Fail tygodnia / Fail of the week

Jutro wizyta mamy mojego przyszłego zięcia, a mi właśnie trzasnął żyrandol w salonie. Jak go myłam, po jaką cholerę go ruszałam! Potem okazało się, że pralnia zapomniała o czyszczeniu naszego dywanu (w tymże salonie) i w dodatku nadal nie mam pomysłu na menu.

Ja ciągle jadam wegetariańskie, więc jak teraz muszę wyskoczyć z tradycyjnym obiadem, to pustka w głowie:-)

A jak Wam się zapowiada weekend?


My future son-in-law’s mother is visiting us tomorrow, and I just broken a chandelier in the living room. When I was washing it, why the hell I was touching it for?. Then it turned out that the laundry room forgotten to clean our carpet (in the living room) and in addition I still have no idea for the menu.

I eat vegetarian food lately, so if I have to jump out with a traditional dinner, my head is empty 🙂

And how is promissed to be your weekend?

87 myśli w temacie “Fail tygodnia / Fail of the week

  1. U mnie weekend spędzony rodzinnie, był także Wnusio z Rodzicami👶💙🧡😀
    I ja mam od 3 lat Zięcia- superowego😄
    Serdeczności dla Was zostawiam🤗🌼

    Polubienie

  2. Chciałabym przejść na wege ale moi „chłopcy” to zdecydowani mięsożercy więc i tak musiałabym to przygotowywać. I tak jem sporo wege posiłków, ale fajnie by było całkiem zrezygnować z mięsa.

    Polubienie

    1. U mnie jest tak, że jak robię wege to moi jedzą wege. Smakuje im. Ale potem bardzo chętnie jedzą mięsko, jak zrobię mięsko:) Także w zasadzie teraz to są tacy wszystkożercy:) My z córką wolimy wege.

      Polubienie

        1. Ja zmuszam tym, że czasem ugotuję tylko wege, ale jak nie ma mięsa to i mąż i syn jakoś specjalnie nie cierpią. W dodatku te kotleciki z cieciorki są takie pyszne!! A sałatka z roszponką i cieciorką (i innymi składnikami, ale te są bazą), to po prostu hicior tego lata:)
          Hicior, który jeszcze nam się nie znudził.

          Polubienie

            1. Cieciorka wymiata!! Czy jesteś w stanie sobie wyobrazić (i zrozumieć), że ja jem cieciorkę codziennie, CODZIENNIE, od maja?:-) Odkąd ją odkryłam na nowo jest w moim jadłospisie every day!!:)))

              Polubienie

                  1. Wow, rewelacja! Gratuluję wyniku. Ja też muszę wrócić na dietę bo ostatnio odpuścilam i parę kg wróciło.
                    Ja dziś na 2 śniadanie sałatka z pomidorem, ogórkiem, ogórkiem kiszonym, cebulą i cieciorką. Pyszka ci powiem.

                    Polubione przez 1 osoba

                    1. No powiem Ci, że z tego wyniku jestem dumna i szczęśliwa jednocześnie. A Twoje śniadanko pychota, super mieszanka, cieciorka wymiata!:))))) Ja natomiast za godzinkę robię sobie …. sałatkę warzywną, w której zgadnij co będzie jednym ze składników??;-)

                      Polubienie

  3. U mnie bez wizyty zięcia. Biorąc pod uwagę, że mam dwóch synów i żadnej córki – to chyba dobrze.
    Chociaż, gdyby mi któryś przyprowadził zięcia, powitałbym jak swojego (nie powiem, że bez zaskoczenia i pewnej konfuzji). Może i przepłakałbym w poduszkę kilka nocy, ale przecież w końcu pogodziłbym się z tym.
    Na szczęście płakać nie muszę, bo obaj mają ciąg do spódniczek. Po tatusiu!

    Polubienie

    1. Ha ha, czyli jesteś tolerancyjny. Myślę, że ja też bym to jakoś zniosła. W końcu najważniejsze, żeby był dobrym człowiekiem. Choć w naszym kraju ciągle jeszcze z tym coming outem jest trudno.

      Polubienie

    1. Ha ha, no to też nieźle:))) Ależ a propos upału, to wiesz, w kuchni było masakrycznie gorąco, staraliśmy się chłodzić wentylatorem, ale sama wiesz jak to jest, jak się piecze i gotuje i wszystko jednocześnie:))

      Polubione przez 1 osoba

    1. Był kurczak pieczony, schaboszczak, pieczarki duszone, mizeria, sałatka grecka. Ja bym bardzo chętnie zastąpiła kurczaka kotlecikiem wege, ale już nie chciałam sobie dokładać roboty. Poza tym, w takich strategicznych momentach najnormalniej w świecie brakuje mi dodatkowego palnika w kuchence:)) Potem było ciasteczko, lody, wino:-) Fajnie spędzony czas.

