„La casa de papel”

Już dawno nie zafiksowałam się na czymś tak bardzo, jak ostatnio. Od pięciu dni robię tylko to, do czego jestem już naprawdę zmuszona, a wszystkie inne potrzeby, włącznie z praniem, wymagającym jakichś skomplikowanych działań gotowaniem, czy robieniem zakupów, ograniczyłam do niezbędnego minimum.

Trzeba tu dodać, że zbliża się mój urlop, więc przygotowań do wyjazdu jest sporo, a ja co? Oczywiście chodzę do pracy, wracam, wyprowadzam psa, robię prosty obiad (albo zjadam to, co przygotuje mąż, który się nie zafiksował), szybko wkładam talerze do zmywarki, a potem jak uzależniona, biegnę do salonu, włączam tv, drżącymi palcami wybieram właściwą aplikację i… odcinek, za odcinkiem, oglądam „La casa de papel” (Dom z papieru):-)

Został mi już ostatni z 3 serii, ale specjalnie zostawiłam go sobie na dzisiejszy wieczór, wiecie, tak na deser. 🙂

I chociaż „La casa de papel” niestety potwierdził powszechnie znaną zasadę, że kolejny sezon jest gorszy od poprzedniego, to ja i tak czekam na następny. A scenariusz podobno już „się pisze”!

A Wy? Oglądaliście?

Czytaj dalej „„La casa de papel””