Balkony – krótkie blogowe podsumowanie/ Balconies – – short blog’s summary

Kiedyś wspominałam tu na blogu o przepięknych balkonach jednej z warszawskich kamienic. Kwiaty, pergole, kolorowy zawrót głowy. Pisałam o gołębim balkonie będącym własnością pewnego zbieracza śmieci. Notka sprzed roku, ale temat nadal aktualny. Współczuję sąsiadom. Chwaliłam się Wam moim balkonem, a nawet nagrałam, jak próbują się na nim zadomowić skrzydlaci intruzi. Pokazywałam też balkon pewnego marokańskiego pustelnika, z którego roztaczał się przepiękny widok, choć sam balkon nie przeszedłby przez kontrolę polskiej inspekcji sanitarnej:-) Zrobiłam zdjęcie balkonu, przez którzy wchodzili strażacy, aby dostać się do wiszącego w zaryglowanym mieszkaniu samobójcy. I pamiętam swój smutek, bo wtedy zawsze wraca wspomnienie z 2004 roku, gdy byłam świadkiem samobójczego skoku pewnego nastolatka. Nie da się zapomnieć.

A ostatnio wpadł mi w oko kamery (znaczy smartfona) taki kadr. Na szczęście ten wywołał uśmiech:-)

I teraz mam jedną refleksję i jedno pytanie:

Refleksja: Wow, przez 14 lat pisania, 6 razy tematem przewodnim był balkon, a wydawałoby się, że to takie trywialne:-)

Pytanie: A Wy co przechowujecie na swoim balkonie?:-)

I mentioned once the beautiful balconies of one of Warsaw’s tenement houses. Flowers, pergolas, colorful dizziness. I wrote about a dove balcony owned by a certain garbage collector. A note from a year ago, but the topic is still relevant. I feel sorry for his neighbors. I bragged about my balcony, and even recorded how winged intruders try to settle on it. I also showed a balcony of a maroccan hermit, from which there was a beautiful view, although the balcony itself would not have passed the control of the Polish sanitary inspection 🙂 I took a photo of the balcony through which firefighters were entering to get to the man who committed suicide. I remember that sadness, which always evoking a memory from 2004 when I saw a teenager’s suicide jump.
And recently such a balcony. Fortunately, this one made my smile 🙂
And now I have one reflection and one question:
Reflection: Wow, in 14 years of writing the blog, 6 times the leitmotif was balcony, and it would seem like a very trivial topic 🙂
Question: What do you keep on your balcony? 🙂

20 myśli w temacie “Balkony – krótkie blogowe podsumowanie/ Balconies – – short blog’s summary

    1. Piękny balkon! Widzę, że oprócz takich doniczek balkonowych, na poręczy balkonu, masz jeszcze wiszące. Te pelargonie wiszące uwielbiam najbardziej, chociaż przy przekwitaniu sypią się kwieciem na balkon:))
      Ale i tak warto je mieć!

      Polubienie

  1. Tyle lat blogowania? Gratuluję wytrwałości i weny twórczej. 🙂
    Proponuję drzewko laurowe, lubi słońce, a poza tym można zrywać listki do dań bezpośrednio, pachną obłędnie. Ma jedną wadę, na zimę trzeba trzymać w domu.
    Na balkonie dobrze rosną zioła, tymianek przetrwał, choć zasuszony był, wystarczyło podlać i ożył, 🙂
    Zasyłam serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

    1. A jakoś tak, nie wiadomo kiedy zleciało:) W tym czasie wydarzyło się tyle różnych różności, że aż mi się nie chce wierzyć, że tamta ja – to dzisiejsza ja 😱
      Mój balkon jest przy dosyć ruchliwej ulicy, niezbyt hałaśliwej, ale ruchliwej. Nie wiem, czy posadzić cokolwiek do późniejszego jedzenia, to dobry pomysł, chyba żeby potraktować je jak roślinki, żeby cieszyły oczy.
      Pozdrawiam!!:)

      Polubienie

  2. Poza skrzynkami kwiatowymi w ilości powiększonej -suszarkę na pranie i szczotki, nareszcie zamknięte w eleganckiej szafie 🙂 Kajak też by się zmieścił (na balkonie, nie w szafie), ale jednak na tak małej powierzchni obawiałabym się go trzymać. A co, gdy spadnie piętro niżej? 😉 Wiatry teraz duże!

