Gertruda

Czy ktoś kiedykolwiek słyszał o Gertrudzie von Hohenberg?

O królowej Niemiec, która zmarła dokładnie 737 lat temu i uwaga……. urodziła królowi 10 dzieci!

Na moją kobiecą wyobraźnię ta liczba działa niczym malarstwo naturalisty D.R. Knighta na dziewiętnastowiecznych Paryżan.

10 porodów! ! 10 ciąż! 10 niepewności i stresu, czy dziecko będzie zdrowe!

Okej, wiem, że tak liczne rodziny zdarzają się nawet dzisiaj, ale po pierwsze bardzo rzadko, po drugie, mamy lepiej rozwinięty system opieki medycznej. Policzyłam, że okres prokreacji trwał u Gertrudy 25 lat, ostatnie dziecko urodziła jako 51-latka. W dzisiejszych czasach to późny wiek, a w tamtych, to tak, jakby rodziła emerytka. Król musiał ją bardzo kochać. Ostatnie dziecko zmarło przy porodzie, może właśnie z powodu wad rozwojowych, które bywają skutkiem późnego wieku matki. Zastanawiam się, czy ta śmierć wpłynęła na brak kolejnego potomka czy raczej organizm królowej w końcu przeszedł w stan menopauzalnego spoczynku?

Prawdopodobnie to drugie, no ileż można 🙂

Prawdopodobnie, bo jednak w XIII wieku, (ale przecież jeszcze i długo, długo po nim), kobieta większego wyboru nie miała, zdawała się na naturę i skuteczność odwiedzin męża w alkowie. A potem było dziecko albo nie.

Gertruda przeżyła śmierć dwójki z dziesięciorga swoich dzieci, a zmarła, kiedy najmłodsze miało dziesięć lat. Na szczęście nie doczekała śmierci swojego pierworodnego syna, które zabił jego bratanek. Polityka to bagno. Nie dowiedziała się, że drugi jej syn utonął, gdy jego łódź rozbiła się podczas podróży Renem. Nie była też świadkiem śmierci córki, która w ciągu 10 lat urodziła 10 dzieci. Można powiedzieć, że w tym była lepsza od matki, co rok prorok, ale tak wycieńczyła organizm, że zmarła w wieku 26 lat. Wyobrażacie sobie 26-letnią matkę dziesięciorga dzieci? Brzmi strasznie.

A mąż Gertrudy, król Rudolf I ? Trzy lata później ożenił się po raz drugi. Gertruda i Rudolf spoczęli w osobnych grobach, w zupełnie innych miastach, a nawet w zupełnie innych państwach. Czy ktoś mi może wytłumaczyć dlaczego?