam wieczko. Może gdybym się spodziewała, że osy są już w środku zareagowałabym inaczej. A tak, krzyknęłam całkiem niecicho:))) Dobrze, że ludzi na cmentarzu było mało.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s