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Też pomyślałam o tym, że mógłby komuś spaść na głowę, gdyby trochę zawiało. A dzieciaki lubią się bawić dokoła bloku. Pamiętam, że my kiedyś bawiliśmy się tak w chowanego, pod balkonem było super miejsce. Ale…dzisiaj chyba się już dzieciaki w chowanego nie bawią (??), chyba że wirtualnie:)

      Polubienie

        1. Może ten kajak jest jakoś przymocowany do balkonu, nie sądzę, żeby ktoś był aż tak niefrasobliwy, żeby go po prostu położyć na barierce. A na balkonach i ja wolę kwiaty, choć rozumiem desperację takiego człowieka, który chce być aktywny, a nie ma np. garażu:)

          Polubienie

  3. Balkony to całkiem ciekawy temat, jak się tak zastanowić. Urozmaicają budynki. Nawet te brzydkie, chaotycznie zabudowane albo wyglądające, jakby się miały zaraz zawalić, są na swój sposób fascynujące. Lubię też tarasy na dachach czy w ogóle zagospodarowanie przestrzeni dachowej.
    Na moim obecnie z kwiatów są tylko pelargonie. I lampki. 🙂 Z mniej dekoracyjnych obiektów miotła, wiadro i mop. A krzesła i stolik trzymam w środku, na zewnątrz za szybko się brudzą.
    Podoba mi się Twoja juka. 🙂

    Polubienie

    1. No to Ci napiszę, że juka już nie istnieje, padł najpierw jeden pióropusz, potem reszta:) A stolik i krzesła stoją, chociaż myślę, że w weekend trzeba już będzie je zanieść do schowka. U mnie jeszcze na balkonie bywają suszarki z praniem:)) Oprócz tego mopa.

      Polubienie

      1. Oj, to szkoda. To już mniej mam ochotę na jukę u siebie. 😉 Wystawiałam kiedyś agawy, one są niezniszczalne, może w przyszłym roku znowu im to zrobię…
        A jeśli chodzi o kwiaty na balkon od południowego zachodu, to mam właśnie taki i mogę powiedzieć, że pelargonie kochają upały i słońce – teraz mam bluszczolistne i wręcz wyciągają się do słońca, wcześniej miewałam takie zwykłe. 🙂 Bardzo dobrze miały się też surfinie i komarzyca.

        Polubienie

        1. Ooo, dzięki, poczytam i może za rok.
          Co do juki, to w domu padła, nie na balkonie. Jakiś słaby egzemplarz się trafił, chociaż początkowo fajnie się rozrastały obydwa pióropusze. Nie wiem o co chodzi, że u mnie zawsze pięknie rośnie pióropusz juki, a nie utrzymują się te egzemplarze na pniu.
          Komarzyca rzeczywiście odstrasza komary?

          Polubienie

          1. Sama nie wiem… Ma taki specyficzny zapach, podobny do pelargonii (które tez podobno mają odstraszać), może się komarom nie podobać, ale za bardzo nie pamiętam, jak to wychodziło w praktyce, u mnie zresztą ostatnio jest mało komarów.

            Polubione przez 1 osoba

    1. Kwiaty balkonowe przerabiałam w swoim życiu tylko raz, w sensie tylko raz się na nie pokusiłam. Potem pojechałam na wczasy, zapomniałam poprosić rodzinę o podlewanie i po kwiatach:))))
      Mam balkon na południowy zachód, więc nie wiem jakie kwiaty przetrwałyby w te największe upały. Coś polecasz? Poczytam i może za rok się skuszę.

      Polubienie

      1. Ja zawsze mam pelargonie pnące i lawendę. .. i najważniejsze SĄSIADKĘ, która opiekuje się nimi z wielką miłością jak wyjeżdżam. W w tym roku, po raz pierwszy „uprawiałam” mini pomidorki 🙂 (balkon północno-zachodni).

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s