      Polubienie

        1. Aaaa:-) Soczewicę, cieciorkę, fasolę – to uwielbiam. Ale też robię kotleciki z brokuła, pieczarek, kalafiora. Do tego albo batat czy ziemniak pieczony, albo jakaś kasza. Sałatka warzywna najczęściej z oliwką i fetą, bo musi być białko ;-)) Kotleciki zwykle robię na wzór mielonych, z cebulką, ale dodaję też natkę pietruszki.

          Polubienie

            1. Bataty można z wieloma dodatkami, oczywiście wszystkie mięsne są ok, ale ja jadam z kotlecikami warzywnymi i sałatką:-) Sałatka oczywiście zawsze, ZAWSZE, z fetą:)

              Polubienie

            1. Ja ostatnio byłam na takim wykładzie, w którym kładziono nacisk na bilansowanie swojej diety. To znaczy, żeby nie pozbywać się węglowodanów, czy białka z diety, bo one pełnią ważną funkcję w naszym organizmie. Chodzi o to, by były wyważone proporcje. Ja tak właśnie ostatnio jem. Oczywiście, nie tak z kalkulatorem w ręku, bo mi się nie chce:))) ale staram się tak, jak mi radzono, pół obiadu to warzywa, 1/4 węglowodany, 1/4 białko.

              Polubione przez 1 osoba

              1. Jesteśmy wegetdarianinami, chociaż ja nie tak całkiem do końca. Dla mnie diety to jak leczenie. Sporo zależy od bycia konsekwentnym. Mamy kłopot z synową. Strasznie chce zeszczupleć … tylko brak woli i konsekwencji.

                Polubienie

    1. Nie musiałam, chciałam, bo wiem, że zięcia mamie smakuje tradycyjne:) Przecież wege mogę robić codzienne. Miła odmiana, choć na początku się rzeczywiście stresowałam. Wszystko bardzo fajnie:)

      Polubienie

  4. No właśnie, takie wychodzenie z własnej skóry by zadowolić kogoś… pozostań sobą Caffee 🙂
    Wiesz, spędziłam kilka dni z wege-rodziną i nic dla mnie nie zmienili, to ja wpasowałam się w ich kuchnię i mnie było dobrze, cudownie.
    Teraz jest sezon cukiniowy, jadłam frytki cukiniowe, zupę kremową, przesmaczne ciasto dyniowe…
    Dziś już w swoim domku mając cukinię prosto z ich ogrodu zrobię zupę krem i właśnie to ciasto cukiniowe, bardziej bym nazwała pizzą… ale nie o kształt tu chodzi, lecz o smak, który był wspaniały 🙂
    pozdrawiam Kawusiu

    Polubienie

            1. Takie w głębokim są the best, ale odkąd mi się zepsuła frytownica, robię czasem, i właśnie takie, jak piszesz, beztłuszczowe w piekarniku. Tylko że one wcale nie są beztłuszczowe:))) One mają go tylko trochę mniej niż te z frytownicy.

              Polubione przez 1 osoba

                1. Oczywiście, problemem chyba jest tylko to, jak łączy się te dodatkowe frykasy (i frytkasy:-). Czyli jak jednego dnia frytki to nie zaraz na drugi dzień pizza. Trochę przerwy na zdrowsze żarełko. Wtedy byłoby tak, jak było dawniej, gdy ludzie nie mieli fast foodów na wyciągnięcie ręki, czyli szczuplej i zdrowiej.

                  Polubione przez 1 osoba

    1. A ja chciałam tak to pierwsze spotkanie uświetnić robiąc dania, które wszyscy lubimy. Ale wiesz co? Mój zięć podkreślał, że uwielbia moją kuchnię w wydaniu wege, a jego mama nigdy takich potraw nie robiła, więc może i trochę szkoda, że nie zrobiłam moich kotlecików cieciorkowo-fasolowych. Są naprawdę super smaczne i lekkie. I ja pozdrawiam !!:)))))

      Polubione przez 1 osoba

      1. no widzisz Kawuś 🙂
        czasem chcąc podpasować się pod innych -tworzymy, a zobacz jak cudownie było by poczęstować ich czymś nowym dla nich, ale dobrze znane Tobie,

        będąc u koleżanki uszanowałam, że są max vege, i mnie wszystko smakowało, wczoraj upiekłam ciasto z cukinii, choć bardziej bym to zapiekanką nazwała, przepis ulepszony ale pochodzi ze strony kwestia-smaku 🙂

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s