Druga fala w Chinach / Second wave in China

Jeśli ktoś jeszcze nie rozumie, z czym tak naprawdę mierzymy się w okresie pandemii i wydaje mu się, że maseczki to głupota, że kwarantanna jest niepotrzebna, a odosobnienie i zamknięte miejsca publiczne to wymysł Ł.Szumowskiego, (ja mu w tym zakresie ufam), to poniżej wklejam raport, który powinien nas wszystkich zaniepokoić.

Raport_Chiny 2020-04-17

O ile nikt się nie włamał na stronę, która zbiorczo podaje raporty z wszystkich krajów, to dzisiejsze cyfry dotyczące Chin wyglądają niepokojąco. 1290 nowych zgonów, po kilkunastu dniach względnej ciszy.

Update: Dzisiaj raport z Chin już bez przypadków śmiertelnych w ogóle, więc albo wczoraj rzeczywiście przyznali się do dodatkowych zgonów i nie dotyczyły one tego jednego dnia, albo dzisiaj znowu wrócili do zatajania prawny. Któż to wie.

Co Wy o tym myślicie? Ja już od dawna uważam, że koronawirus swoim zasięgiem i sposobem rozprzestrzeniania się, nasilenia, przypomina hiszpankę.

Wczoraj obejrzałam film, wyemitowany przez WION, internetową stację telewizyjną w Indiach. Stacja powołuje się na dane z raportu opracowanego przez amerykański Fox News, które mówią wprost, że wirus z Wuhan jest dziełem człowieka (co mieszkańcy USA na to?). To nie mutacja kilku czynników związanych z targiem ze zwierzętami, to wyścig biologicznych zbrojeń, w oparciu o wirusa pochodzącego od nietoperzy. Wirus wydostał się z chińskiego laboratorium tuż po tym, jak zmarł jego zainfekowany pracownik.

Jeśli tak, to smutne, bo za pyszałkowatość kilku krajów, za ten chory wyścig płaci cały świat.

Czytaj dalej „Druga fala w Chinach / Second wave in China”

Walka ze stresem i nudą / Fighting stress and boredom

Już chyba na zawsze gry planszowe ze zdjęcia będą mi się kojarzyć z Sars-Cov-2, a przymusowe siedzenie w domu, z nieustanną zabawą. Oczywiście po godzinach pracy, bo od 8 do 16.00 na nudę narzekać nie mogę:-)

W czasie kwarantanny zaczęłam też doceniać miejsce, które mam w warszawskim mieszkaniu, a którego nigdy nie miałam w Lublinie. Prawdziwa jadalnia, z dużym stołem, mieszczącym wkoło wszystkich domowników, a na nim nie tylko kubki z kawą, ciasteczka, plansze, potrzebne w danym momencie szpargały, ale jak trzeba, to można postawić także laptopa :-).

Z jadalni nie widać telewizora, nie słychać informacji o kolejnych zgonach, trudnej sytuacji na Mazowszu, dwóch milionach chorych na świecie, czy deficytach polskiej służby zdrowia. Śledzę raporty dotyczące pandemii na bieżąco, dlatego staram się, żeby miejsce przy stole było od niej wolne. Taki nasz mały azyl, domowy wentyl bezpieczeństwa. Żeby nie zwariować:-)

A propos gier. Każda z dotychczas kupionych jest swojego rodzaju bestsellerem. Zamówione zostały w zasadzie jednocześnie, ale ponieważ docierały do nas w różnych odstępach czasu to żadną nie zdążyliśmy się jeszcze znudzić.

wp-15869613058958513182987616200050.jpg

Zauważyłam, że w okresie pandemii dużo mniej czytam, ale to dlatego, że kiedyś robiłam to przede wszystkim w drodze do i z pracy, a teraz czytam w zasadzie tylko przed snem, w pozycji horyzontalnej, więc można się domyśleć, z jakim skutkiem:-)

Poza tym książki są czymś wymagającym samotności, a w moim mieszkaniu, w dobie koronawirusowej kwarantanny, gdy jest nas więcej niż wcześniej, na samotność narzekać nie można:-)

Czytaj dalej „Walka ze stresem i nudą / Fighting stress and boredom”