Scenka rodzajowa/ Short story

W niedzielę, korzystając z tego, że otwarte (z okna widzę rozłożony parasol:-), chciałam kupić w osiedlowym warzywniaku pomidory. Założyłam maseczkę i pewnym krokiem ruszyłam do sklepu, a tam…

wp-15929015489648310478877792197422.jpg

„Trudne sprawy”?:-)

Pomidorów nie kupiłam, ale niewiele brakowało, a obok ziemniaków, w filmie zagrałby także mój Bajt 😉

Ale on, zamiast zostać celebrytą, wolał wrócić do domu, żeby robić to, co lubi ostatnio najbardziej.


Kupiliśmy mu ostatnio takie legowisko, podobno relaksacyjne, na pewno mięciutkie. Stwierdziliśmy, a co! Niech ma na stare lata i komfort i relaks:-)

Po pierwszych godzinach totalnego ignorowania, chyba je polubił:-)

Czytaj dalej „Scenka rodzajowa/ Short story”

Dzisiaj rano w Parku Ujazdowskim/ This morning at Ujazdowski Park

– Hej kaczka, długo masz zamiar jeszcze spać? Chodź się pobawić! – Hey duck, how long are you going to sleep? Let’s play!
– No nareszcie! W ganianego, Ty gonisz, ja uciekam! – Finally! I am running, you chasing me!
– No dobra, może być na odwrót – Ok, can be the other way round

Scenka rodzajowa/ Short story

Wczoraj wracając z pracy, zostałam poproszona o krótką wypowiedź dla Radia Zet.

„Jak się Pani szykuje na święta, co obowiązkowo znajdzie się na stole, bez czego nie może się Pani obejść?”

Wiecie, że o ile na dwa pierwsze pytania łatwo znalazłam odpowiedź, o tyle z trzecim miałam problem? Bez czego nie mogę się obejść? Gdybym podeszła do tematu filozoficznie, musiałabym odpowiedzieć, że dzisiaj mogę się obejść bez wielu rzeczy (i ludzi), których brak kiedyś wydawał mi się nie do zniesienia. Bo dzisiaj tych rzeczy nie ma, a ja przecież nadal żyję.

Zmieniłam się.

Mogę się też obejść bez czystych okien w święta. Oczywiście jeśli mam czas i akurat jest ładna pogoda, myję, jeśli nie, to nie! Tak po prostu. I nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia. Kiedyś stawałabym na rzęsach, żeby ze wszystkim zdążyć na czas.

„Jak się Pani szykuje na święta?”

Gdybym była z dziennikarką szczera, powiedziałabym, że na święta to ja mam ochotę rzucić wszystko i pojechać w świat. Choć z samymi świętami nie ma to nic wspólnego 🙂

Czytaj dalej „Scenka rodzajowa/ Short story”